piątek, 4 marca 2016

Fotografując Maltę lewą ręką - Valletta...... Tomando las fotos de Malta con la mano izquierda - Valletta


Mury obronne, miasta koloru piasku, wąskie uliczki , kościoły, figury świętych, pastelowe balkony , kołatki, a wszystko to oblane niebieskimi , krystalicznymi wodami Morza Środziemnego, taka jest Malta, taka jest i  stolica, jedna z najpiękniejszych w Europie...VALLETTA

Drugi dzień...późnym rankiem dotarłyśmy do Valletty autobusem Malty Public Transportu, sieć tych autobusów pokrywa całą wyspę, docierają do wszystkich jej zakątków ...więc dotarłyśmy do Valletty, na dworzec autobusowy, gdzie ta fontanna z  czterema Trytonami  rzuca się natychmiast w oczy, ale mnie spodobała się ta para odpoczywająca na jej murku...


Los muros de defensa, los pueblos color arena, callecitas angostas, las iglesias, las figuras de los santos, balcones color pastel, y todo esto rodeado del las aguas cristalinas del Mar Mediterraneo,  asi es Malta, asi es su capital, una de las capitales mas bellas de Europa...VALLETTA

Segundo dia...ya un poco pasada la mañana llegamos a Valletta con un autobus de Malta Public Transport, la densa red de estos vehiculos cubre toda la isla, llega a todos sus rincones...asi que llegamos al terminal de autobuses de Valletta. en el cual domina la fuente de los cuatro Tritones, pero mi atencion atrapo esta pareja sentada en su murito...



Wchodzimy między mury, grube bardzo, Malta zawsze była celem ataków z morza, przechodziła z rąk do rąk...mury więc musiały bronić dostępu, musiały być solidne...i są...największe zagrożenie było  w czasie wielkiego oblężenia wyspy przez tureckie wojska w roku 1565 trwającego od 18 maja do 11 września...zakończyło się ono zwycięstwem Maltańczyków.

Cruzamos la muralla por la puerta principal, la muralla de un grosor enorme, Malta siempre fue objeto de ataques desde el  mar, en su historia pasaba de manos a manos...los muros tuvieron que representar un importante obstaculo, tuvieron que ser potentes y lo son..la mas grande prueba de resistencia ocurrio durante  el  Gran Asedio de la isla por la armada turca en el año 1565,  duro desde 18 de mayo hasta 11 de septiembre y termino con la victoria de los malteses.


To zdjęcie zrobione przez Artenkę dokumentuje moją kondycję niepełnosprawnej..
Esta foto fue hecha por Artenka, mi compañera de viaje, documenta mi condicion de minusvalida.





i wtapiamy się w tłum spacerowiczów najważniejszego deptaka Valetty....ulicy Republiki
Nos incorporamos al trafico peatonal de la mas importante calle de Valletta...la calle de la Republika


dużo tutaj kawiarni, restauracji,
Aqui tienta al pasante la presencia de muchos restaurantes y cafeterias.


W górze te prześliczne balkony
Levantando la vista nos maravillamos con estos, tan tipicos para Malta , balcones.



Zaglądam w głąb restauracji...niezwykłej..
Echo el vistazo al interior de este restaurante...es fuera de serie.




balkon narożny
 el balcon esquinero.


św. Antoni z Padwy
San Antonio de Padua


 Barokowy kościół św. Franciszka z 1681 roku
La iglesia barroca de San Francisco fundada en el año 1681.


kolorowy kramik
Una colorida tiendecita callejera. 



Wykonałyśmy obowiązkową wizytę w  Konkatedrze św. Jana wybudowaną w latach 1572-1578, zdumiewajacą bogato złoconym, barokowym przepychem ..mimo, że  Napoleon w czasie francuskiego panowania na wyspie bardzo obłupił ją z bogactw,  jest co podziwiać, i na co patrzeć...najwiekszą  atrakcją katedry jest obraz Caravaggia  ''Ścięcie św. Jana Chrzciciela''.
Zdjęcia robiłam z różnych dziwnych pozycji...ławek, krzeseł..etc...trzymanie aparatu lewą ręką nie dawało możliwości wystarczającego wyostrzenia przy zakazie używania lampy błyskowej.

Hemos hecho la visita obligatoria a la Concatedral de San Juan Bautista , construida en los años 1572 1978, su interior asombra  por la  increible,  riquisima ornamentacion dorada del estilo barroco y muchas obras de arte...hay mucho que ver aun cuando Napoleon en el tiempo de la ocupacion francesa  se apropio de muchos de sus tesoros.  La obra mas conocida de la catedral es el cuadro de Caravaggio ''la decapitacion de San Juan Bautista''
Las fotos tome de diferentes y  raras posiciones...desde los bancos, sillas etc,,,fue imposible mantener la camara con solo la mano izquierda y obtener fotos nitidas sin posibilidad de usar flash..






Przejdź do listy blogów

Po zwiedzeniu katedry i muzeum przykatedralnego, oddałyśmy się dalszej wedrówce  ulicą Republiki
obserwując  efekty działania upływającego czasu, które na Malcie jest wyjątkowo widoczne i które zachwyca.
Despues de llenar los ojos de las maravillas de los interiores  y del museo catedralicios regresamos a la calle Republica pendientes de las curiosidades especialmente en las que el paso de tiempo dejo sus encantadoras huellas.





Pokręciłyśmy się po okolicach placu Republiki i  placu św. Jerzego.
Budka telefoniczna i skrzynka pocztowa, obie stareńkie i obie stanowią  pozostałość po brytyjskim panowaniu... twarzowa pozostałość...

Dimos vuelta por los alrededores de la plaza Republica y la Plaza San Jorge
La cabina telefonica y el buzon postal, los dos viejitos y los dos quedaron como recuerdos del pasado britanico en la isla





Wybrałyśmy , jak wiele innych turystów,  restaurację na Placu Republiki, miejsce przyjazne dla wszystkich  gdzie  wiele się  dzieje, a gołębie też lubią to miejsce...a ja sobie siedziałam i pstrykałam zdjęcia.
Elegimos ..como otros turistas,,,un restaurante en el aire libre en la Plaza Republica,  lugar informal, amigable para todos incluidas las palomas...yo sentadita comodamente apretaba el disparador  de la camara.




a wszystko pod uważnym okiem królowej Wiktorii
y todo bajo la vista atenta de la reina Victoria




anioł?
angel





Na placu św. Jerzego warta honorowa przed  Pałacem Wielkiego Mistrza Maltańskiego, dzisiaj siedziba prezydenta i parlamentu
En la Plaza de San Jorge la guardia de honor cuida el Palacio del Gran Maestre Maltes, hoy sede del dEl presidente y del parlamento.



Idziemy dalej ul. Republiki aż do Fortu św. Elma, z oczami rozbieganymi po kamienicach i ulicznych zaułkach.
Seguimos por la  Calle  Republica que termina el el fuerte de San Elmo, durante  todo el transcurso de camino disfrutamos de lo que nuestros ojos descubrian al pasar.








Oglądamy witryny sklepowe, interesujące są te z wyrobami maltańskich artystów.
Serwetka jak na szydełku, ale ta jest z drucika srebnego, przykład misternego filigranu, bardzo popularnego na Malcie
Las vitrinas de las tiendas nos llamaban atencion especialmente las de artesania maltesa ...los trabajos de filigrana muy popular en la isla  sorprendia  por su delicadeza y maestria.

Servilleta como de ganchillo pero hecha de un alambrito de plata.






Ten zaułek! oj... zauroczył mnie.
Este rincon!...no se porque pero quede  seducida.




Doszłyśmy do końca ulicy Republiki...w okolice fortyfikacji św, Elma.
Llegamos al final de la calle...curioseamos en los alrededores del Fuerte San Elmo.







Oko Ozyrysa na straży fortu.

El ojo de  Osiris protegiendo el fuerte.


Kaplica św. Anny w forcie św. Elma
La capilla de Santa Ana en el interior de los muros del fuerte.


Widok  na   Fort Ricasoli
La vista hacia el Fuerte Ricasoli


Skręciliśmy na lewo, na przybrzeżną  Triq Il - Fontana i z widokiem na   Fort   Manoel y  Slieme...Slieme i sasiednie St Julian's to centra typowo wypoczynkowe i mieszkalne.

Cruzamos por la calle a la izquierda del fuerte,  a Triq Il-Fontana  de alli se abre la vista hacia Fort Manoel y Sliema...Sliema y el vecino St Julian's son los centros de recreacion vacacional y de desarollo habitacional.





Wracamy do centrum  uliczką Triq it-Tijatru, z poziomu ulicy przybrzeżnej wchodzimy do niej po schodkach,
Por las escaleras subimos a la calle Triq it- Tijatru.





Przy tej ulicy znajduje się kościoł karmelicki, i najstarszy teatr na Malcie...Teatr Manoela, drugi, najstarszy wciąż funkcjonujacy teatr w Europie
Figura Matki Boskiej z góry Karmel, corocznie jest  wyprowadzana w jej święto, 16 lipca, na ulicę Valletty.
En esta calle se encuentran la  Iglesia Carmelita y el mas antiguo teatro de Malta, el Teatro Manoel, que a la  vez  es segundo mas antiguo y activo  de Europa..
La figura de Nuestra Señora del Monte Carmelo todos los años,  el dia 16 de julio sale a la ciudad en una procesion.


Przechodzimy ulicę Republiki i wracamy do bramy miasta ulicą do niej rownoległą Triq Il -Mercanti..
Atravesamos de nuevo la Calle Republica para entrar a la calle paralela a ella...Triq Il-Mercanti




Docieramy na plac kastilijski...akurat na zachód słońca.
Llegamos a la Plaza de Castilla...con suerte, porque comenzo el espectaculo del atardecer.






Na Placu Kastilijskim jest Zajazd Kastilijski, na terenie Valletty wybudowano w 16 wieku osiem zajazdów  - siedzib dla każdej grupy językowej  kawalerów maltańskich. ten zajazd został zbudowany dla rycerzy z Kastylii, Leonu i Portugalii. Dzisiaj jest siedzibą premiera Malty...niedawno odrestaurowany, pięknie się prezentuje na Placu Kastilijskim.

 En la plaza de Castilla se encuentra el Albergue de Castilla, En Valletta se ha construido 8 albergues- sedes de 8 grupos de diferentes lenguas que conformaban los caballeros de la Orden de San Juan, Este, el mas vistoso pertenecio a los caballeros de Castilla, Leon y Portugal,  hoy es la sede del primer ministro de Malta. Recientemente renovado luce majestuoso en la plaza.,




Wracamy do bramy głównej, mijamy ciekawe dzieło nowoczesne, gdzie można sobie usiaść i uciąć miłą pogawedkę.
Regresando a la puerta principal de la ciudad, pasamos al lado de una obra muy moderna y util,  finge de un sitio para sentarse y charlar.

Mury wieczornie oświetlone ,
Los muros con la iluminacion nocturna



         
  I do autobusu!..drugi dzień dobiegł końca.
              Y al autobus!... segundo dia llego a su fin.

                                                          pozdrawiam y saludos

56 komentarzy:

  1. Historia zaklęta w murach. Mury malowane czasem. Piekne są te stare okna, odrapane elewacje, płaskorzeźby, wąskie uliczki z praniem u góry, restauracyjki i kafejki oraz zwyczajne zycie miedzy tym wszystkim.Jak na zdjecia robione jedną ręką, to dobrze Ci wyszły, Grazynko.
    Pozdrawiam Cię serdecznie!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest tyle do zobaczenia, do wyluskania, do wyszperania w murach miast maltanskich, ze takie zwiedzanie robi sie niezwykle interesujace, trwa w czasie, przenosi w blogostan, sprawia, ze to zwiedzanie jest niezwykle satysfakcjunujace, mile...a Malta jest mala i wszystko jest w zasiegu reki...nawet mojej lewej! sciskam Cie bardzo goraco

      Usuń
  2. Malta jest moim niespełnionym marzeniem z dzieciństwa. Kiedy miałam 10 lat mój ojciec miał tam wyjechać do pracy na długie lata i wtedy kupiłam sobie książkę o Malcie i bardzo chciałam tam zamieszkać. W końcu jednak nie pojechaliśmy tam...
    Ta figura Matki Boskiej jest bardzo sławna. Wszystkie zabytki tam są bardzo piękne i ciepło widać jest :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Malte poza sezonem mozna bardzo tanio pojechac...mysmy naprawde zaplacily niewiele.Wiec spraw sobie taki podarunek, tym bardziej ze masz pewien sentyment do tej wyspy. Sciskam!

      Usuń
  3. zachwycam się z Wami! co za wspanaiała architektura, te uliczki, te balkoniki, kolory fasad, odrapane zaułki, płaskorzeźby i kolory ..
    cudo:)
    a gdzie zdjęcie Arteńki ?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Artenka nie lubi sie pokazywac na blogach....ale, ale, moze w jej relacjach cos pokaze! pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Zupełnie się nie wpisuję w klimat tych fotografii - więc raczej moich zdjęć nie będzie:) Zobaczymy:)

      Usuń
    3. E tam, dzisiaj mowilas cos innego, mial byc nasz wspolny, acz daleki wizerunek...u Ciebie, nie wycofuj sie!

      Usuń
    4. Nie wycofuję się, ale takiego ładnego zdjęcia jak Twoje (mimo kamizelki kuloodpornej) nie mam:)

      Usuń
    5. bo Ty je robilas...to wazne zdjecie bo dokumentuje moja niepelnosprawnosc..

      Usuń
    6. Dziękuję za uznanie dla mojej techniki fotografowania Twoim aparatem:)

      Usuń
    7. moj aparat i Twoje mistrzostwo!!

      Usuń
    8. kurcze, ale awanturkę wywołałam :) moje kochane, miło by było zobaczyć Arte w zdjęciu dokumentującym kombatanctwo Grażynki;)
      ale się nie upieram, bo sama się nie pokazuję, ino jako dziecię u Hany i u siebie :)

      Usuń
    9. Sonic! wydaje mi sie, ze byc moze, jednak, trzymajac kciuki, blagajac, przekonam Arte by zamiescila to jedyne zdjecie, ggdzie wygladamy jak dwie kropeczki w bezmiarze przestrzeni przyfortowej sw. Elma.

      Usuń
  4. Mają ogromny urok te południowe miasta, tak jak nie lubię ciasnoty, tak ciasna zabudowa tamtejszych uliczek przyciąga mnie jak magnes. Gołębi anioł niesamowity. Piekne foty. Jak skończą Ci się kłopoty z barkiem nagle okaże się, że jesteś oburęczna i będzie jak znalazł. Czekam niecierpliwie na trzeci dzień.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba juz moja lewa reka jest duzo bardziej sprawna, i to bedzie ta pozytywna strona calej tej hecy.
      Taka ciasnota miasteczek poludniowych jest bardzo atrakcyjna od czasu do czasu...a potem z radoscia wraca sie do gluszy...bedzie trzeci dzien i bedzie tam maltanski wrobelek niezwykle sympatyczny...cos dla Ciebie. usciski sle!!!

      Usuń
  5. Un viaje precioso. Un beso.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Si Teresa, fue un viaje muy agradable...besito

      Usuń
  6. Bardzo klimatycznie i malowniczo, mozna chodzić godzinami, chłonąć i oczywiście robić zdjęcia :) Twoje Grażyno bardzo dobre oddające charakter miasta.
    Nasuwa mi się takie pytanie? Te łuszczące fasady malowniczo wyglądają, ale czy to przypadkiem nie świadczy, o nie najlepszej kondycji finansowej tamtego społeczeństwa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario, nie wiem, ale bezrobocie jest okolo 6 procentowe, zyja przede wszystkim z turystyki, ale nie tylko, nie widac jakigos bagactwa ale biedy tez nie, podobno sluzba zdrowia jest niezla, komunikacja nowa, dobra, ludzie zadowoleni raczej, mili, nie widac pospiechu, zyja sobie spokojnie, bezpiecznie im bardzo,a domy sa starenkie, te w miejscach zabytkowych, klimat morski, sol, wiatry robia swoje...chyba nie jest zle.

      Usuń
    2. Czytałam, że według statystyk, żyje tam największy procent ludzi zadowolonych z życia, więc rzeczywiście nie może być źle, ale może dlatego są zadowoleni, że nie mają bardzo dużo, tylko w sam raz :)

      Usuń
    3. Pewnie tak, wygladaja na zadowolonych, nie zestresowanych, zyczliwych...

      Usuń
  7. Bardzo podobał mi się spacer ulicami i podglądane przez Ciebie szczegóły. Wieczorowe zdjęcia też są świetne. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie takie powolne wloczenie sie, a temperatury byly okolo 20stopniowe, wiec idealne do spacerow..fajna wycieczka! pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  8. Grażynko jak to dobrze że jeżdzisz mimo kontuzji, dzięki Tobie mogę zwiedzać cudowne miejsca jak Malta.Kolorowe wystające balkony są cudowne jak z bajki.
    Dziękuję i życzę pełnej sprawności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj zycz mi tej sprawnosci, bo juz to cos dlugo trwa...a reka jakas dziwna.Te balkony sa przepiekne, fotografowalam i fotografowalam, zawsze lapalam za aparat ....pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Pięknie, pięknie:) Jak miło patrzeć na Twoje fotografie - niektórych miejsc nie widziałam tak dokładnie (mimo, że przecież razem zwiedzałyśmy. A anioł - niesamowite ujęcie. I balkoniki wyglądają uroczo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I św. Antoni też ładny:)

      Usuń
    2. Jak lapalam aniola, to Ty latalas po okolicach...a ja sobie folgowalam na krzeselku kawiarnianym, Ty pewnie tez cos w czasie Twego latania po okolicach utrwalalas zdjeciowo, czekamy na Twoja relacje i pamietaj o zdjeciu dwoch niebog na placu fortowym....

      Usuń
    3. Mówisz o tym zdjęciu robionym przez sam aparat?

      Usuń
    4. oczywiscie! jedna nieboga byla pelnosprawna a druga nie calkiem

      Usuń
  10. Szczególnie podobają mi się zdjęcia ludzi, maltańczyków. Starszych ludzi, niespiesznie cieszących się każdą chwilą dnia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to podoba nam sie to samo!

      Usuń
    2. Ja też się dopisuję - ta para pod fontanną i dwóch panów w kawiarni - przepiękne ujęcia:)

      Usuń
    3. Ta pani pod fontanna nie siegala ziemi i sobie machala nozkami..

      Usuń
    4. bardzo urocze, wrecz rozbrajajace!

      Usuń
    5. Tak! Zdjęcia ludzi wyszły wg mnie najciekawiej :) Ale te mury potężne, ciekawe jak im się żyje w czasie upalnego lata. No chyba że jest dość wietrznie, co na tak małej wyspie jest chyba częste.

      Usuń
  11. Grażynko, chyba muszę wypowiedzieć się szerzej. Zawsze wiedziałam, że robisz piękne zdjęcia. Ale po tej serii widzę więcej. Ty masz naprawdę talent fotograficzny, masz niesamowite wyczucie detalu, umiesz oddać atmosferę miejsca, masz przy tym także talent reporterski, dziennikarski. Potrafisz opowiedzieć historię, widzisz to, czego ktoś inny może nie dostrzec. Ja twoje zdjęcia po prostu chłonę, poruszają mnie i wzruszają. Zachwyciła mnie ta cudowna klamka... Dziękuję, że zabrałaś mnie na Maltę... W pas się kłaniam i piórem od kapelusza ziemię zamiatam, pozostając w zachwycie i podziwie dla twojej sztuki. Ściskam mocno acz ostrożnie:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mika!!! naprawde? oj dziekuje...nie wiem co Ci odpowiedziec, ale ciesze sie bardzo, ze takie masz wrazenia. Uwielbiam obserwowac, moge siedziec godzinami i obserwowac ludzi, miasto, wloczyc sie po ulicach, rozmawiac. Czasem jakas scena mi ucieknie i bardzo tego zaluje...a klamki...jest ich cale mnostwo na Malcie, Arte fotografowala i fotografowala, na pewno je pokaze, tylko trzeba czekac, bo cos zwleka!!!sciskam Cie serdecznie i miziam Tropika...

      Usuń
  12. Ma sie wrazenie, ze te balkony, czy tez oszklone werandki, na niektorych domach zostaly dobudowane pozniej, troche przypadkowo, nierownomiernie. Jakby niektore balkony zostaly czesciowo zamurowane i oszklone, inne zas pozostaly balkonami. Ten element architektoniczny wydaje sie byc charakterystyczny dla tego niewielkiego, ale jakze malowniczego, kraju.
    No i chyba kokietujesz ta niesprawna reka, bo zdjecia sa jak zwykle doskonale. :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mysle, ze nie sa dobudowane, ale domy byly budowane, jedne przylepione do drugich, w kazdym balkony byly umieszczane na innym troche poziomie, co daje wrazenie niejakiego balaganu...sa charakterystyczne niewatpliwie, jest ich bardzo wielka ilosc, szczegolnie w starych kamienicach. Takie balkony, nie tak czesto, ale jedak widzialam w Galicji hiszpanskiej.
      Reka kokietuje, bo sama sie dziwie jak bardzo ja wycwiczylam!
      sciskam serdecznie

      Usuń
  13. Piękna architektura. Na zdjęciach widać ten spokojny tryb życia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, Maltanczycy uprawiaja slow life...

      Usuń
  14. Cudny fotoreportaż! Nie tak wyobrażałam sobie Maltę ale jestem zachwycona. Lubię oglądać Twoje zdjęcia, pokazujesz nie tylko zabytki i architekturę ale także ludzi i zwykłe-niezwykłe miejsca na które mało kto zwróciłby uwagę.
    Przesyłam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Co za zdjecia!!! Wspaniale!!! Malta zachwyca, chce sie tam byc, dziekuje. Teresa

      Usuń
    2. Ciagle Malte przezywam, czytam o niej wiecej niz przed wyjazdem, na tej malutkiej wyspie jest tyle jeszcze do zobaczenia....eh!!!

      Usuń
    3. Trzeba tam wrócić koniecznie - też dowiaduję się coraz to nowych ciekawostek na temat Malty - przecież myśmy nie widziały nawet połowy:) A z Gdańska w czerwcu jest lot za sto kilkadziesiąt złotych:)

      Usuń
    4. "...dowiaduję się coraz to nowych ciekawostek" - coś nie polsku, ale wiadomo, o co chodzi:)

      Usuń
    5. Może jestemt za bardzo ambitne!

      Usuń
  15. Lewa czy prawa reka zdjecia sa cudne .Dziekuje i serdecznie pozdrawiam zyczac zdrowia
    Renata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wlasnie, trzeba cwiczyc obie rece, na wszelki wypadek...dziekuje i pozdrawiam.

      Usuń
  16. Witaj Grażynko.
    Bardzo ciekawe miejsce nam pokazałaś. Dziękuję za wycieczkę:))
    Zdjęcia mimo kontuzji bardzo dobre.
    Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję,że dzisiaj już wszystko dobrze z ręką:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Reka czeka na zbadanie, moze jutro, wtedy byc moze zostane uwolniona z kamizelki unieruchamiajacej, ktroa mam juz dosc po sama uszy.
      pozdrawiam serdeczniei

      Usuń