Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kos. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kos. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 marca 2019

Wiosna!.....Primavera!


Jakoś tak słonecznie się zrobiło, wiosna, najpierw astronomiczna, potem kalendarzowa. 
Do lasu trzeba!  Kabackiego, bo blisko i ciekawie. Póki mało liści na drzewach, póki ich nie ma, bo wtedy więcej ptaszków się obaczy.
Najwięcej było modraszek, to mnie cieszy, bo zwykle więcej jest bogatek, a modraszki są o wiele milsze dla oka. Mojego..
Sol sale con mas frecuencia...primavera! primero astronómica, después la  del calendario....tiempo de paseos comienza, el bosque de Kabaty tengo al lado , los árboles todavía sin hojas,  los pajaritos se dejan ver con mas facilidad!
Este año encuentro mucho mas herrerillos que carboneros,  me contenta mucho, los herrerillos causan en mi un placer  mayor por su plunaje pastel.




Jakoś tak zachowywały się dziwnie, łasiły się jak koty,  do gałązek..
Su comportamiento fue algo curioso, rozaban los troncos con las cabecitas pareciendose a los gatos.






Czub nastroszony?
Un peinado inusual




No i jest bogatka, z błyszczącym,  czarnym fryzurem.
Apareció el carbonero, con un peinado brillante  de plumas negras.






i mazurek  zamyślony..
el gorrion molinero muy pensativo...


Smutny
Tristón


.



Zdecydowanie jest więcej modraszek
Me alegra que hay mucho mas herrerillos.






i mazurki, wróbli nie widziałam.
y los gorriones abundan



Oooo! zięba, tylko jedna i bardzo płochliwa, chwilka i już jej nie było. Ale zdążyłam ją obfocić.
Oooo! me topé con un pinzón! Fue un momentico..rápidamente se escapó.



Mazurek przysypia w słoneczku.
Una siestica sabrosa ..


Kos przeszukuje liście i coś tam zajada. Ku mojej radości obok kwitnie forsycja. Troche koloru , żołte kwiatki i pomarańczowy dzióbek.
El mirlo buscando delicias entre las hojas...al lado las primeras flores primaverales.


Krokusy mocnym akcentem na jeszcze mało zielonej trawie.
Los crocus añaden un fuerte acento al color de grama todavia poco verde.


i krzew w ogródku się różowi...Wiosna!
Los arbustos comienzan a florear. Primavera!


Wiosna w "moim" zamku zaczynała się niebieszczeniem zamkowego wzgórza. Bardzo byłam ciekawa, czy cebulice przetrwały, moja koleżanka sprawdziła, pojechała i zobaczyła. Są!!!  Jak 50 lat temu!

Dzieki Jadziu za zdjęcia!

La primavera de mi niñez pintaba  la cumbre del castillo en azul. Pedí a mi amiga que viera si sigue igual.  Siiiii! como hace 50 años!

Gracias amiga por las fotos!



Pozdrawiam, saludos

czwartek, 5 stycznia 2017

Pierwsza sikorka w karmniku...primer pajarito en el comedero

Kupiłam ten karmnik, bo spodobał mi sie niemożebnie, przeczytałam o nim w blogu  

http://jo-landia-mazurskakraina.blogspot.com/2016/12/karmnik-dla-ptakow-may-ornitolog.html

przeczytajcie tam jak ten karmnik powstał, mnie się spodobał bo transparentny i mocuje się go na szybie za pomocą przyssawek. Wyobraziłam sobie,  że będę  siedziała przy oknie w towarzystwie ptaszków stołujących się po drugiej stronie szyby. Poleciałam do sklepu i kupiłam pięć! na  podarunki pod choinkę dla rodziny i koleżanki. Mój od razu przyczepiłam i czekałam,  dopiero dzisiaj,  prawie  po  dwóch tygodniach,  zjawił się pierwszy głodomór,  widać potrzebna była zima  by zbliżyło się ptactwo do jadłodajni!

Compre este comedero, porque me gusta  su transparencia, su posibilidad de montarlo sobre el vidrio, me imagine sentada del otro lado de la ventana  acompañada  de los pajaros picando las semillas en su comedor. Rapidamente corri a la tienda compre cinco! para los familiares y para mi amiga, El mio monte inmediatamente al regresar a la casa y... espere y espere... espere casi  dos semanas para que suceda!  Tuvo que llegar el verdadero invierno para que las aves comiencen preocuparse por los alimentos, 


pierwsza była modraszka
el primero fue  el herrerillo.


Na drzewie za oknem siedział zmarznięty kwiczoł, co roku zimą  kwiczoły odwiedzają  nasze jarzębiny uliczne,

En el arbolito frente de la ventana se poso el zorzal, parecia tener frio, cada año a estas alturas  los zorzales visitan nuestra calle para disfrutar de las frutas rojas del serbal.


Sroka też jakby patrzyła w stronę karmnika.
La urraca parecia  interesada de lo que ofrece el comedero.



Jednak zdecydowałam stawić czoła niskiej temperaturze i wietrznej pogodzie i wyszłam by trochę popstrykać. Kwiczoł dalej zajmował miejsce na gałązce, a na smakowitej jarzębinie ucztowały ....
Decidi enfrentarme al frio y al viento helado y sali para retratar las aves. El zorzal. siguio sentado en la rama...al lado en el serbal gozaban comiendo fruticas...




kosy!  Czarne upierzenie, żółte dzioby i czerwone korale jarzębinowe.   uczta dla oczu!
los mirlos! Las plumas negras, el pico amarillo y las fruticas rojas...deleite para los ojos!







Co nieco podmarzłam..wróciłam do domu.
Me vencio el frio..regrese a la casa.
Pozdrawiam y saludos.

piątek, 2 grudnia 2016

Jesień, zima......Otoño, invierno


Tak było kilka dni temu, jesień, raczej smutna, mało kolorowa...rude liście dębu rozweselają ten  szarobury pejzaż Lasku Kabackiego.

Asi lo  vi  hace unos dias...es  El Bosque de Kabaty. El paisaje de poco color,  gris, algo triste...solo las hojas del roble le dan un toque de color.  


Ale jest jeden plus  braku zielonej gęstwiny. Widać  ptaszki!
Pierwszy był kowalik.

Pero hay una ventaja de la falta de espesa vegetacion...es facil  avistar  los pajaros . Primero fue el trepador azul.


Słyszę stukanie , podnoszę wzrok...to dziecioł duży
Oigo el tuk tuk , levanto la  vista...es el pico picapinos





Coś tam chowa we wgłebieniu kory.
Algo esconde en el huequito de la corteza de arbol .




O proszę, szyszeczka modrzewiowa.
Es una pequeñita piña de alerce .





Wciska ją w otworek i wydłubuje ziarenka.
La coloca dentro del huequito y asi inmovilizada le saca la semillita.


Ale przyleciała sójka i przepędziła dzięcioła.
Aparecio el arrendajo y asusto al picapinos.




Znalazłam go trochę dalej.
Lo volvi a ver un poco mas alla.






Bogatka
El carbonero comun


Mazurek
El gorrion molinero


Wysoko na drzewie jakiś szary ptaszek...nie bardzo mogłam go zidentyfikować..
En lo alto en un arbol veo un pajarito gris...fue .dificil de identificarlo.


Dopiero ten czub mi pomógł! czyżby jemioluszka?
 Tiene el penacho!  es el ampelis europeo?


Jemiołuszka! jaka radość!
Ampelis!... no es facil de encontrarlo, que alegria!








Była ich cala gromada! obsiadły kalinę, śliczny widok.
Fueron unos cuantos, se deleitaban de las fruticas rojas.




Wracam na drugi dzien,...mgła...
Regreso el otro dia....mucha neblina





Zamiast jemiołuszek spotykam kosy.
No estan los ampelis,  esta el mirlo comun






i caly tlum mazurków, które dobrze się maskowały wśród liści.
y una bandada de los gorriones molineros


A dzisiaj zima, najprawdziwsza!
Y hoy? invierno como de cuentos!






Mokry śnieg połamał gałęzie.
El peso de la nieve ha roto alugnas ramas.



W wiadomym miejscu dalej ucztują kosy. Jemioluszek nie ma.
Regreso a mi lugar..estan los mirlos,  los ampelis  se han ido.












Bogatka na tle śniegu ..cudna! A mówi się, że nasze ptaszki mało kolorowe.
El carbonero contrasta con la blancura de nieve..lindo ...quien dijo que las aves europeos son de poco color!



Pozdrawiam y saludos.