Wróciłam...tyle wrażeń z miesięcznego pobytu w Porto, był czas świąteczny spędzony z rodziną portugalską. Dużo zdjęć, ale zacznę od wigilii, bo bycie razem w tym momencie było główną przyczyną lotu do Portugalii.
Ranek 24 grudnia zaczął się bajecznie, tak to wyglądało z okna w Porto...szybciutko załadowałismy się w dwa samochody, czwórka doroslych, dwie wnuczki i jeden, duży pies o pięknym imieniu Giewont, jest rycerzem stojącym na straży dobrostanu rodziny.
Regresé...ya estoy en Polonia, estuve un mes en Portugal, visité mi hija que vive en Porto, la celebración navideña fue el principal motivo de abordar el avión y reencontrarse con la familia.
Como acostumbro en viajes tomé miles de fotos pero primero relataré los festejos de navidad....
El 24 de diciembre amaneció impresionantemente, asi lo vi desde la ventana en Porto.
Viajamos en dos carros, cuatro adultos, dos nietas y un perro llamado Giewont.
Zaladowaliśmy trzy ciasta wcześniej przez nas upieczone, polskie: szarlotka, sernik, tort orzechowy i 120 pierogów, to był akcent polski świątecznej kolacji, miało być 17 osób u wujka mego zięcia gdzie zjechała się jego liczna rodzina, kolacja miała być w jego domu letnim oddalonym od Porto 150 km.
Los cargamos con comida polaca, tres tortas: de queso, de nueces, de manzana y con 120 empanaditas llamadas ej polaco pierogui. La cena de 24 fue programada en la casa de verano del tío de mi yerno y se esperaba que participara en ella 17 personas.
Na Serra da Estrela śnieg.
La Serra de Estrela se vistió de blanco.
Ciocia kilka dni wcześniej złamała sobie obojczyk, nie było więc mowy o jej uczestniczeniu w przygorowaniu kolacji, moja córka zaofiarowała pomoc jej córce i zjawiliśmy sie w domu dość wcześnie rano , zastaliśmy dom wyziębiony doszczętnie, a to przy wilgotności powietrza bliskiej 100% stwarza niewyobrażalne uczucie zimna...
W kuchni jeszcze nie było znaku przygotowań.
Unos dias antes la tía se fracturó el hombro, fue necesaria la ayuda en la preparación de cena, asi que salimos tamprano para ocuparse de cocina.En la casa reínó in frío impresionante, fue por un tiempo deshabitada...pero nada, hubo que tomar cartas en el asunto y comenzar a trabajar.
Więc wszyskie ręce na pokład... ..
Portugalczycy oczywiście zajadają się dorszami, także w czasie wigilii , zaczęliśmy przygotowywać skladniki tych potraw, były dwa dania dorszowe, ja zajęłam się duszenien cebuli.
En Portugal se come el bacalao , tambien en navidad, asi qe comenzamos prepararlo en dos distintas formas. Uno con legumbres: cebolla, papas, repollo portugues y garbanzos, otro cubierto con pasta filo, los dos horneados.
Przygotowano ulubioną kapustę Portugalczyków.
i ziemniaki.. także cieciorkę
Zwierzątka uczestniczyły w przygotowaniach, to pieski kuzynek mego zięcia...
En todo tiempo en las preparaciones fueron presentes los animalitos de la familia. Esos dos son perritos de las primas de mi yerno.
W salonie zapalono w kominku, zrobiło się trochę cieplej, na stole pojawiła się okolicznościowa zastawa.
La mesa puesta, la chimenea prendida.
Na komodzie dwanaście dań deserowych
En aparador una docena de postres.
i stół z przystawkami, tutaj kreatywność kuzynki zięcia nie miała granic, kule z miękkiego sera śmietankowego z różnymi dodatkami została uformowana w kształcie świątecznej bombki oblepionej pestkami granatu, kielbasa ułożona w kształt rózy, a ta świeczka...
La mesa de las entradas fue espectacular, la creatividad de la prima superó lo inimaginable.
Moja córka kreatywna jest też bardzo.
Mi hija también mostró una gran creatividad.
"Świeczuszki" zostały zapalone, w pewnym momencie kuzynka zaproponowała mi tościk posmarowany stopionym pod palącym się knotem "woskiem", pochłonęłam tościk i wyraziłam zachwyt nad przysmakiem, siedząca naprzeciw mnie teściowa córki z wrażenia o mało nie spadła z krzesła, jej zdumienie na twarzy było nie do opisania...nie tylko zjadłam wosk ale jeszcze pochwałiłam, że smaczny. Ja wiedziałam, że ten wosk to uformowane i przysmaczone masło ale reszta obecnych ignorowała ten fakt.
Las verdaderas sorpresas resultaron ser las velitas, que al prenderlas su llama fundía lo que la gente pensaba que es la cera , la prima la servía sobre los pancitos y ofrecía a los comensales levantando el rechazo... " la cera" resultó ser una sabrosa mantequilla de diferentes sabores.
Dorsze zapieczone w piecu zostały podane na stół, pierogi też
Zaczęła się kolacja.
Los bacalaos y los pierogui fueron servidos a la mesa.
Comenzó la cena.
Po kolacji było rozdanie prezentów . wcześniej każdy wylosował sobie osobę, którą miał obdarować prezentem , a wręczenie polegało na tym, że trzeba było osobę opisać i ta powinna się domyslić, że to o nią chodzi... rozomowy, kawa. herbata i częstowanie sie słodkościami trwało do pierwszej w nocy.
Na nocleg udaliśmy się do niedaleko położonego domu teściowej mojej córki, domu równie zimnego i ogrzewanego kominkiem, mój zięć wrzucił pelety do odpowiedniego pieca i temperatury zrobiły się bardziej przyjazne.
Wczesnym rankiem córka ściągnęła mnie z łożka i poszłysmy na bardzo przyjemny spacer po malowniczej okolicy, oczywiście z Giewontem...
Después de la cena llegó el tiempo de reparto de los regalos, fue a través de sorteo de amigo secreto...
Finalmente tomamos té o cafe acompañados de dulces, las conversaciones y cuentos amenizaron la reunión, todo terminó después de la medianoche.
La noche pasamos en la casa de la suegra de mi hija, que vive cerca de su hermano,.
Y seguimos, regresamos a la casa del tío, ahora celebramos con la comida venezolana, arepas rellenas con carne mechada, pan de jamon y plato tradicional venezolano...la hallaca.
Cała rodzina wenezuelsko- portugalsko- polska lepiła arepy
Toda la familia venezolano- portugues- polaca en el labor de hacer arepas.
Giewont zawsze w pobliżu...
El perro Giewont siempre pendiente de la familia.
Listas las arepas.

Na stole hallacas
Las hallacas en la mesa
Dorsz zapiekany w warzywach
El bacalao con legumbres.
Dorsz zapiekany w cieście filo.
El bacalao en pasta filo
Moja śliczna Sofi...sprawdza czy wszystko jest jak należy.
Mi nieta Sofi...examina la mesa.
Po całodziennej biesiadzie zaczęły się różne.gry...trwało to znowu do północy.
Terminamos la celebración con los, muy divertidos, juegos.
Na koniec młodzież zrobiła na komputerze taką pamiątkę, na niej jesteśmy w komplecie, pieski też są obecne.
Los jovenes de la familia han hecho en la computadosra ese arbolito, de recuerdo... con todos los presentes incluidos los perritos.
Następnego ranka powrót do Porto, moja córka zafundowała mi jeszcze jedna atrakcje, wjazd na wzgórze z przepięknym widokiem gdzie mieści się sanktuarium Nossa Senhora do Castelo.
Por la mañana del día siguiente emprendimos el regreso a Porto, mi hija quiso darme una sorpresa y me llevó al santuario de Nossa Senhora do Castelo en Mangualde de donde se abre una impreionante vista.


Takie to były święta, niezwykle, fajne...
Pasé una navidad fuera de serie, memorable...
Pozdrawiam y saludos
Bezcenny czas w gronie najbliższych. I chyba to przejmujące zimno nikomu tak bardzo nie dokuczało. Giewont, imię psa powalające. Twoje podróże do Portugalii zawsze przykuwały moją uwagę. O robieniu arepy chyba kiedyś pisałaś na blogu. Choinka z Waszymi podobiznami umieszczona na szczycie góry (jak się domyślam Serra da Estrela) i zaprzęg Mikołaja z saniami pełnych prezentów - cudo.
OdpowiedzUsuńŻyczę jak najwięcej takich pięknych rodzinnych spotkań :)
Ło kurna Sofifi jeszcze niedawno taka maleńka była, śliczna z niej już właściwie dziewczyna! A twoja córka to taka mieszanka ciebie i Wenezueliosa :)
OdpowiedzUsuńJedzonko wygląda smakowicie!
Kompozycja choinkowo fotograficzna fajowska. U nas pamiątkowa wspólna fotografia, niby pod choinką, ale właściwie to zasłaniająca choinkę ;)
Właściwie to nasze Wigilie mają kilka punktów stycznych, nas było na Wigilii osób 16, a pies tylko jeden, ale był także jeden kot. Na wieczerzę pojechaliśmy z Wrocławia do Jordanowo to jest tylko 40 kilometrów, każdy wiózł jakieś tam żarełko przygotowane w domu, prezenty zaś też żeśmy losowali :)
Giewont to przypadkiem nie spod Giewontu przywieziony? Cudne psiurzysko, bratanica ma pudla królewskiego, też kawał psa!
Piękny kawałek Portugali pokazujesz, a w Warszawie masz, tak jak lubisz, śnieg :)