wtorek, 10 lipca 2018

Bulwary Wiślane w Warszawie...Bulevar de Vístula en Varsovia

Wreszcie zaplanowałam sobie spacer Bulwarami Warszawskimi nad Wisłą.  Ambitnie,   bo postanowiłam zacząć od  Portu Czerniakowskiego...dotarliśmy tam wysiadając na Placu Na Rozdrożu i  Agrykolą skierowaliśmy sie w dół do ulicy Czerniakowskiej...

Finalmente realice el plan de caminar por  el bulevar a lo largo del río  Vístula , que durante últimos años  estuvo en perseverante ejecución por la alcaldia de Varsovia.  Pensé comenzar en el Puerto de Czerniakow,  asi que bajamos del autobus en la Plaza Na Rozdrozu siguiendo por la calle Agrykola para llegar a la calle Czerniakowska.


Ale skoro Agrykola no to obok jest przecież  Park Łazienkowski. I jak tam nie  zajrzeć!
Estar tan cerca del Parque Lazienki y no entrar_ imposible.!




Dłuższą chwilę zajęło nam obserwowanie pana karmiącego pawia.
Un tiempo largo observamos al señor alimentando el pavo real.




Powrót  na Agrykolę ...a stąd jest ładny widok na  łazienkowski Pałac Na Wodzie.

Regresamos a la calle Agrykola  de donde se abre  una vista prodigiosa al Palacio sobre el Agua de Lazienki.


Kto by tam szedł ulicą! obok jest  Park Agrykola z przepięknym widokiem na Zamek Ujazdowski.

Pero quien seguiría por la calle si del otro lado está el parque del mismo nombre ..Parque Agrykola. del cual se divisa otra belleza arquitectónica...El Castillo de Ujazdow.


Przeszliśmy wzdłuż Kanału Piaseczyńskiego. Lipy wyglądają jakoś tak jesiennie....

Caminamos a lo largo del Canal de Piaseczno. Los arboles de tilo con sorprendente aire otoñal. Es por unas semanas de fuerte sequía.


Obok Stadion Legii.

El Estadio de Legia.


Jeszcze  widok na zamek , tym razem już z ulicy Czerniakowskiej.
¨
Ultima mirada al Castillo de Ujazdow desde la calle Czerniakowska.


Widok z żóltym kwiatkiem .

La misma vista pero con una florcita amarilla.


i ulicą Zaruskiego dotarliśmy do Portu Czerniakowskiego.
Por la calle Zaruski llegamos al Puerto de Czerniakow..



Marina  Czerniakowska. Już widać Stadion Narodowy.

Marina de Czerniakow.. y en el fondo El Estadio Nacional


Na samym końcu Cypla Czerniakowskiego znajduje sie ciekawy  Pomnik  Saperów autorstwa Stanisława Kulona...przestawia trzech żołnierzy wbijąjących pal w dno rzeki.  Niestety odniosłam wrażenie , że niewielką troską  to dzielo się otacza.

I tutaj znajduje się jeden z trzech  darmowych promów na prawostronny brzeg Wisly.

Desde el cabo de Czerniakow sale ferry gratuito al otro lado del rio.



Trochę wyżej  na nabrzeżu pomnik tego samego artysty  noszący nazwę "Chwala Saperom"

El monumento dedicado a los soldados zapadores


 Od Cypla Czerniakowskiego zaczyna się Bulwar  Flotylli Wiślanej.
 El cabo inicia el Bulevar de La Flotilla de Vístula.


Przez cały czas towarzyszy nam widok na Stadion Narodowy znajdujący się po  drugiej,  prawej stronie Wisły.

Desde este momento   del otro lado del río nos acompaña el Estadio Nacional 


Nagle zrobiło się kolorowo, to amerykański piknik z Warszawskimi Pin-Ups.

De repente aparecieron unas , llenas de color muchachas...las  Pin-Ups de Varsovia. Fue un picnic a la americana.



i zaraz potem nowoczesna konstrukcja,  biurowiec "The Tides"  usytuowany tuż nad Wisłą  bliziuśko Mostu Poniatowskiego. Ostanie dzielo niezyjacego juz, wybitnego architekta,  prof. Stefana Kuryłowicza.

Seguimos... en la orilla,  practicamente saliendo del rio,  se encuentra recién construido edificio  de oficinas "The Tide", el proyecto de un famoso arquitecto polaco Stefan Kurylowicz. 




Bulwar miedzy  mostem Poniatowskiego  i mostem Świetokrzyskim nosi nazwę Bohdana Grzymaly- Siedleckiego.

El bulevar entre los puentes Poniatowski y Swietokrzyski lleva el nombre de Bohdan Grzymala-Siedlecki.


I tutaj mamy nastepną przzystań darmowego promu na prawa stronę Wialy wprost na plażę przy stadionie.

En este lugar del bulevar se encuentra el segundo punto de salida del ferry gratuito al otro lado del rio.  Se dirige diractamente a la playa al lado del Estadio Nacional.


W tym miejscu brzeg bulwaru obsiano łąkowymi kwiatuszkami.
Aqui el borde de bulevar   esta sembrado  de  las flores silvestres.


Most  średnicowy -  most kolejowy,  tuż za mostem Poniatowskiego.

Mas alla del puente Poniatowski se encuentra el puente del ferrocarril.



Piękny most Swiętokrzyski.

El bello puente Swietokrzyski,



Iiii? taką twarz może mieć tylko Wenezuelczyk, i jeszcze te "empanady"?  smażone w oleju duże pierogi z pysznym nadzieniem...Jaką mieliśmy radość rozmawiając z tym chlopcem z Barquisimeto! Daje  sobie nieżle radę w Polsce a ja zostalam obdarowana pyszną empanadą !

Yyyy! esta cara tan sonriente debe ser de un venezolano... y las empanadas?! El  joven se esta abriendo su camino en Polonia. Vino  de una ciudad venezolana llamada Barquisimeto..Que alegría de verlo aqui , me ha brindodo una de estas apetitosas empanadas. 


Szkoda, że jeszcze paella nie była gotowa, wyglądała niezwykle  apetycznie!
Que lástima que la paella no estaba lista!


Most Świętokrzyski z Śląsko-Dąbrowskim  łączy  Bulwar  George'a  Smitha- Pattona.

El Puente Swietokrzyski y el Slasko-Dabrowski limitan el  siguiente tramo de bulevar llamado Bulevar de George Smith-Patton.


Syrenka Warszawska.
La Sirenita de Varsovia, el símbolo de la ciudad,



 Także tutaj znajduje się Centrum Nauki Kopernik.

En este tramo se encuentra el famoso Museo de Ciencias Copérnico.






Miło sobie tak posiedzieć...
Un descanso a la orilla del río.



Pawilony, kawiarnie, , ławki, place zabaw dla dzieci....do wyboru do koloru!

Los pabellones de venta, de exposiciones, los  caffés, los bancos, las tumbonas, las placitas de recreo para niños...lo que uno desea encuentra aqui.
















Świetne leżaki a w tle już Most Śląsko- Dąbrowski,
Que tumbonas tan originales! 



Roślinność wabiąca motyle i inne owady.

La vegetación  seduce a las mariposas y otros insectos.








-
Most Śląsko -Dąbrowski z Mostem Gdańskim łączy bulwar  Jana Karskiego. Stąd rozpościera się malowniczy widok na Stare Miasto.

Puente Slasko-Dabrowski y el Puente Gdanski limita el bulevar de Jan Karski. Desde aqui se disfruta de la vista hacia La Ciudad Vieja de Varsovia.




i jest moja ulubiona kawiarnia...!
Conseguí una de mis  cafeterías preferidas...!


Trzeci prom na prawy brzeg.
Un ferry mas  para lado opuesto del río.



Widok na Nowe Miasto
El panorama de  La Ciudad Nueva de Varsovia.




Nagle pojawiły się groźnie wyglądające chmury.
De repente aparecieron unas alarmantes nubes.


Od mostu Gdańskiego do Klubu Spójnia ciągnie sie Bulwar Zbigniewa Religi... spadly pierwsze krople deszczu wiec przeszlismy  szybko do Multimedialnego Parku Fontann , wdrapaliśmy sie na rynek Nowego Miasta, przeszliśmy na Stare Miasto i ulicą Długą doszliśmy do stacji  metra  Ratusz Arsenał.

Cayeron una gototas de lluvia, quedó un último tramo de bulevar por conocer...corrimos hacia el metro atravesando El Parque de las Fuentes, la Ciudad Nueva y la Ciudad Vieja... por la calle Dluga llegamos a la estación del metro "Ratusz Arsenal".









Ciemne chmurzyska  a na Placu Bankowym budynek MetLife'u upiera się być  błękitny  i lekko upstrzony leciutkimi chmurkami.
Wspaniała trasa, przemiły spacer!  15 km  zrobione! polecam!

El tenebroso color plomo invadió el cielo  , pero el edificio de MetLife  refleja el firmamento azulito con unas nubes  inofensivas...Fue un paseo excepcional, hemos hecho cerca de 15 km....una travesía digna de recomendar!



Pozdrawiam y saludos

33 komentarze:

  1. Gratuluję ilości kilometrów, dziękuję za piękny spacer. Nabrałam ochoty na podobny, ale z perspektywy wody...może by tak tramwajem wodnym do Tyńca?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brzmi ciekawie....po warszaskiej Wisle tez mozna poplywac...jak Ci juz pisalam, ten spacer po bulwarach warszawskiech masz u mnie jak w banku...
      Tyniec zawsze mnie ciekawil, a eszcze tam nigdy nie mialam czasu zawitac!

      Usuń
  2. Bardzo ciekawe te nadwiślańskie bulwary i imponujący spacer!
    Mnie też ostatnio przyciągnęły wody Odry, tylko, że ja szłam łąkami poniżej wałów i przeszłam chyba coś koło 8 kilometrów, poszłam się sprawdzić ;)
    Do Centrum Kopernika wybierałyśmy się z bratanicą coś chyba ze trzy lata, no i nie dotarłyśmy...
    Ta jasna chmura na niebieskim wieżowcu i to na tle ciemnych chmur, cymesik! :)
    Bardzo fotogeniczną pogodę mieliście :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to przeszlas niezly kawalek drogi, wiedzac o woich problemach to jest to absolutny wyczyn ! czyli idzie ku lepszemu....
      Centrum Kopernika ciagle jest na miekscu wiec zawsze bedzie sie mozna wybrac, cieszy sie nieslabnacym powodzeniem.
      Pogoda byla niezla a najbardziej fotogeniczne byly chmury! lubie takie.

      Usuń
  3. Bulwary wydają się być dobrym miejscem do leniuchowania :)
    Chciałem się tam wybrać przy ostatnim pobycie w stolicy, ale zbyt gorąco było i czasu zabrakło.

    Przy okazji - dzięki za kartkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swietnie sie tam leniuchuje, podjada, obserwuje...fajne , w zasadzie nowe miejsce na relaks!

      Usuń
  4. Piękny spacer, szczególnie żółty kwiatek i kwiatuszki polne mi się podobają. No i chmury oczywiście:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio zolte kfffiatuszki wchodza mi w obiektyw, a ja nie protestuje.
      Patrzac na te chmury caly czas myslalam o Tobie, uczulilas mnie na ich piekno, a tego dnia byly estetyczną niespodzianką, na dodatek bardzo zmienną.

      Usuń
  5. Me ha encantado el paseo. Gracias y besos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siempre estas conmigo en los paseos...me encanta! besos muchos!

      Usuń
  6. Jak tam wszystko pieknie zagospodarowane! Zadbane i zielone. Az przyjemnie tak sobie dreptac (albo leniwie polezec) nad woda. To jest wlasnie to, czego mi brakuje i czego mam namiastke w postaci malego Kiessee.
    Spotkac rodaka w dalekiej Polsce - bezcenne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warszawa ma nowa atrakcje, bardzo mi przypadla do gustu, teraz bede tam prowadzic moich gosci...moze nie od Portu Czerniakowskiego ale mozna zaczac od miejsca gdzie stoi Muzeum Nauki Kopernik dojezdzajac metrem na stacje "Centrum Nauki Kopernik" wlasnie i isc tak az do konca w strone Zoliborza. Piekny spacer!

      Usuń
  7. Ładnie to wszystko wygląda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglada i jest ladnie...a jezeli pogoda dopisuje to jest wielka frajda dla spacerowiczow.

      Usuń
    2. Me tengo que preparar para caminar mucho...

      Usuń
    3. Marije? si eres tu entonces preparate!!!

      Usuń
  8. Widzę, ze na bulwarach jest pięknie i ciekawie. Może kiedyś odwiedzę te miejsca, nie ma aż tak daleko, na razie jednak jak już jeżdżę nad Wisłę to nad tę "dziką". Natura starcza za wszelkie atrakcje :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi

    1. Jezeli chodzi o dzikosc to mam zamiar przy nastepnym wypadzie nad Wisle przeplynac z jej lewej strony na prawa tym darmowym promem i przejsc sie dzika sciezka wzdluz prawego brzegu, tam przyroda wystarcza jako atrakcja a ja takie uroki tez bardzo lubie ..

      Usuń
  9. Bardzo ładnie tam, a tego pawia to bym sobie pokarmiła.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podejrzewam, ze ten pan tak sobie codziennie przychodzi i karmi tego pawia...taki sposob na spedzenie mile emerytury. Tak sobie mysle!!!

      Usuń
  10. Dziękuję za piękny spacer. Deszcz za oknem, filiżanka z kawą i 15 km zrobione :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ano zrobione...a kawa dopelnia przyjemnosci!

      Usuń
  11. Ale się nachodziliście! 15 km to nie przelewki. Brawo! Ale dzięki tej długiej wędrówce nie dośc, że zobaczyliście cudne miejsca w W-wie, to jeszcze i nam je na pięknych fotografiach pokazałaś, Grażynko. Zachwycajaca jest ta nasza stolica. Kompletnie inna, niż ta z lat 80-tych, którą mglisto pamiętam.
    Pozdrawiam Cie serdecznie z deszczowego Podkarpacia!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak troche tych kilometrow bylo, ale od czasu do czasu byl odpoczynek, kawka etc..juz czas by te mglistosc stolicy rozwiac....tez pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  12. Przepiękna jest Warszawa. Miasto w którym się urodziłam i całe życie mieszkam. Miasto, o którym napisałam jedną ze swoich książek.
    Dziękuję Ci za zdjęcia bliskie memu sercu.
    Serdecznie Cię pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez tak uwazam...lubie sie po niej wloczyc i ciagle je odkrywac. Ciekawi mnie bardzo Twoja ksiazka o niej. Sciskam serdecznie

      Usuń
    2. Nie mam już niestety żadnego egzemplarza książki do sprzedania. Ostatki rozeszły mi się. Zapraszam do przeczytaniana blogu tekstu "Wyjątkowy dzień" z 2 lipca br.
      Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za odwiedziny.

      Usuń
    3. Przeczytalam ten wpis juz wczesniej...park Krasinskich chyba nigdy nie odwiedzilam wiec jest na to najwyzszy czas. Widze, ze odbywaja sie tam ciekawe spotkania. Gratuluje ciekawych spotkan z czytelnikami!!!!! Pod koniec czerwca w Muzeum Broniewskiego na Mokotowie, zwanym tez Domem Poetow, odbyly sie spotkania z poezja, miedzy innymi bylo jedno popoludnie zdedykowane Herbertowi, Byl Andrzej Franaszek, wiersze deklamowala Maja Komorowska i MAgdalena Warzecha...

      Usuń
  13. Piękny spacer, świetne zdjęcia - może jednak polubię Warszawę...? :) Pozdrawiam razem z mamą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to, nie libisz Warszawwe? przeciez" Warszawe da sie lubic"...a nawet Warszawe sie po prostu lubi, i to bardzo!!
      Usciskaj ode mnie Mame , bardzo ja milo wspominam....ile razy wychodze do mego miniogodeczka to widze ja jak przysiadala tam na progu! buziaki sle

      Usuń
  14. Ale mnie "przegoniłaś" po takiej Warszawie, którą mało znam, szczególnie nad Wisłą. Warto jednak było. Odpoczęłam chwilę na leżaku nad rzeką i szłam dalej. Pięknie było. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja tez nadwislanskie bulwary ne znalam, ale teraz juz tam bywam czesciej, bo spacer tam jest bardzo mily...Warszawa dostala jeszcze jedno miejsce na rekreacje....pozdrawiam serdecznie Gigo

      Usuń