Zaczął się maj i zaczęły podróże, , wyjazdy i powroty i niewielka ilość wolnego czasu na blogowanie..a działo się dużo i szkoda by było nie utrwalić tych chwil. Nie wiem od czego zacząć więc... niech będzie od... końca.
A dwa tygodnie kończące serię wyjadów były w tym domu, nad bezbrzeżnym jeziorem, w miejscu na leniuchowanie, może nie calkiem na leniuchowanie ale dużo tego nicnierobienia było.
Cada año en los primeros días de mayo llega mi hermano a Polonia y comienzan los viajes, esta vez fueron muchos, casi no paramos en Varsovia y por lo tanto hubo poco tiempo para atender mis escritos en el blog... es ahora que tengo tiempo para relatar esos momentos tan lindos para mi.
Comenzaré con ek primero...... del último viaje?
Dos últimas semanas pasé en esa casa a la orilla del enorme lago, perfecto lugar para no hacer nada y entregarse al descanso y ocio, aún cuando tuve momentos de alguna actividad fisica.
.

Były wschody i zachody słońca
Disfruteé de amaneceres y atardeceres


wśród kwiatów
viendo las flores

i dziwnych owadów.
y sorprendentes insectos
na spacerach po ścieżkach wśród pobliskich rozlewisk, bagnisk i torfowisk...
gdzie królowała rodzinka łabędzia z jedynym, dobrze zaopiekowanym i strzeżonym łabądkiem...podobno para doczekała trzech potomków, został ten jeden...
Tiempo para paseos entre cercanos humedales y laguitos de los cuales se apoderó una pareja de cisnes acompañados de un único hijito...hubo tres y quedó solo este muy buen resguardado y cuidado por sus padres.
Okolice upodobały sobie monarchy, jeszcze nie wybrały się w podroż do Meksyku.
Las mariposas monarcas, otra innegable atracción...encontraron aqui su alimento preferido, el nectar de algodoncillo. Todavía no llegó el tiempo de sus traslado a México.
Tutejsze tereny zielone obfitują w ich ulubiony przysmak, nektar roślinki milkweed czyli trojeścia amerykańskirgo.
Ta ważka ...aż zaparło mi dech, jaka piękna...
Esa libélula...al verla detuve la repiración, me pareció bellisima.
Nagle w obiektyw wpadło mi inne cudo, jemiołuszka!!
De repente vi otra maravilla ..ampelis americano.
Łabędzie zdecydowały zmienić jeziorko...
Los cisnes decidieron pasar a otro laguito de su reino.
Wolnymi kroczkami prechodzily przez ścieżkę, trzeba było czekać.
Sin apuro cruzaron la callecita , nadie se atrevió entropecer su paso.
I te monarchy...trudno nie robić im zdjęć
Mas monarcas ..dificil no tomarles las fotos.
Był też paź królowej
y lindo macaon.
Łabędzie królowały na drugim stawku
Los cisnes se apoderaron del otro estanque..
Takie, kojące duszę widoki miałam przez dwa tygodnie,
Durante dos semanas disfrute de esas vistas.
Ten kraj był ostatnim etapem w moich podróżach z bratem.
Ese pais fue el último en los viajes con mi hermano...
Pozdrawiam
y saludos
Widoki w sumie bardzo podobne do tych, jakie można mieć w Polsce. Warto było jechać po to aż do Kanady, skoro na Mazury miałabyś bliżej? :D
OdpowiedzUsuńDarku, to była propozycja nie do odrzucenia, i wzruszająca bardzo, moja bratanica i mój brat zaprosili mnie , zafundowali mi wyjazd i pobyt z atrakcjami...a mnie nie trzeba namawiac na podobne eskapady,,,a Mazury ? zgadzam się z Tobą.
Usuń