środa, 9 października 2013

Warszawa z przyjaciółmi....Varsovia con amigos

Niezapisane
wspomnienia więdną
jak nieuprawiany ogród  ( Julia Hartwig)

Zapisuję więc...mimo, ze upłynęło już trochę więcej niż miesiąc. Była sobota i piękna pogoda.  Warszawa  pokazała się w krasie kolorów,  słońce w tym było bardzo pomocne. 
Był to pierwszy, warszawski raz dla moich przyjaciół, więc trasa była tradycyjna...Nowy Swiat, Krakowskie Przedmieście, Plac Zamkowy, Stare Miasto, Nowe Miasto, Podzamcze.  Bez pośpiechu, spokojnie opowiadając o Warszawie...i dzień upłynął ...

Los recuerdos al dejarlos en desmemoria
se marchitan
como jardin sin cuidados.
 (Julia Hartwig, poetisa polaca)

Escribo y revivo  los mios....aun cuando han pasado unas semanas. Fue un sabado de brillante sol. Varsovia presumia de muchos colores , el sol ayudaba  resaltarlos. Fue por primera vez que mis amigos visitaban la ciudad, asi que la ruta fue de costumbre - El Camino Real con  Nowy Swiat, Krakowskie Przedmiescie, Plac Zamkowy, Stare Miasto (Ciudad Vieja), Nowe Miasto (Ciudad Nueva), Podzamcze... Sin prisa , enseñando y hablando de Varsovia...el dia se fue rapidamente


Kawa! bez kawy porannej ani rusz! daje mi energię, zauważyłam  na Nowym Świecie  to miejsce, nie widziałam go nigdy przedtem, przypadło mi do gustu od pierwszego wejrzenia i nie zawiodłam się , wszystko było  pyszne, i w  miłym otoczeniu...jak widać nie tylko Wenezuelczycy w tym dniu gustowali w cukierniczych frykasach.
Cafe!! Sin cafe mañanero es dificil de funcionar. Requiero de la energia que  proporciona,  repentinamente vi este lugar en Nowy Świat, no lo he visto antes, me cautivo al instante , fue un hallazgo feliz, todo resulto  sabroso y en el ambiente agradable....y como se ve no solo nosotros eligimos este lugar !






to krzesło koloru jasnego fioletu przykuło moją uwagę.
me encanto esta silla color violeta claro


tak podreperowani energetycznie wyszliśmy na ulicę... balkony zdobne w petunie fotografuję co roku, zawsze petunie i zawsze mocno różowe.
 Cargados de energia salimos a la calle,  me fijo en estos balcones  cada ano,  siempre  repletos de las petunias y siempre de este color fucsia.



Na Krakowskim Przedmieściu robimy  pamiątkowe zdjęcie
La foto de recuerdo en Krakowskie Przedmieście



W tym dniu jak na zawołanie na ulicach co rusz pokazywały się   stroje   minionych  epok..

Este dia tuvimos suerte , cada rato aparecian ante nuestros ojos personas en trajes de las epocas pasadas .



Kot na sfatygowanym oknie
Un gato en la ventana  desgastada.




Nowe Miasto
Nowe Miasto ( Ciudad Nueva)



Wystawowe okno restauracji "Galeria Freta."
La vitrina del  restaurante "Galeria Freta"


 takie wygody przed toaletą
La entrada al bano del restaurante...totalmente inusual


Stylowe wnętrze
Los interiores con muebles antiguos


dama z dawnych epok, pięknie wkomponowała się w  ulicę.
La señora y la calle forman una amable escena que recuerda los tiempo pasados.



a potem już cały tłum w kostiumach
en un momento aparecieron otras llamando atencion de todos




 Koniec sierpnia, na drzewach  zapowiedż jesieni
Fue final de agosto, el color de las hojas recordaba la cercania del otoño


Sobota, tradycyjny dzień ślubów. Zajrzałam do kościoła Zwiastowania Najświętszej Marii Panny no i słusznie.. widok strojów tym razem ludowych spowodował, ze postanowiłam czekać...wiedziałam że  nie ruszę się spod kościoła, póki nie doczekam się wyjścia z kościoła orszaku weselnego, chciałam pokazać koleżance jak bogate i piękne sa nasze stroje ludowe,  mam lekkiego bzika na punkcie folkloru

El sabado es el tradicional dia de las bodas en Polonia. Al entrar a la iglesia de la Visitacion de la Virgen Maria de la Ciudad Nueva  vi la ceremonia del casamiento,  me llamo poderosamente la atencion el cortejo en los trajes tipicos . Sabia que no me movere de alli hasta que termine la ceremonia...  quise disfrutar de los trajes  y enseñarlos a mi amiga. No son bellos y llenos de colorido!?


 W międzyczasie zajechali inni nowożency w starej jak nowej warszawie
Mientras tanto ha llegado la siguiente pareja ...en el carro polaco de los anos 50 del siglo pasado




Po półgodzinnym niecierpliwym oczekiwaniu, doczekałam się.
Despues de media hora salieron!



a za nimi  stroje!!! czy nie piękne? stroje rzeszowskie i łowickie!
Y el cortejo en trajes tipicos!  bellos!....los trajes de la region de Mazovia y Rzeszów.










Pstrykałam jak oszalała, tutaj tylko niewielka ilość tych zdjęć...w końcu zdecydowałam się na zejście  na Podzamcze
Tome una cantidad increible de fotos, aqui enseño solo algunos...finalmente baje al parque al lado de Vistula.







Spokojna, parkowa atmosfera udzieliła się nawet twórcy wodociągów warszawskich,  Williamowi Lindleyowi.
El ambiente tranquilo del parque parece gustar a William Lindley, constuctor de acueducto de Varsovia



wracamy, Stare Miasto w popołudniowym słońcu
Regresamos , La Ciudad Vieja esta iluminada por el sol de atardecer.



Sobota a więc wszędzie weselne scenerie
El sabado sigue i siguen las bodas




Przedwieczorne słońce czyni cuda w mieście
El sol de atardecer hace milagros en la iluminacion  de la ciudad


Wyszliśmy na Plac Zamkowy i oniemiałam, wyglądał jak  widziany oczami Canaletta!
Al llegar a la plaza del Castillo Real quede encantada...la ciudad parecia salir de los cuadros  de  Canalleto, del  famoso pintor de Varsovia del siglo 18.






Jeszcze jeden ślub, nie mogę  pohamować się...robię kolejne zdjęcia.
Una boda mas...no puedo dejar de tomar las fotos.



Trzeba wracać!
Tiempo de regresar!


pozdrawiam....saludos

czwartek, 3 października 2013

Przyjaciele wenezuelscy w Polsce...Los amigos de Venezuela vistando a Polonia

Są moimi przyjaciółmi już ...dzieści lat  poznaliśmy się w Wenezueli ale jesteśmy  z Austrii, Niemiec i Polski. Kilka razy planowaliśmy spotkanie w Warszawie, i zawsze coś, i to w  ostatniej chwili, stawało na przeszkodzie . W tym roku w końcu zjechali...nie na  długo tak jak byśmy chcieli, ale mieliśmy aż!!!! 3,5 dnia do dyspozycji.  Pierwsze pół dnia spędziliśmy na smakowaniu pierogów...następny dzień był piątkiem wiec doszłam do wniosku, ze najlepiej zobaczyć Kazimierz Dolny , w sobotę i niedzielę byłoby trudniej biorąc pod uwagę ilość zjeżdżających tam gości. 
Oto relacja z tego miłego dnia...zrobiłam trochę zdjęć ale starałam się w tym fotografowaniu nie powtarzać, już  tyle razy utrwalalam na zdjęciach to miasteczko.

Son mis amigos desde  unas cuantas decadas., nos conocimos en Venezuela pero nacimos en Austria, Alemania y Polonia. Varias veces hemos planificado el encuentro en Varsovia. pero...fue imposible por importantes causas relacionadas con nuestras vidas...En este año sucedio...no  por tanto tiempo como nos gustaria, pero tuvimos hasta tres dias y medio para el disfrute. Medio dia lo utilizamos para degustar "pierogi' (empanadas polacas) con diferentes rellenos...viernes, el siguiente dia, decidimos visitar Kazimierz  Dolny, un sitio de mucho interes turistico, sospeche que el sabado y domingo seria repleto de turistas, viernes prometia mas tranquilidad. 
Aqui el relato de este , agradable, dia....la ciudad ya la fotografie tantas veces que no quise repetir las mismas tomas, asi que he hecho fotos con menos rigurosidad.


Wdrapaliśmy się na Gorę Trzech Krzyży, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcia i patrzyliśmy z wysokości na Wisłę,  miasto i  aż po horyzont 
Subimos a la Montaña de Tres Cruces, tomamos fotos de recuerdo y admiramos el rio Vistula, la ciudad y horizontes lejanos


Zamek , ruina zabezpieczona
El castillo, una ruina muy cuidada..


Widok z rynku, tyle razy fotografowanego
Vista desde la plaza central, tantas veces fotografiada


łazikowanie po uliczkach
recorriendo  las calles






zaglądanie w cudze podwórka
curioseando en  los patios ajenos


i w sale licznych galerii...w tej zatrzymałam się na dłużej,  zauważyłam szklane dzieła Borowskich z Tomaszowa Boleslawieckiego, tym razem mogłam im się przypatrzeć po raz pierwszy i do woli.

y a las muchas galerias...en una encontre las obras de vidrio de la familia Borowski de Tomaszow Boleslawiecki, conoci sobre su arte pero nunca vi su obra..quede maravillada de la creatividad, maestria y por supuesto colorido



tyle koloru i form
tanto color y tantas  formas


 mniej barwny świat tez ciekawy
otras, menos llamativas tonalidades





pies jak żywy
perrito como vivo


kasztan już jesienny a może  w plamy spowodowane plagą szrotówki kasztanowiaczki?
El castano ya otonial



obrazeczek jak z Toskanii
un cuadro como de Toscania



po obiedzie  poszliśmy do herbaciarni u  Dziwisza ..na ciastka, kawę i herbatę
despues de almuerzo  llego el tiempo para  cafe , te y dulces obligatoriamente en el  Salon de Te  "U Dziwisza", 











Tuż obok zauważyłam Cafe Faktorię-Manufakturę Czekolady...sądząc po wystroju  pewnie należy do tego  samego właściciela...czekolady już nie spróbowaliśmy...w herbaciarni nasyciliśmy się wystarczającą ilością słodkości.  Ale następnym razem na pewno nie przepuszczę!

Cerca se encuentra   Cafe Faktoria-Manufactura de Chocolate..viendo la decoracion me convenci que pertenece al mismo propietario...no hemos probado el chocolate, ya en el salon de te nos hemos saturado de dulce. Me prometo que en la proxima oportunidad no dejare de disfrutarlo.



Potem spacer ul. Krakowską...do samego końca, stamtąd bulwarem nadwiślańskim wróciliśmy do miasta..
Por ultimo caminamos por la calle Krakowska que empata con el bulevar a la orilla de Vistula,  disfrutando del bulevar regresamos a la ciudad.



wieczorem byliśmy z powrotem w Warszawie....
Ya muy por la tarde llegamos a Varsovia

 pozdrawiam..saludos