wtorek, 20 listopada 2012

Poranki natolińskie...Las mañanas en Natolin


Postanowiłam zadbać o  kondycję i chodzić a  nawet biegać, doszłam do wniosku, że  jeżeli  będę  to robić  wcześnie rano i przed śniadaniem to być  może łatwiej wpadnę  w przynoszącą zdrowie rutynę. W ciągu  dnia zawsze jest coś  innego do zrobienia. Wybrałam dróżkę wzdłuż parku natolińskiego i już kilka dni tam ćwiczę i podziwiam otoczenie, oto kilka zdjęć z tej trasy. W sobotę było bardzo mgliście, a ja takie klimaty bardzo lubię.

Decidí ocuparme de mi salud y mejorar mi condición física. Comencé caminar y un poco correr.  Llegué a la conclusión, que solo a tempranas horas de la mañana , inclusive antes de desayuno, mi práctica deportiva puede convertirse en una rutina diaria, durante el dia siempre hay otras cosas que hacer y la actividad deportiva pasa al segundo plano. Elegi un camino en Varsovia al lado del parque Natolin, hago el ejercicio y a la vez admiro el lugar , presento algunas fotos del sitio. El sabado habia una densa neblina , un ambiente que a mi me gusta mucho.







Obok drogi stoi tysiącletni dąb...
Al lado del camino crece un roble de 1000 años llamado Mieszko I,  lleva el nombre del primer gobernante polaco (aunque no fue coronado),  que vivió en los años 930-992.






Dąb Mieszko w bezmglistej aurze.
El roble Mieszko cuando la neblina ya se fue.


a mnie cieszy, że w Warszawie mamy jeszcze takie prawie dziewicze krajobrazy!
Yo me alegro que en Varsovia existe todavia  paisaje tan virgen.

pozdrawiam...saludos

36 komentarzy:

  1. Biegaj, biegaj to dla zdrowia i ponadto masz gdzie. Piękne widoki oglądasz przy okazji, nawet staruszka dęba. Zdjęcia po drodze robione są urocze. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na razie biegam i maszeruje..a przy okazji patrze na otoczenie, ktore na szczescie jest mile dla oka...pozdrawiem tez....

      Usuń
  2. Pogoda faktycznie taka jak u mnie była. A trasę masz piękną, tylko pozazdrościć. Ciekawa jestem na ile zapału Ci wystarczy :) Ja przed śniadaniem jeżdżę na rowerze - w domu :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Tak, pogoda jak na Twoich zdjeciach, ja bylam cala w skowronkach na widok takiej twarzowej widokom mgly...przyznam Ci sie ,ze ja tez patrze na sie z niedowierzaniem, jak dlugo bede taka przykladna!? A rowerek swietny, tylko mnie takie cwiczenia domowe nudza, musze miec jakas rozrywke w postaci wieszania wzroku na czyms interesujacym... Sciskam

    OdpowiedzUsuń
  4. Mieszko imponujący i... wzruszający ;-) Taki staruszek, a wciąż jeszcze silny jak dąb ;))
    A Ty oczywiście robisz przystanki, żeby tą aurę uwiecznić... bajkowe klimaty, a mgła dobrze robi na cerę ;)
    Ściskam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, nie moge sie oprzec takim atrakcjom, chociaz nie powinnam sie zatrzymywac, bo schladzam sie i wysilek mniejszy: Ale co tam ptaszki i takie deby wazniejsze...Sciskam

      Usuń
    2. Też mi się wydaje, że ptaszki ważniejsze. A dąb robi wrażenie i - mam nadzieję - zazieleni się wiosną:)

      Usuń
    3. Ptaszki najwazniejsze, zatrzymuje sie gwaltownie i tkwie pod drzewem bardzo dlugo tak dlugo ,ze az kleszcze mi sie zakleszczaja wprowadzajac przy okazji jakis stwory zwane borelioza.

      Usuń
    4. Nie daj się tym robaczkom:)

      Usuń
  5. Grazynko, piekne miejsce do spacerow I biegania, trzymam za Ciebie kciuki, pozdrowienia sle:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Miejsce jak widzę sprzyja wędrówkom,biegom jednym słowem czynnemu wypoczynkowi.Patrząc skojarzyło mi się z czarodziejskim lasem i ten żywy zabytek, ile jeszcze jest nieznanych a czarownych miejsc w Polsce.Życzę Ci Grażynko wytrwałości w podjętym wyzwaniu, pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, w Polsce jest wiele pieknych miejsc i ciagle mam wrazenie , ze trace czas zamiast przemierzac kraj! Dzieki i sciskam serdecznie

      Usuń
    2. Ha, ha, ha - tracisz czas? :)

      Usuń
    3. A nie trace? trace...czuje sie przysrubowana de miejsc tylko czasem uda mi sie srubke odkrecic i pofrunac..juz niedugo!

      Usuń
    4. Już niedługo - brzmi to bardzo optymistycznie:)

      Usuń
  7. Bonito lugar para caminar o correr.Saludos

    OdpowiedzUsuń
  8. Urocze klimaty, piekne zdjęcia.
    Zazdroszczę zapału do biegania.
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  9. Ćwicz, ćwicz, sezon zimowy przed nami, przyda się kondycja szczególnie jeśli lubisz narty. Spacery czy bieganie w takim otoczeniu musi sprawiać frajdę. Tak trzymaj.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Preciosos los paisajes con la niebla. Besitos.

    OdpowiedzUsuń
  11. Taka mgła świetnie zrobi Ci na buzię; biegać nie, chodzić lubię, chociaż zadyszka łapie pod górę, a otoczenie przepiękne; serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez zadyszka bierze pod gore, dlatego zaczelam cwiczyc, i dlatego troche biegam, by wysilku bylo wiecej. sciskam

      Usuń
  12. Grażynko, zdjęcia jak zwykle są przepiękne!!!!!!Bardzo lubię mgłę w takich krajobrazach, choć na co dzień daje mi się we znaki podczas jazdy do pracy...
    Gratuluje samozaparcia w bieganiu, a przy takich widokach to niezła medytacja naturalna na rozpoczęcie dnia:).
    Pozdrawiam Cię serdecznie i czekam, aż pokażesz swoje gwiazdki!

    OdpowiedzUsuń
  13. A czy te piękne, nastrojowe krajobrazy nie rozpraszają Ciebie podczas ruchu dla zdrowia?
    Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze ,ze rozpraszaja, w ten sposob nie zdaje sobie sprawy ze cwicze, biegam czy chodze , samo uprawianie sportu mnie nie bawi, robie to mimochodem czyli glownie patrze na otoczenie, przyrode a w miedzyczasie spalam kalorie i cwicze miesnie... tak mam...sciskam serdecznie juz po cwiczeniach na drozce natolinskiej

      Usuń
  14. Witaj Grażynko.
    Świat we mgle wygląda bardzo tajemniczo.
    Życzę Ci ,żebyś czerpała wiele przyjemności z pobytu na świeżym powietrzu.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
  15. Cudowne, nastrojowe zdjęcia...

    OdpowiedzUsuń
  16. Piekne, nastrojowe zdjecia. Trzymam kciuki za wytrwalosc w bieganiu.
    Moja siostra mieszka na Ursynowie i ja zazwyczaj kojarze tamte okolice z blokowiskiem, w ktorym nie mozna trafic pod wskazany adres, bo ulice nie istnieja na prawde tylko sa jakimis sciezkami miedzy blokami, a tu prosze, takie piekne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  17. Zosiu! Ursynow to nie tylko blokowisko...o nie! bardzo lubie moja dzielnice, szczegolnie te czesc blisko Lasku kabackiego...mamy wiele mozliwosci spacerow do lasu, Powsina, ogrodu botanicznego etc..etc...Ostatnia stacja metra , dla mnie blisko, i za 20 minut jestem w samym Centrum Warszawy...pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  18. Co za piekna mgla- uwielbiam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaczynasz nas odwiedzac, myale, ze wracasz ..caluje

      Usuń
  19. Też lubię jak jest mgliście ,bo to jakbym byłą taką trochę niewidka przykryta. W każdym razie wszelkie niedoskonałości mnie j widoczne :-). Podziwiam . Ja ledwo dycham wychodząc na drugie piętro.Czasami śnię ,że biegam sobie z wielką lekkością i rano myślę ,że może bym i mogła , dopóki nie postawię pierwszego kroku i nie okaże się ,że w kręgosłup[ie coś zgrzytnie.

    OdpowiedzUsuń
  20. E tam..trzeba powoli ale konsekwentnie.I kto to mowi? Ja, kotra zaczyna a potem gdzies entuzjazm i silna wola sie gubia..ale teraz postanowilam, ze bede , ze musze , ze dla mego zdrowia etc...a no zobaczymy. ..sciskam i zachecam do proby

    OdpowiedzUsuń
  21. Masz Kochana absolutną rację.Ja mam wrażenie,że gdyby nie moje systematyczne wysiłki (rower i kijki)to nie wyobrażam sobie swojego istnienia.Od tego na prawdę się można uzależnić:))))Czego wszystkim życzę.
    Mgła w Twoim obiektywie cudowna:)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  22. Cudowna ta mgła , ja też ostatnio poluję na nią , jest taka tajemnicza. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Me encantan las fotos, son bellisimas,

    un abrazo Greta

    OdpowiedzUsuń
  24. Ale świetne zdjęcia, a Dąb Mieszko ma wspaniałe towarzystwo dookoła :) Niech dożyje kolejnych 1000 lat!

    OdpowiedzUsuń