wtorek, 2 kwietnia 2013

Pasja Jezusa Chrystusa w Tabay..La Pasion de Jesus Cristo en Tabay

Tabay , jest miasteczkiem do którego administracji należy wioska w której mieszkam. Jak wiele pueblos andyjskich, pieczołowicie kultywuje się tutaj  tradycje, miedzy innymi te wielkanocne. Szczególnie ważnymi dniami w tym okresie to Wielki Czwartek i Piątek. W tych dniach się nie pracuje, powinno być spokojnie, cicho, rodzinnie, rano nie podaje się śniadania, za to obiad składa się z 7 dań bezmięsnych , gdzie królują potrawy rybne.W piątek po południu całe rodziny uczestniczą w Pasji, w Tabay  zawsze Pasja jest najważniejszym punktem celebracji. W tym roku mieszkańcy gminy mają nowego duszpasterza, wygląda na to , ze jest tym  właśnie, DUSZPASTERZEM, w krótkim czasie po powrocie tutaj, dowiedziałam się od wielu osób jaki to jest wspaniały człowiek i jak bardzo zintegrował się w  środowisku . Zobaczyłam go w piątek właśnie, niewielkiego wzrostu, o indiańskich rysach i o ekstremalnej skromności.
                           
                                 Pasja zaczęła się o piątej po południu, punktualnie!
Sceny sądu i skazania Jezusa miały miejsce na Placu Boliwara, na schodach przykościelnych

Tabay es una pequeña ciudad a la cual pertenece administrativamente mi aldea donde vivo. En Tabay, como en muchos otros pueblos andinos,  se cultivan con esmero las tradiciones, entre  otras  las relacionadas con Semana Santa. En ese tiempo especialmente importantes son El Jueves y Viernes Santo. Son  dias no laborables, cargados de momentos de recogimiento, paz  y vida familiar, sin desayuno, pero con  almuerzo de 7 platos  donde destaca  pescado. El Viernes Santo toda la familia participa en La Pasion de Cristo, resultando ser este acontecimiento  mas importante durante la celebracion de La Semana Santa. En este año el municipio le toco realizarlo con un nuevo  parroco, el cura Ramon, cual  logro ganarse confianza y simpatia de la poblacion como ningum otro. Lo vi el viernes, de pequeña estatura, los rasgos indigenas, y al extremo modesto.
                                   
                                      La pasion comenzo a las 5pm puntualmente.
El juicio a Jesus y el  veredicto tuvo lugar en la Plaza Bolivar de Tabay en las escaleras de la Iglesia.


Ksiądz Ramon osobiście obserwował rozwój  akcji
El cura Ramon personalmente vigilo el desarollo de la presentacion


pobliczność  czekała na rozpoczęcie Pasji
El publico espero el comienzo de la Pasion


najpierw przyprowadzono łotrów
Primero han traido a los ladrones






potem Barabasza
despues a Barrabas



następnie  pojmanego Chrystusa
finalmente a Jesus



byl Annasz i Kajfasz , w końcu odesłano Jezusa do Heroda
encuentro con Annas y Caifas,  finalmente a Jesus lo llevan a ver a Herodes



biczowanie Jezusa i włożenie korony cierniowej
azotan a Jesus y le ponen corona de espinas



Poncjusz Piłat orzekł , że Jezus jest niewinny
Pilatos no encuentra ningun delito en Jesus 


uwolnienie Barabasza
liberan a Barrabas


Jezus został skazany na śmierć
Jesus esta condenado a muerte


Jezus  wziął krzyż na Golgotę
Jesus carga con la cruz



Upadek Jezusa
la caida de Jesus




Szymon z Cyreny pomógł Jezusowi nieść krzyż
Simon de Cirene ayuda a Jesus a cargar la cruz


Złoczyńcy
Los ladrones


Droga na Golgotę
                                                                   El camino a Golgota





 Judasz z rozpaczy powiesił się
Judas se ahorca



Ukrzyżowanie Jezusa wraz z dwoma złoczyńcami
La crucifixion de Jesus y de los ladrones



                                      Piłat kazał umieścić na krzyżu przyczynę skazania...INRI
Pilatus manda poner en la cruz INRI





Zmrok opanował ziemię
hubo la oscuridad sobre toda la tierra

43 komentarze:

  1. Nigdy nie widziałam na żywo Pasji. To musi być wyjątkowe przeżycie. Dziękuję Grażynko:) Pozdrawiam cieplutko z zimowej Polski:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ..jest realistyczne, ja juz uczestniczylam po raz drugi, w Tabay aAsja odbywa sie co roku, zmieniaja sie aktorzy, ale nie zawsze. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Misteria wielkopiątkowe są wszędzie jednakowe, no bo przecież nie można zmienić historii ostatnich chwil życia, a potem śmierci Jezusa; tylko warunki klimatyczne mocno różnią się, bo czasami u nas aktorzy są zsiniali z zimna i wiejącego, mroźnego wiatru, a czasami jest tak cieplutko, że występują rozebrani do połowy; przeżycie jednak jest mocne, potęgowane uderzeniami młota, wbijającego gwoździe, ostatnie słowa ... niesamowite ostatnie zdjęcia, kiedy zmrok już zapada; pozdrawiam cieplutko, już poświątecznie, będę dziś pikować pomidory, jakieś słoneczko się pokazuje, jednak pokrywa śniegowa niezmienna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na cale szczescie mamy teraz w Andach fale ciepla, bo tez tutaj potrafi byc zimno a aktorzy zawsze sa przeciez rozebrani...pozdrawiam cieplo!

      Usuń
  3. To jak spektakl uliczny najwyzszej jakosci! Ilez czasu trwala ta Pasja! Zaczyna sie jak jest dzien, a konczy gdy juz ciemna noc. Niesamowita musiala tam panowac atmosfera. Oczywiscie aspekt religijnych obchodow jest bardzo istotny dla uczestnikow, ale oprocz tego to najptawdziwszy Teatr i to przez duze T.
    W porownaniu do tego nasza skromna zakapturzona procesja Sanch wypada wrecz blado, choc elementy teatralne tez byly w niej bardzo istotne.
    Jesli masz ochote to zajrzyj dla porownania:
    http://notatkiniki.blogspot.fr/2013/03/nocna-procesja-drogi-krzyzowej.html

    Milego dnia
    Nika

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pasja trwala dwie godziny od 17tej do 19tej...tutaj zmrok zapada bardzo szybko wlasnie okolo 19tej.
      Tak to niewatpliwie teatr uliczny...zajrze do Twego linku....dziekuje
      Oj zycz mi milego dnia, bo dzisiaj musze powalczyc z biurokracja wenezuelska! pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Miłego dnia wiec życzę :))
      Walka wręcz raczej niezalecana wobec takiego przeciwnika :) lepiej udawaj mila lisice, to lepiej skutkuje :)
      Powodzenia, a ja się szykuje za parę godzin na samolot, bo jutro znów do pracy. Koniec parodniowej laby.

      Usuń
  4. Grażynko, bardzo realistyczna Pasja, to pewnie zaszczyt dostać rolę Jezusa, ale biczowanie i wiszenie na krzyżu także prawdziwe?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mysle podobnie, rola Jezusa musi byc nie lada wyroznieniem. Poza tym wybieraja zawsze mezczyzne dorodnego, wysokiego, jednak blondyna, ktory zapuszcza brode i wlosy. Biczowanie odbywa sie kawalkami skory, ale znaki na ciele sa umalowane na czerwono, to nie prawdziwa krew, na szczescie, wiszenie tez jest jakos sprytnie zamaskowane, wyglada jak prawdziwe, ale takim nie jest. Pozdrawiam serdecznie..

      Usuń
  5. W Polsce, slynne Misterium odbywa sie Kalwarii Zebrzydowskiej, ale nigdy tam nie bylam.
    W Toronto, Droga Krzyzowa byla inscenizowana w dzielnicy wloskiej (Little Italy) co roku. Jednego roku, mlodszy kolega z pracy, ktory byl bardzo podobny do wizerunku Jezusa i byl Wlochem, zostal obsadzony w roli Jezusa w tej procesji. Mowil, ze bylo to bardzo interesujace doswiadczenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez nie bylam w kalwarii Zebrzydowskiej, i tez chcialabym tam byc w czasie Misterium.Sciskam serdecznie

      Usuń
  6. W Gorce Klasztornej kolo Lobzenicy mamy takze Misterium Meki Panskiej... To juz tradycja, ktora trwa dwadziescia kilka lat... Aktorzy to rolnicy z okolicznych wsi... Misjonarze Swietej Rodziny trzymaja piecze nad Misterium.
    Serdecznosci
    Juditj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnie jak w Tabay..przesylam usciski

      Usuń
  7. Nie uczestniczyłam nigdy w takim misterium. To musi być niesamowite przeżycie.
    Serdeczne pozdrowienia!

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo realistyczne pokazana Pasja i to musiało być dla ludzi uczestniczących w niej wielkim przeżyciem. Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  9. Niesamowite i cudowne zarazem ! Cudowna lekcja religii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lekcja religii na pewno,dla mnie tez byla...sciskam serdecznie

      Usuń
  10. Bardzo przejmujące zdjęcia, przeżycie na żywo musi być poruszające. Realność tego spektaklu trochę przeraża... czy krew była prawdziwa? wiem, że w niektórych kulturach uczestnicy misteriów okaleczają się naprawdę...
    Na pewno wiesz, że nasza Wielkanoc była zasypana śniegiem ;-) Co za kontrast z widokami które pokazujesz!
    Ściskam wiosennie ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie, krew nie byla prawdziwa. Najwieksze wrazenie na mnie sprawil powieszony Judasz, natknelam sie na niego nieoczekiwanie, wygladal jak najprawdziwszy trup, siny, z jezykiem na wierzchu. To moje przerazenie trwalo chwile, bo w pewnym momencie podskoczyl jak pajac na sznurkach, i zaczal sie nerwowo drapac po lydkach, okazalo sie ,ze nie wytrzymal ukaszen bardzo natretnych muszek puripuri, widzac moje rozbawienie ta scena, usmiechnal sie i mrugnal do mnie okiem.
      O tak wiem ,ze w tym roku Wielkanoc w Poslce byla bardzo niezwykla..w glebokim sniegu...zycze Ci juz rychlej wiosny..i pozdrawiam

      Usuń
  11. Piękne, barwne przedstawienie, choć bardzo okrutne. Taka jednak była historia. Zastanawiam się, co by było, gdyby zamiast Barabasza uwolniono Chrystusa. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to rzeczywiscie byloby ciekawe....pozdrawiam

      Usuń
  12. bardzo realistycznie to wszystko wyglądało. Od lat wybieram się do Kalwarii Zebrzydowskiej na wielkopiątkowe uroczystości ale ciągle nie dane mi tam dotrzeć. W tym roku musiała to być niezwykłą droga krzyżowa przez zaspy. Grażynko ściskam świątecznie i imieninowo chociaż już po jednych i drugich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za zyczenia, ale te imieninowe, to przeslij mi 26 lipca, bo ja wtedy je obchodze...26 lipca jest Anny, Grazyny...sciskam serdecznie

      Usuń
    2. Bedę pamiętała , bo Ann to ja mam w rodzinie sporo alemyślałam ,że Grażyny jest tylko raz :-).

      Usuń
  13. Takie realne sceny muszą zapaść w pamięć uczestników tego wydarzenia.U nas też jak za pewnie wiesz odbywają się takie inscenizacje.Chyba jednak nikt nie przebije Filipińczyków,którzy się biczują i dają przybić do krzyża.Dziękuję za świetny reportaż wydarzeń.Pozdrawiam ciepło, u nas znowu zapowiadają 20 cm świeżego śniegu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, wiem,ze Filipinczycy przedstawiaja Pasje zbyt doslownie..
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Pięknie nam pokazałaś jak wygląda w innych rejonach świata Męka Pańska.
    Miałam okazję kiedyś zobaczyć Misterium Męki Pańskiej w Teatrze w Cieszynie, gdzie całość organizuje siostra zakonna, a aktorami są mieszkańcy miasta. Miałabym ochotę kiedyś pojechać do Kalwarii, moja koleżanka była z rodziną i byli zachwyceni.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tutaj aktorami sa mieszkancy gminy, i to chyba jest najciekawsze..sciskam serdecznie

      Usuń
  15. Dziękuję Grażynko za pięknie przedstawioną Golgota Jezusa.

    Chociaż od niedawna zaglądam do Twojego bloga zdążyłam go polubić za różnorodność tematów i ich piękne przedstawienie.
    Proszę przyjmij ode mnie wyróżnienie .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje juz zajrzalam do Twego postu i niedlugo odpowiem na pytanie..

      Usuń
  16. Taki odbiór męki pańskiej to musi być fascynujące przeżycie. Pięknie to pokazałaś na zdjęciach.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niewatpliwie jest to niezwykle przezycie..bylam na Pasji w Tabay po raz drugi, troche by opisac ja w blogu. Pozdrawiam...

      Usuń
  17. Imponujace widowisko! Chociaz djecia przedsawiajace powieszonych, to troche za duzo jak dla mnie. Szczerze, nie wiem czy mialabym odwage grac takiego powieszonego. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja tez mam objekcje, szczegolnie dlatego, ze duza czesc publicznosci to byly dzieci od calkiem malutkich do mlodziezy wlacznie. Najgorzej dla mnie bylo kiedy napatoczylam sie niespodziewanie na Judasza...wrazenie piorunujace. Zdebialam bo wygladal jak powieszony, byl siny,mial jezyk na wierzchu, stanelam jak wryta, ale w krotkim czasie niestosownie do sytuacji zaczelam sie smiac...okazalo sie,ze w pewnym momencie mrugnal do mnie, usmiechnal sie i zaczal podskakiwac jak pajacyk,okazalo sie,ze strasznie ciely go muszki puripuri, i koniecznie musial sie podrapac.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  19. Interesante el reportaje sobre esta tradicion cristiana en Tabay, beso

    OdpowiedzUsuń
  20. Ciekawy (jak zawsze) reportaż pokazujący tak inną od europejskiej religijność Latynoamerykańską, z całkiem innym przeżywaniem (żywym)wiary . Ciekawe jak i czy, potoczą się zmiany w kościele po wyborze Latynosa na Papieża. Na razie zapowiada się ciekawie :)
    Pozdrawiamy

    OdpowiedzUsuń
  21. No i proszę jaki maleńki okazuje się świat, jeżeli chodzi obrzędy chrześcijan. Nie wiem jakbym zareagowała na widok "takiego judasza", ale zapewne wolałabym go nie spotkać na swojej drodze.Nie jestem pewna czy dałabym radę zareagować śmiechem,a może ucieczką:))))))Bardzo wyraziście obrazujący reportaż z Pasji.
    Z tego co opisujesz to mam wrażenie, że bez przerwy jesteś wplątana w sieci biurokracji wenezuelskiej.Strach pomyśleć gdybyś miała się przemieszczać z jeszcze większą częstotliwością.
    Pozdrawiam bardzo cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  22. Witaj Grazynko.
    Idąc w tej procesji można faktycznie przeżyć ostatnią drogę Jezusa.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  23. um reportage completo y detallado , de una linda tradicion en un pueblo tan pequeño! lo mejor judas ahoracado ...

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetny reportaż, dla mnie Ameryka Południowa to całkowicie Terra Incognita :) Ale dzięki Twojemu blogowi będę mogła ją troszkę lepiej poznać :) Dziękuję :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Grażynko, pięknie to pokazałaś, ale tak jak powyżej pisano zdjęcia realistyczne. Rozumiem ,że o to chodzi:) Pozdrawiam Cię z zasypanej śniegiem Polski :)

    OdpowiedzUsuń
  26. Niesamowicie musi to wyglądać na żywo!

    OdpowiedzUsuń
  27. Grażynko, dziękuje Ci z całego serca za tą fotorelację. Dzięki niej przeżyłam te Święta Wielkanocne bardziej niż u nas... dzięki:) pozdrawiam bardzo ciepło i serdecznie

    OdpowiedzUsuń