Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki wodne. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ptaki wodne. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 1 czerwca 2021

Nad Biebrzą...a las orillas del rio Biebrza

 Wstałam o 3:30, przed czwartą już byłam na zewnątrz...jedyne żywe stworzenie , które spotkałam to  ten  śliczny źrebak rasy konik polski, nie zwrócił na mnie najmniejszej uwagi, skubał sobie ździebełka czegoś.

Desperté a las 3:30 de la mañana, antes de las 4 ya   solita  caminé hacia  los pántanos del río Biebrza. Al salír encontré esa maravilla, un potro de la raza poni polaco.... totalmente entregado  a la busqueda de alguna brizna de hierba no me prestó ni siquiera un segundo de su  atención.

Szybko pomaszerowałam na groblę prowadzącą przez rozlewiska Biebrzy by załapać się   na wschód słońca,   przyjęłam pozę czekania najmniej męczącą, taki sposób mają wenezuelscy Indianie  Pemoni  z Płaskowyżu Gran Sabana, tak sobie kucają czekając np na transport publiczny.

 Zrobiłam sobie selfie  ku pamięci i pod tytułem " tu byłam o czwartej rano" .

Me apresuré para llegar a tiempo y disfrutar del amanecer,  faltaban algunos minutos  ,  asi  que tomé la posición de espera, la cual suelen tomar  los indígenas de la etnia Pemón en la Gran Sabana  de Venezuela, una sabia postura que no cansa...

Mientras tanto hice uno o hasta dos selfie titulados..."estuve aqui a las 4 am"

 




A niebo różowiało a raczej pomarańczowiało, świat przybierał przeszlachetne kolory w tonacjach pomarańczowo- fioletowych przeplatanych szarościa i czernią.

El cielo  era  de  color rosa y  naranja...el paisaje se tiño de estos y otros tonos, aparecieron  violetas grises y  azules...una paleta de colores  muy refinada.








Po czwartej  słońce wyjrzało zza horyzontu 
Pasadas las 4 de la mañana los primeros rayos de sol comienzan iluminar el firmamento.



Grę świateł  potęgowały odbicia w wodach rozlewiska.
Los reflejos en las aguas multiplicaban el impacto  resplandeciente del amanecer.


Śliczny pastelowy świat,  delikatny, w niebanalnych odcienach..
Un mundo de tonos pasteles  que me dejó sin  respiración.



A ja wytężam wzrok w poszukiwaniu ptaszków, o jest!  nie wiem co to za ptak...ale jest ! a obrazek jak grafika
Mis ojos seguían en  busca  de algún pájaro... lo encontré, se sentó sobre un arbolito y  ha creado una obra de arte gráfico..




i jest jakiś brodzący...  brodziec piskliwy...
y encontré otro , el andarrios chico

 

Wrócil graficzny ptaszek, z robaczkami w dziobie  , gdzieś w pobliżu miał  pisklęta

El pajarito de la gráfica  volvió posarse en el arbolito  con unos  gusanitos en el pico...seguro cerca  lo esperaban sus polluelos.


Gęsi przelotem.
Los gansos en el  vuelo.









Jest pliszka żółta
La lavandera boyera.



pliszka siwa
 lavandera blanca





i wracam,
w lesie otaczającym agrosturystykę jakieś rogate zwierza
Tiempo de  regresar a la posada para desayuno
en el bosque  encuentro estos animales de cuernos grandes,,,, 


to krówki szkockie, duma właściciela agroturystyki, emerytowanego leśniczego,  ich rogi wzbudzają we mnie respekt, ale pan leśniczy uspakaja ..." są bardzo łagodne"

Son vacas escocesas ...El  propietario de la agroturística , un guardabosque jubilado, en su hacienda cría estas vacas.  Los highlanders,  muestran unos  cuernos que imponen respeto..pero el guardabosque  me tranquilizó..." son  muy  mansitos".




A ten cielaczek jest do schrupania,  taki słodki.
Este ternerito parece un peluche.







Wszędzie rośnie ten rodzaj dzikiego bzu, to bez koralowy.
El saúco rojo abunda en esta región de Polonia , no lo he visto en otras partes del país.


Jaskółki fruwały bardzo wysoko, co wróżyło dobrą pogodę.
Las golondrinas   volaban muy alto, señal  que nos esperaba el dia soleado.


W planach był Biały Grąd.
Dojechałyśmy do wsi Mścichy znajdującej się po zachodniej stronie parku a stamtąd prowadzi  przez rozlewiska ścieżka  dlugości 3,2 km, którą kończy  wieża widokowa.
Ta ścieżka wydała mi się najbardziej ciekawa z tych, które poznałyśmy.  

Decidimos visitar  humedal "Biały Grąd" , lo atraviesa un sendero  de 3.2 km que permite familiarizarse con  este tipo de  ecosistema.
El camino comienza en la aldea Mscichy  y termina con un mirador.
De todos los senderos que conocimos en el viaje este fue el mas interesante.








Nie było łosi,  były ladne krowy...
No encontramos ni un alce, considerado  rey de los pantanos, nos contentamos con estas lindas vaquitas..


Kwitnące bobrki trójlistkowe lubiące wilgotne tereny.
Durante la caminata nos dedicamos a observar flora y fauna característica de los terrenos fangosos.


Brodziec śniady.
El archibebe oscuro.



Do  wieży widokowej nie doszłam , dróżka  w czterech miejscach była pod wodą, nie wzięłam kaloszy, Artenka miała gumowe klapki i sukienkę, sukienkę podkasała  i przeszła, ja mialam wąskie spodnie i buty, spodni nie mogłam podnieść, a buty?... w końcu buty ściągnęłam i zaczęłam przeprawę, zmoczyłam spodnie ale widok tłustych pijawek spowodował, że przy ostatniej kałuży zrezygnowałam,  na samym końcu były  łabędzie , wyraźnie było to ich siedlisko, więc, postanowiłam, że  dla łabędzi, których wszędzie było mnóstwo, nie będę ryzykować   przyssania się tych wstrętnych robaków  do mych nóg.

El camino en varias partes  estaba inundado,  tuve que quitarme los  zapatos y atravesarlo descalza. 
El pantano  resultó  ser el reino de los cisnes, fueron ellos sin duda alguna dueños   del lugar.






 Mewy śmieszki śmigały w powietrzu ..
 Las gaviotas cabecinegras 









Wracamy... są krowy! łosi nie ma
el regreso... siguen las vacas en lugar  de  los alces.


I wreszcie piękny okaz ptasi...brodziec zwany rycykiem. Mój pierwszy raz! satysfakcja pełna.
Quedé complacida  al divisar  la aguja colinegra...fue mi "primera vez".






Kukliki lubią wilgotne łąki.
Segui observando la naturaleza.


wierzby też


Postanowiłysmy wrócić do agroturystyki zachodnimi obrzeżami parku biebrzańskiego..w drodze mignęła jakaś ciekawa kapliczka, a nuż z nepomukiem... wysiadłam z auta...
Seguimos el viaje, decidimos regresar bordeando el  occidente del Parque Nacional.  En la orilla de la carretera vimos  una interesante capilla, será de San Nepomuceno?   bajé  del carro...


nie nepomuk ale kapliczka ciekawa , figura Jezusa ukrzyżowanego była wiekowa.
No es Nepomuceno pero   el crucifijo  parecía antiguo y muy. interesnate.





dalej jechałyśmy wzdłuż  zachodniej granicy parku biebrzańskiego..
Y aqui continuan los pantanos.




 
Na ten widok Artenka musiała się zatrzymac...na linii horyzontu  odbywało się coś w rodzaju  teatru cieni. Nie mogłam oderwać oczu, pstrykałam i pstrykałam . 
Nie wiem o co  tam chodziło.

Esta escena nos obligó frenar bruscamente...en el horizonte  sucedia  algo extraordinario - los actores ... una grulla y decenas de pajaracos negros ..
un baile?


 Wyglądało jakby żuraw się opędzał od krukowatych, czarnych ptaszysk, 
  una batalla?




















ten dziwny taniec  trwał dłuższą chwilę,  w końcu  i żuraw i krukowate opadły z sił...

El espectáculo duró algunos minutos ,  los pájaros terminaron  exhaustos.


Objechałyśmy zachodnią część biebrzańskiego parku i wjechałysmy na Carska Drogę. Mocno już zmęczone ale jeszcze spojrzałyśmy na  torfowisko  Laskowiec - Zajki, siedlisko rybitwy białoskrzydłej.

Después de  recorrer los bordes occidentales del parque regresamos a la via principal llamada Camino Zarista que pasa por el centro del parque y ya muy cansadas visitamos el Humedal  Laskowiec- Zajki, habitat del fumarel aliblanco






Jeszcze zdążyłam załapać się na zachód słońca  na rozlewiskach naszej agroturystyki.
Y logré  llegar a tiempo  para disfrutar del atardecer..



Tym razem zachód był  różowo - niebieski
de rosas y azules fue esta vez.













Pięknie!


Pozdrawiam y saludos
cdn ...continuará