piątek, 18 kwietnia 2014

Amrita



Zawsze , po powrocie z Polski jadę godzić się z Wenezuelą,  do Amrity, do siedziby  mojej wenezuelskiej przyjaciółki bliskiej jak siostra,  tutaj powraca spokój i zachwyt nad taką Wenezuelą jaką chciałabym widzieć wszędzie.  Piękne szerokie panoramy Kordyliery Nadbrzeżnej, bezkresne przestrzenie i tu i ówdzie rozsiane domy zachowujące styl tych ziem...w takim otoczeniu można mieć tylko dobre myśli...i tylko takim ulegać..


Siempre al regresar a Venezuela voy a la casa de mi amiga ,  aqui me sumerjo en la tranquilidad y permito que me invada  el encantamiento con el pais al que quisiera ver asi en todas sus extensiones.
Las panoramas amplias de la Cordiliera de la Costa, ilimitados espacios y esparcidas en este paisaje casas de estilo acorde con lo venezolano.





poranki tutaj dla mnie są najpiękniejsze, najpierw rozjaśnia się powoli
las mañanas aqui son unicas...primero se aclara  lentamente








a potem w blasku wschodzącego słońca  świat nabiera delikatnych różowych odcieni
y despues  los primeros rayos del amanecer reparten en el paisaje  las delicadas pinceladas de color rosado.





powoli się ta różowość rozpływa i zaczyna się nowy dzień...  dla wszystkich.

lentamente el  color rosa se desvanece...comienza el nuevo dia, para todos

para el Ermitaño limpiacasa
Pustelnik rdzaworzytny



konura brązowogardła
Perico Cara Sucia



     kacyk wilgowaty
                                                                         Tordo maicero





przedrzeźniacz siwy
paraulata llanera


kleszczojad gładkodzioby
garrapatero comun


pustułka amerykańska
Halcon Primito





Para pustułek   pozbyła się w tej rajskiej scenerii całkowicie wstydu i zaczeła zaloty, postanowiła zaludnić świat pustułeczkami.
Wyglądało na to, że samiczka była jakby bardziej zainteresowana, samczyk jakiś taki obojętny

La pareja de los halcones primitos en este ambiente paradisiaco sin pena ninguna , comenzo cortejarse, con ganas de poblar el mundo de pequeños halconcitos...
La hembra parecia estar mas interesada...el macho mostro ser un poco indiferente





sfrunął na trawę i jakby szukał czegoś...
Bajo a la grama buscando algo


..i znalazł robaczka tłustego
..y encontro un gusanito gordo


przysiadł obok samiczki i wydawało się, że zacznie ją tym smakołykiem czarować...ona jak to kobieta wyraźnie czekała na odrobinę czułości...a on , sam pożar robaka i poleciał....
Se sento al lado de la hembra i parecia que comenzara coquetearla con el apetitoso gusanito...ella como una mujer al fin, estaba esperando un poco de cariño...pero el...devoro la delicia y se fue


wrócił i postanowił, że sprawę załatwi po męsku, bez wielkich ceregieli
Regreso y decidio que hara las cosas sin mucho protocolo





no i będą śliczne małe pustułeczki.
asi que dentro de poco naceran los pequeñitos halcones


w Amricie jest czas na wszystko, na celebrowanie posiłków też...
En Amrita hay tiempo para todo...para la celebracion de las comidas tambien..



arepy z mąki kukurydzianej, ulepione  polską ręką  (moją) ...
Las arepas de harina de maiz, amasadas por las manos polacas..(mias)




a na obiad moja przyjaciółka podała sławne hallacas, delikates przygotowywany przede wszystkim na Boże Narodzenie (na mnie czekały zamrożone)
Para almuerzo mi amiga sirvio una especialidad navideña ..las hallacas..esperaban mi llegada congeladas.


wracam zawsze usatysfakcjonowana.
siempre regreso de este sitio  animada.

pozdrawiam i życzę pogodnych Świąt Wielkiej Nocy
saludos i Felices Pascuas

69 komentarzy:

  1. Uwielbiam arepy,w Grecji nazywaja sie pita i sa wieksze i ciut ciensze.
    Mam do Ciebie pytanie , bo nie chce zrobic czegos za co bedziesz mnie scigac.
    W jednym z poprzednim postow wstawilaszdjecie w ktorym sie zakochalam i stale mysle , ze zkazdym Twoim wpisem oddala sie i niebawem nie bede mogla go latwo odszukac, aby sobie troche popatrzec. Proszopytanie jest takie - pozwolisz abym je sobie skopiowala ?
    Chodzi mi o to cudowne stado pelikanow.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj Agnieszko, nie bede Cie scigac tylko bede szczesliwa, ze Tobie tak spodobalo sie moje zdjecie...oczywiscie kopiuj ...pita chyba jest z maki pszennej...napisz mi jak sie ja robi, bo ostatnio takie placuszki na blasze robie, tutaj w Andach, jako ze daleko mam do sklepu ciagle arepy lepie i z kukurydzianej i pszenicznej maki. Te z pszenicznej to andyjskie , ale tez sa grubsze od pity. Wszystkiego najlepszego boc to mamy Swieta. Caluje

      Usuń
    2. Dziekuje serdecznie ! Juz skopiowalam. A jak sie robi pite napisze przy okazji, bo zawsze kupuje gotowe, zamrazane.
      Sciskam moooocno-Ag

      Usuń
  2. Jak zawsze cudowne Andyjskie pejzaże, unikatowa przyroda. Na widok tych ostatnich zdjęć aż ,,postnie'' poleciała ślinka : )
    My też chcieliśmy Wam złożyć serdeczne życzenia miłych Świat w duchu przyjaźni , radości z tego że Jezus kolejny raz zmartwychwstał. Wszystkiego co dobre dla całej Twojej rodziny Grażynko
    Wesołego Alleluja
    Zosia i Janusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekujemy za zyczenia i wesolego Alleluja!!!
      Amrita lezy na Kordylierze Nadbrzeznej, na polnocy kraju, ktora jest chyba przedluzeniem gor andyjskich, jade tam zawsze po powrocie z Polski., bardzo lubie to miejsce. A potem wyruszam do And. Sciskam serdecznie

      Usuń
  3. Powinnaś wydać album o ptakach.
    Ptasie nazwy są zachwycające, jak chociażby kleszczojad gładkodzioby, który i u nas mógłby także zamieszkać, a ten "pustułek" amerykański zanim zabrał się do tego, no wiesz..., to musiał najpierw zjeść tego robaka...!

    Poranek w Kordylierze Nadbrzeżnej nie mógł by być lepiej uchwycony. Celebrowanie życia w takim miejscu to największa z przyjemności.

    Radosnego świętowania moja droga Przyrodniczko!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedys z kolezanka poetka wymyslilysmy taki album, ja zdjecia ptakow a ona swoje krotkie wierszowane impresje na ten temat....i mamy przygotowane 40 ujec + wiersz....niestety w Wenezueli bardzo trudno znalezc wydawce , a dla nas to wydatek zbyt duzy, wiec dalysmy sobie spokoj...ale material mam, moze kiedys.
      Kleszczojad to niezbyt piekny ptak, dosc duzy, ale wyjada kleszcze bydlu, zawsze kreci sie obok pastwisk i czesto widac go na grzbietach zwierzat, a one sa mu bardzo wdzieczne.
      Ostatnio obserwuje przyrode godzinami, bo praktycznie nie wychodze z domu, chociaz sytuacja w kraju, wyglada na to, juz sie uspokaja...wiec moze zaczne sie ruszac. Ale dzieje sie tak wiele wsrod ptakow, ze spedzam czas bardzo pracowicie...
      Tez swietuj pieknie! caluje

      Usuń
  4. Piękna jest Twoja Wenezuela. Podobała mi się również miłosna historia pustułek. Mógł dać jej tego robaka. Dla siebie jeszcze by złapał.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez tak uwazam, mogl dac jej robaka ale nie dal!zawiodl mnie....bo juz widzialam takie zaloty miedzy zimorodkami tutejszymi, samiec czarowal samiczke zlowiona rybka i po wielu ceregielach, zblizaniu sie do niej , udawaniu ze nic sie nie dzieje, w koncu te rybke jej przekazal...to byl dzentelmen! pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. To słońce na szczytach gór... cudowne.
    Czasem żałuję, że jestem porannym śpiochem:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniuu!!! trzeba zmienic styl zycia, najpiekniejsze sa poranki!

      Usuń
  6. Jak wchodzę do Ciebie to zawsze wiem, że czeka mnie prawdziwa uczta :) I tym razem się nie zawiodłam, krajobrazy cudowne, tak samo ptaki, masz niezwykły dar obserwowania i do tego zdążysz jeszcze zrobić zdjęcia. Wielkie dzięki :)
    Może kiedyś uda wydać się Wam ten album, byłby fantastyczny. Wiele ptaków widzę po raz pierwszy, wszystkie mi się podobają.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze kiedys ! ptakow w Wenezueli jest mnostwo i bardzo barwne sa na dodatek,...czasem siedzie caly dzien w ogrodzie i obserwuje...uwielbiam to zajecie! pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Olá Grazyna!
    São fantásticas as montanhas ao amanhecer! Que cor e que tranquilidade elas nos transmitem! Agradeço a partilha de tanta beleza. Então que dizer das aves?! Lindas! E em pleno acasalamento...que maravilha! Muitas felicidades e uma boa Páscoa. Espero "viajar"por aqui mais vezes!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Si el la tranquilidad de este sito que me hace sentir bien...y belleza de las montanas...beijinhos

      Usuń
  8. Dzień Dobry.
    Pan Pustułka chciał zaimponować kobiecie - pokazał, że gdy chce, znajduje pożywienie, o proszę.
    Gulp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie...tak po mesku! zawiodl mnie pan pustulka, w koncu to ptak drapieznik!

      Usuń
  9. Grazyna,widoki gor sa przepiekne! Arepy tez robie;najbardziej lubie te z cebula ( popularne w Ekwadorze). Dziekuje za podzielenie sie tym co widzialas.Pozdrawiam serdecznie i zycze Ci radosnych Swiat Zmartwychwstania Chrystusa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arepy z Cebula!!! nie wiedzialam,ze takie sie robi,,,opisz mi to dokladniej...Tez wesolych i spokojnych swiat zycze...

      Usuń
  10. Spokojnych, radosnych i rodzinnych Świąt! Wesołego Jaja!

    Pozdrawiam
    Tomaszowa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje!!! wszystkiego najlepszego zycze! sciskam serdecznie

      Usuń
  11. Wcale Ci się nie dziwię Grażynko, ze wybrałaś takie miejsce na "godzenie się" - pięknie tam :)
    Dziękuje za życzenia i również życzę Wesołego Alleluja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sciskam swiatecznie i dziele sie jajkiem z Toba...

      Usuń
  12. Tak malo trzeba, aby byc w raju...
    Serdecznosci
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrawiam serdecznie i sciskam z okazji Swiat Wielkanocnych Judytko!

      Usuń
  13. Que precioso, no me extraña que vuelvas animada, con esos paisajes. Las arepas, yo también las hago de vez en cuando. Besos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hoy voy a comer arepas con atun...sabroso! besito

      Usuń
  14. Ach Kochana tak bardzo mnie poruszyłaś tym wpisem.Wszak do końca życia pozostanę sentymentalistką i romantyczką podobno nieraz przesadnią.
    Najchętniej bym przytuliła Cię do serca składając Ci życzenia. Ale cóż, skoro trzeba na tą radość poczekać, tak więc tą drogą zechciej przyjąć ode mnie i moich bliskich wraz z pozdrowieniami
    ŻYCZENIA SPOKOJNYCH POGODNYCH ŚWIĄT DLA CIEBIE I NAJBLIŻSZYCH CI OSÓB GRAŻYNKO.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Juz Ci zyczylam wiec teraz ...hm..teraz po prostu sciskam Cie serdecznie i caluje ...i do zobaczenia w Alei Anny Zofii

      Usuń
  15. Kolejne cudowne zdjęcia i piękne zdjęcia.
    Życzę Ci Grażynko pogodnych i radosnych Świąt Wielkanocnych, wypełnionych miłością i wiarą. Przesyłam serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za zyczenia i sciskam swiatecznie...spedzaj je pieknie!

      Usuń
    2. Dziekuje i wyobrazam sobie ,ze spedzasz swieta w twoim cudownie wiosennym ogrodzie! sciskam

      Usuń
    3. I tak się stało. Co prawda pogoda pozwoliła na to dopiero w drugi dzień Świąt ale dobre i to - było pięknie, słonecznie i ciepło.
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  16. Mogę patrzeć i patrzeć:-))) Tym bardziej, że Wenezuela dla nas to...koniec świata, bo przy takim zwierzyńcu nie ma szans na tak długą wyprawę. Dziękuję więc za wirtualna podróż. I przesyłam serdeczne, świąteczne życzenia:-)))
    Asia i Wojtek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wenezuela to koniec swiata...pod wieloma wzgledami, ale przyrode ma przecudna...i to mnie tu trzyma. Pozdrawiam bardzo serdecznie

      Usuń
  17. Wcale się nie dziwię, że po takiej dalekiej podróży jedziesz w takie ciche i spokojne miejsce na odpoczynek. Cudowne miejsce, nie mogę się napatrzeć na ptaki.
    Radosnych Świąt Wielkanocnych. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak to jest bardzo piekne miejsce i niedaleko od Caracas. Pogodnych Swiat!

      Usuń
  18. Ech, te góry! Cuuudowne !! tu dopiero czuje się Boga, prawda?
    By poczucie, że On zawsze jest, nigdy Cię nie opuszczało i byś mogła Go dostrzec w melancholii wschodzącego słońca i w małej pustułce. Cudownych świąt!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekne slowa...spokojnych, radosnych Swiat

      Usuń
    2. Piekne slowa...spokojnych, radosnych Swiat

      Usuń
  19. W polskich górach wschody słońca są podobne, ale... jak zawsze się zachwycam Twoim "końcem świata" ;-)
    Takiego kleszczojada zatrudniłabym chętnie u siebie ;-)
    A Pan Pustułka mnie rozczarował... miałam nadzieję, że okaże się dżentelmenem.
    Pięknych Świąt, Grażynko, i samych dobrych myśli!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kleszczojad spelnia pozyteczna role..nie jest piekny ale lubiany przez bydlo. Pustulka nie jest dzentemenem, podobno lubi sobie zyc samotnie, tylko w czasie godow szuka samiczke i jak widac nie ma zbyt duzo szacunku dla swojej wybranki. A widzialam inne sceny innych ptakow wrecz wzruszajace. Wesolych Swiat!

      Usuń
  20. Piękne góry i otaczająca je przyroda. Wesołych Świąt !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gory i przyroda to jest to! Pogodnych Swiat!

      Usuń
    2. Gory i przyroda to jest to! Pogodnych Swiat!

      Usuń
  21. Wszystkiego najlepszego Grażynko, dużo zdrowia, radości i wszelkiej pomyślności.
    Nie jadłam takich pyszności, muszą być bardzo smaczne, skoro byłaś usatysfakcjonowana.....
    Ptasie zaloty ....... no i będą maleństwa. Czy tylko robale stanowią ich pożywienie ?
    Marzę by wstać o poranku.
    Pozdrawiam Cię serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze zrobiona hallaca jest bardzo smaczna...Pustulki zywia sie insektami , malymi ptaszxkami, malymi ssakami, jaszczurkami...Warto wstawac o poranku bo o tej porze bywa bardzo pieknie...ja klade sie do lozka o 21ej..wstaje o 5 rano. Lubie tak od zawsze.
      Pozdrawiam serdecznie i swiatecznie

      Usuń
  22. Witaj Grażynko.
    Wenezuela to naprawdę piekny kraj z niesamowitą przyrodą:))
    Pozdrawiam serdecznie i życzę zdrowych i pogodnuch Świąt Wielkanocnych:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak juz pisalam, ja pokazuje to co mnie zachwyca a nie wszystko mnie zachwyca...Tez Ci zycze takich Swiat, ktore pozostawia w pamieci mile wspomnienia.

      Usuń
  23. Grażyno,
    Czy możesz wyjawić, skąd bierzesz polskie nazwy tych nieprawdopodobnie ubarwionych ptaków? Jestem zdumiony, że każdy ma swoją wyrafinowaną nazwę. Czy może sama je nazywasz?
    Radosnych Świąt Wielkiejnocy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wywolales usmiech na mojej twarzy...nie bylabym zdolna na wymyslenie wszystkich , jak to nazywasz, wyrafinowanych, nazw.a rzeczywiscie wszystkie ptaszki na ziemi, maja swoja nazwe, takze po polsku. Ja mam ksiazki ptasie, takze ptakow wenezuelskich, tam je identyfikuje, zapisuje nazwe lacinska a potem zaczyna sie buszowanie w internecie...niektore ptaki bardzo latwo znalezc w jezyku polskim, ale niektore...strasznie trudno, tak bylo z np. z kleszczojadem gladkodziobym. Ale mnie to bardzo bawi, wiec tak dlugo grzebie az znajde, A nazwy sa jak widzisz wielkiej inwencji i czasem bardzo poetycko brzmiace. Ciagle pamietam o tym ,ze mam napisac o sytuacji wenezuelskiej ale temat ptaszkowy np. jest dla mnie o wiele bardziej fascynujacy,,,mam nadzieje,ze jednak przysiade i napisze dzielo mego zycia...hahaha. Wesolych Swiat!!!

      Usuń
    2. Na Twoim miejscu też fotografowałbym ptaki a potem o nich pisał, niż rozważał tzw. politykę, zwłaszcza w okresie świątecznym. Gdybyś kiedyś coś napisała, to przeczytam z uwagą, ale w żadnym wypadku nie czuj się przymuszana do tego, w każdym razie nie przeze mnie :-)

      Usuń
  24. Las Fotos de la pareja de los Halcones te quedaron espectaculares! Felicitaciones!

    Besos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Yo misma me sorprendi, menos mal que aprete el boton de la camara sin pausa, asi pude tomar toda una secuencia de hechos...beso

      Usuń
  25. Już trzeci raz zaglądam do tego posta i nie wiem, co napisać... Widoki są bajeczne, rewelacyjnie sfotografowane, mam wrażenie, że oddycham tamtym powietrzem... Tak na dobrą sprawę to na razie niewiele wiem o Wenezueli i dopóki nie trafiłam na Twój blog, to nie miałam pojęcia, że jest tam tak pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troche reklamy robie Wenezueli, ale jak zawsze powtarzam , jej atrakcyjnej strony...pozdrawiam

      Usuń
  26. Jak tam pięknie! Kocham góry, więc chyba żyłabym tam szczęśliwie... Zresztą jak sama napisałaś, o takim poranku z takim widokiem nie można mieć innych myśli niż te pozytywne :) Ptaki jak zawsze zachwycające, chociaż ten Pan Pustułka... No jak to tak, siłą? :):) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pan Pustulka nie zachowal sie zbyt pieknie...Kordyliera Nadbrzezna jest piekna ale pewnie bys sie tam nie nachodzila szlakami...nie ma ich po prostu, jedynie w Caracas, mozna sobie pochodzic dosc duza iloscia sciezek po Avili, Naiguata, Szczycie Wschodnim, etc...Wszystkie te szczyty maja ponad 2000mnpm. A tutaj w Andach, tez troche sciezek jest..na najwyzszy szczyt Boliwara, blisko 5tysieczny, smialkowie sie wybieraja, niemniej bez przewodnika, znajacego teren, nie radze. Pozdrawiam bardzo serdecznie i czekam na Twoje dalsze gorskie relacje.

      Usuń
  27. Gdybym zobaczyła taki wschód słońca w górach to chyba byłabym gotowa umierać Swiat jest piękny zwłaszcza tam , gdzie ludzie nie zdążyli go "naprawić". i ten seks z rana....no no. Cudności po prostu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesto tak mysle..pieknie jest tam gdzie ludzie nie zdazyli zepsuc co natura stworzyla...szczegolnie jest to trafna obserwacja dla Wenezueli .Wzbraniam sie pokazywac, jak strasznie potrafia niszczyc swoj kraj...caluje serdecznie

      Usuń
  28. Zastanawiam się Grażynko co Ty masz za obiektyw do tych ptasich fotografii? Uchylisz rąbka ? Ja wczoraj usiłowałam "złapać" skowronka ale z marnym skutkiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dane objektywu podalam Ci na Twoim blogu...

      Usuń
  29. uummm! sitio fantastico, trasmite paz! , como me gustaria pasar una semanita alla, disfrutar de esos paisajes: que bellas tonalidades de colores encima de esas montañas..., e inmagino el tiempo que estuvistes admirandolas para poder tomar esas fotos increibles de los halconcitos..: toda una historia ...; parece de programa de TV. y termimas con unas bellas y seguramente deliciosas arepas..asi adoraria tener una mañana admirar el paisaje, caminar un poco por esas montañas y terminar con un delicioso desayuno venezolano..sin poder faltar el aguacate en la mesa!!! me encanto este post.

    OdpowiedzUsuń
  30. Bajka, niesamowita kraina . Oczu nie można oderwać :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Pięknie Grażynko! Pozdrawiam ciepło!:):)

    OdpowiedzUsuń
  32. Sencillamente maravillosooooooo, wow es un sitio precioso y la paz que se debe sentir ahí ufff, bueno pues me sacaste sonrisas con estas fotos, besos y abrazos

    OdpowiedzUsuń
  33. Dzień dobry. Trafiłem tu przypadkiem.
    Świetny blog. Podoba mi się jego dwujęzyczność. Polacy mogą się uczyć hiszpańskiego, a Iberofoni polskiego (zakładając, że znają wymowę dwuznaków i liter diakrytyzowanych, ale serfując po necie, to nie problem, aby się tego dowiedzieć).
    Jeśli miałbym się czegoś przyczepić, to sformułowania: "zaludnić świat pustułeczkami" - to przecież oksymoron. Logiczniej by było "zapełnić pustułeczkami", albo po prostu "zapustułkować"/"zapustułeczkować".
    Niemniej jednak gratuluję pasji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O!!! dziekuje...pisze po polsku i po hiszpansku, bo moi przyjaciele takimi jezykami wladaja, w Polsce nie bylo mnie ponad 40 lat wiec mam pewne jezykowe trudnosci, a jezyk hiszpanski uczylam sie bedac blisko 30 tki, tez nie jest on pewnie bezbledny...wiec sa to niejako dla mnie cwiczenia jezykowe, ktore zmuszaja mnie do wysilenia umyslu. Bardzo dziekuje ,za uwage i cieszylabym sie gdyby takie komentarze byly kontynuowanie. Osobiscie spodobalo mi sie to "zapustuleczkowanie". Pozdrawiam serdecznie...

      Usuń