Tatry odwiedzam przynajmniej raz w roku, najczęściej we wrześniu, i tak stało się i tym razem.
Los Tatra visito cada año, por lo menos una vez...y casi siempre en septiembre.
Symbol Zakopanego i Tatr, Giewont..co roku taki sam a jednak inny, rycerz leży i śpi , czasem w słońcu, czasem w deszczu , czasem w chmurach... on śpi, godny, dumny... czeka....a ja patrzę na niego idąc ulicą Kościeliską.
El simbolo de Zakopane y de Los Tatras polacos es el Giewont...la montaña cuya silueta recuerda a un caballero durmiente, la leyenda dice que se levantara cuando Polonia necesitara defenderse frente a un gran peligro.
Siempre acostado , siempre durmiendo, siempre igual. pero a la vez diferente...a veces bañado por el sol, a veces en la lluvia , a veces cubierto por las nubes. El caballero en espera....
Zaczynamy wędrówki od dolin...więc Kościeliska na początek! . ..na skraju polany Stare Kościeliska stoi kapliczka z gontowym dachem ufundowana przez górników którzy kiedyś tutaj pracowali wydobywając i wytapiając rudy miedzi i srebra.
Los primeros paseos son por los valles, esta vez fue en el Valle Koscieliska...en este claro llamado Stare Koscieliska en el siglo 19 se extraia el cobre , los trabajadores de la mina han construido una capilla, que perduro hasta hoy.
wzdłuż doliny wije sie potok Kościeliski, ubarwiony niebieściutkim tojadem
El valle recorre muy pintoresco riachelo Koscieliska, adornado por las florecitas azules de aconitum.
Łąki wzdłuż doliny porośnięte są wierzbówką kiprzycą, we wrześniu już tworzącą nasionka pokryte białym puszkiem.
Los prados a lo largo del camino estan cubiertos por los epilobium, que pintan el panorama de atractivo color rosa, aqui ya tienen semillitas envueltas de pelucita blanca..
na strumyku rosną kępki roślin tworząc naturalne ogródki
El riachelo esta cubierto con los mini jardincitos diseñados por la naturaleza .
Potok Kościeliski mieni się światłocieniami
Los claroscuros del riachuelo atrapan mi atencion
i znowu łąka z wierzbówką już całkiem w białych puszkach nasion.
Este campo esta totalmente empelusado por las semillas de epilobio.
El dia siguiente....el pico Kasprowy...este dia hizo el tiempo propio para maravillarnos de las panoramas
przyjazna młodej parze ...
Una pareja de recien casados decidio tomarse las fotos de boda a la altura de 2000 msnm
Idziemy na przełęcz Liliowe
Caminamos hacia el paso Liliowe
przez Beskid
subiendo el pico Beskid
w dole zabarwione niebem jeziorka
en las partes mas bajos muchos laguitos coloreados por el cielo
schodzimy z przełęczy Liliowe na Hale Gąsienicową
Del Paso Liliowe bajamos al paramo Gasienicowa
co chwila bukiety goryczki trojeściowej
Gentiana de flores azules es muy frecuente en estas alturas
Goryczka ładnie kontrastuje z krzewinkami borówek, które na jesień przebarwiają się na czerwono
Gentiana contrasta muy bien con los arbusticos de arandanos enrojecidos por el otoño
Wierzbówka kiprzyca na Hali Gąsienicowej jeszcze wabi mocnym różem
Epilobium en Gasienicowa todavia en flor, pinta de rosa la pradera
Schodzimy do Kuźnic, na Przełęczy między Kopami, para nowożeńców robiła sobie ślubną sesję zdjęciowa.. tutaj trzeba było wybrać, albo zejście bardzo strome do doliny Jaworzynki albo łagodniejsze przez Boczań, wybraliśmy Boczań, chociaż ta trasa pod koniec tuż przed Kuźnicami jest prawdziwą torturą, droga wyłożona dużymi, łbistymi kamieniami robi się męczaca i bolesna dla już zmęczonych całodzienną wędrówką stóp. Dojście na mostek nad potokiem w Kuźnicach jest prawdziwym wyzwoleniem.
Bajamos a Kuznice, aqui... en el paso "Miedzy Kopami", donde encontramos otros recien casados tomandose fotos, aqui habia que elegir uno de los dos caminos, el por Jaworzynka, muy empinado, o el otro, por Boczan, elegimos por Boczan, mas suave pero en su parte final recubierto de muchas piedras, que hacen dificil la caminata especialmente despues de un dia de andar por las montanas. Al llegar a Kuznice sentimos un gran alivio.
Na drugi dzień wybraliśmy spacerową i relaksującą wędrówkę na polanę Rusinową, stąd rozpościerają się przepiękne widoki na Tatry Bielskie i Wysokie. Dzień był wyjątkowo piękny...
El otro dia, pensando en descanso, elegimos una ruta facil y relajante hacia la pradera de Rusinowa, aqui se abre una, muy amplia, panorama a los Tatras Altos. El dia de pleno sol permitio apreciar una vista de montañas extraordinario.
Na Polanie Rusinowej można siedzieć i siedzieć...
En el paramo provoca quedarse mucho tiempo...
i cieszyć oczy bardzo rozległą panoramą gorską
y contemplar los paisajes inolvidables
w końcu trzeba było wyruszyć i dojść do Palenicy Białczańskiej.
habia que seguir...llegar caminando a Palenica Bialczanska
Po drodze kikuty świerków zaatakowanych przez korniki, na które trudno chyba znaleźć sposób...
Por el camino los pinos destrozados por la plaga de los carcomas de arboles...parece que no hay forma de detenerla.
Następnego dnia wybraliśmy się do Doliny Lejowej, bardzo mało uczęszczanej, w czasie zalewu turystycznego w Tatrach jest to jej dużym plusem...zaczęliśmy od Zajazdu Józef...tutaj zaczyna się dróżka prowadząca do doliny
El dia siguiente elegimos el Valle Lejowa, muy poco frecuentado por los turistas, la ruta comienza en la Posada Jozef
było pusto!!!
El valle estuvo vacio!!!!
Dolina Lejowa jest jednym z najrzadziej uczęszczanych miejsc w Tatrach
Por fin estuvimos solos disfrutando de bellos parajes
recorrimos el camino siempre acompanados del riachuelo Lejowy
spotkaliśmy tylko stado owiec z bardzo sympatycznym i skorym do rozmów góralem
Solo encontramos un simpatico y hablador montañes con su rebaño de ovejas
Opuściliśmy Dolięe Lejową i przez Przyslop Kominiarski zeszliśmy leśną drózką do Doliny Kościeliskiej
Dejamos el Valle y pasando por el Przyslop Kominiarski bajamos por el caminito boscoso al valle Koscieliska
a tam takie tłumy!
que gentio!
Ostatni i najpiękniejszy dzień...Doliną Roztoki do Doliny Pięciu Stawów Polskich, w nocy padał deszcz...
Ultimo y el mas bello dia! decidimos subir al Valle de los Cinco Lagos Polacos por el camino de Roztoki.
Noche anterior llovio.
i wyjaskrawił kolory..
y revivio los colores
początkowo szlak prowadzi lasem
al iniciar el camino atravesamos el bosque
na małej polance szałas zachęca do odpoczynku i posilenia się.
Una pequeña choza de madera invita al descanso
wyruszyliśmy dalej
seguimos
Wybraliśmy szlak prowadzący obok największego wodospadu polskiego, Siklawy. Tak oblegany, że trudno było zrobić zdjęcie.
Hemos elegido la ruta que lleva a la mas grande caida de agua en Polonia...Siklawa....hubo tanta gente disfrutando de ella que fue casi imposible tomar una foto
Dolina Pięciu Stawów kokietowala jesiennymi rudościami
El Valle de los Cinco Lagos coqueteaba vestido de colores rojizos de otoño
Zasłużyliśmy na odpoczynek w schronisku położonym nad Przednim Stawem
Tomamos un merecido descanso en el refugio en la orilla del lago Przedni.
i powrót do Doliny Roztoki znakowanym na czarno, bardzo stromym szlakiem
El regreso hacemos por otro camino, muy, muy empinado
Po drodze pozował mi, nie bojący się ludzi, rudzik, sądząc po upierzeniu chyba jeszcze młodziutki, zdjęcie pozwolił mi zrobić z tak bliska, że nie potrzebowałam zmieniać obiektywu na zoom.
En el camin encuentro un polluelo de petirrojo europeo , sin ningun temor de mi y mi camara me permitio tomar la foto de tan cerca que no fue necesario poner el zoom.
i tyle Tatr na ten rok...ehh...pozdrawiam
y se terminan Los Tatras para este año...lastima...
saludos