sobota, 12 września 2015

Zakopane jakie lubię...Zakopane que quiero...


Zakopane   o żywicznym zapachu  sosnowego  drewna...Zakopane  w stylu...? zakopańskim!...wysokie, kamienne  podmurówki, bale drewniane, deski,  rzeźbione zdobienia,   bardzo strome dachy pokryte gontami, werandy, kolorowe ogródki wokół....takie Zakopane lubię!


Zakopane oloroso a pino y sus resinas...Zakopane  de estilo...? zakopiense! de altos fundamentos de piedra, troncos y tablas de madera, con muchas ornamentos tallados, techos muy inclinados cubieros de tejas de madera, con porches rodeados de jardines coloridos...este es Zakopane  que quiero...









Willa Atma , gdzie mieszkał w latach 1930 - 1035  Karol Szymanowski ... całkowicie odremontowana, pięknie się prezentuje otoczona kwitnącymi rudbekiami,  w takim anturażu z jej wnętrza sączyła się  piękna muzyka.
Quinta Atma... aqui vivio en los años 1930-1935 Karol Szymanowski, un famoso musico polaco,    el mas grande despues de Federico Chopin, la casa fue totalmente renovada, lucia linda entre las flores amarillas de rudbeckia,  en este ambiente sonaba la musica de concierto que se realizaba en sus ineriores...magico momento.


















Ten dom zawsze zachwyca ogrodem, w promieniach popołudniowego słońca  jest jeszcze piękniejszy.

    Esta casa siempre llama la atencion por su jardin, en la luz de atardecer luce aun mas bello.










Tu  też  jest po  zakopiańsku,  w  muzyce, w tańcach i strojach
El estilo zakopiense tambien se revela en la musica, el baile y los trajes



i w  koralach koralowych.
y en los collares de coral.



Tętniący życiem deptak....Krupówki...
Llena de vida, la calle principal...Krupowki.


Też Krupówki ale   kawiarniane...szumiące   potokiem,  potokiem o krystalicznych wodach.. 

 Krupowki..pero sin bululu de la calle, en una pasteleria, al lado de un riito de montaña, cristalino, con um sonido relajante.



Dużo się na nich dzieje...piesek na poduszkach wygodnie rozłożony u stóp swego pana,
Mucho sucede en esta calle...el perrito comodamente acostado sobre la almohadita al lado de los pies de su amo.


wsłuchany w muzykę jego fletu.
escucha embellesado el sonido de su flauta.


Dwaj górale, jeden z Wenezueli, drugi z Ghany. 
Dos montañeses, uno de Venezuela, el otro de Ghana.



Bańki mydlane zawsze zwracają uwagę i upiększają ulicę.
Bombas de jabon siempre llaman la atencion,  y  adornan el ambiente de la calle.




Można się napić cydru z jabłkami i pomarańczą, pycha i mały zawrót głowy,
Uno puede saborear la sidra con manzanas y naranjas...sabrosisima ...mmm... marea un poco.


i pójść do Miki rano, by zjeść razem wenezuelskie śniadanie.

e ir donde Mika para compartir un desayuno a la venezolana.
.

Jej Tropik węchem zaaprobował kukurydziane arepy ...

Al  perro Tropik  le basto el olor para aprobar las arepas de maiz.





W Zakopanem jarzębiny jesienne owocują i kwitną równocześnie.
En Zakopane,  en otoño el serbal  simultaneamente madura las  frutas y abre las flores.



 I znowu Krupówki..
y una vez mas...Krupowki


i znowu u Miki, na podwieczorku przy jarzębinowym , aromatycznym winie, szarlotce przez nią upieczonej i gadakaniu, gadakaniu..."gadakanie" to twór jezykowy Miki, łączy gadanie z gdakaniem..

y regresamos a casa de Mika, para merendar, con vino de serbal y dulce de manzana hecho por Mika ...hablamos... hablamos y hablamos... 



a Tropik,  ślepki Tropika wyrażają wiele.
Y Tropik... basta mirarle los ojos.


Okno Miki.
La ventana de Mika.


Jeszcze jedno śniadanie ... kuzynka,  która dołączyła do nas,  na widok szyldu "Bar mleczny" zawlokła mnie do baru  na śniadanie. Miało być takie samo jak  30 lat temu, śniadanie barowe tamtych czasów,  bułka z masłem i serem, ewentualnie szynką i herbata w kubku! mialo być tak jak kiedyś...kuzynka została usatysfakcjonowana...ale uważała, że kubek  powinien być bez uszka!

Otro desayuno.... en el lugar  que se llamaba en Polonia de antes, Bar de Leche, estos desayunos de hace 30 años quedaron en nuestras memorias:, pancito con  mantequilla y queso, a veces con jamon y te en una taza de ceramica exactamente asi como en aquellos tiempos ..quedamos satisfachos.


 Wystrój lokalu jednak  jakby bardziej wyszukany!
Solo la decoracion un poco mas sofisticada.


I jeszcze inne scenki zakopiańskie... ptaszek...
Mas escenas de Zakopane...pajarito...


....w deszczu jeszcze bardziej romatycznie.
...bajo la lluvia mas romantico...


...razem smaczniej.

....junto sabe mejor..



...walizka  z czasów śniadań w barach mlecznych załadowana po brzegi kwiatami.
...la maletica de tiempos de aquellos desayunos de bares de leche...repleta de flores.


W przeddzień wyjazdu szczyty w bieli,  Wieczorne przywołanie zimy. Takie góry pozostały w moich oczach.
La noche antes del partir a Varsovia las montañas se vistieron de blanco...se acerca el invierno? asi quedaron en mi memoria...




Chlebek z czarnuszką, marmolada morelowa z cynamonem... Miki smakołyki dotarły do Warszawy  a miód z nutką mietową jest AniM. Dziekuję !
Pancito y mermelada de albaricoques...regalo de Mika , miel sabor a menta de AniaM,  este es el desayuno en Varsovia, gracias!


pozdrawiam i saludos

79 komentarzy:

  1. I ja lubię takie Zakopane. Z tymi ślicznymi domami, z Krupówkami i z Miką:)
    Aż mi serce zabiło na widok tych pięknych zdjęć. Wrócę tam w przyszłe wakacje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez lubie wlasnie takie Zakopane, mozna go znalezc...wracam do niego juz ponad 40 lat! pozdrawiam serdeczne

      Usuń
    2. To jest też i moje ulubione Zakopane:)) Czekam na was zawsze z utęsknieniem!!!

      Usuń
    3. Chciałabym:) Ale Zakopane musi poczekać:)

      Usuń
  2. Dobrze, ze powoli szykuję sie do kolacji, bo takież pyszności pokazujesz Grazynko, że żołądek od razu sie upomina:) ale jak to miod z nutka mięty?
    Zakopane z umiarem turystów i mnie się podoba:), a taki ogród jak przed tym domkiem to moje marzenie...z tych bliższych czyli powoli do spenienia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dostalam od AniM najprawdziwszy miod, i ma taka bardzo mila dla podniebienia nutke miety, wiec doszlam do wniosku,ze oszczoly pracowaly na polach mietowych, Zakopane trzeba odwiedzac pozna wiosna lub wczesna jesienia, duzo mniej ludzi i taniej, a i szlaki sa mniej tlumne. Sciskam !

      Usuń
  3. Ja jakoś nie przepadam za Zakopcem, chyba dlatego że w dzieciństwie ciągle tam jeżdziłam, w lecie i w zimie i jednak wolę Pieniny. Muszę jednak przyznać że Twoje zdjęcia są super. Marmolada morelowa z cynamonem mnie zainteresowała. Ostatnio zjadłam słoik konfitur morelowych francuskich.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie Zakopane, bo stamtad istnieje wiele mozliwosci wejscia na gorskie szlaki...ale i Zakopane lubie, tylko bez tloku turystycznego..lubie sie wloczyc po mniej uczeszczanych uliczkach...morele z cynamonem ...baaardzo dobre...pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Westchnelam sobie z wielkim utesknieniem do Twoich zakopianskich zdjec Grazynko...
    Tak bym chciala jeszcze raz zobaczyc Zakopane takie jakie Ty lubisz i ja tez :)
    Dziekuje :***

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla takiego Zakopanego wracam ciagle...gory, styl zakopianski i ciagle zywy folklor...moze nie wszystko mi sie podoba ale ja biegam z tym, co sprawia mi prawdziwa przyjemnosc...buziak!!!

      Usuń
  5. Cudowne zdjęcia, cudne Zakopane, mogłabym tam pojechać choćby zaraz, choć stale tam są turyści, a ja preferuję miejsca raczej odludne, ale co tam, pojechałbym i już.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale mozna znalezc czas mniej tlumny, kiedys bylam na poczatku pazdziernika, byla przepiekna zlota jesien i naprawde malo ludzi! a mnie ciagle jeszcze malo, jeszcze nie zgladnelam we wszystkie zakamarki, w ktorym mogloby byc cos dla mnie ciekawego....pozdrfawiam serdecznie

      Usuń
  6. Gadakanie! Jakie świetne określenie ;-)) Też bym chętnie pogadakała sobie z Tobą i Miką ;-)
    Zakopanego nie lubię jakoś, ale te domy na Twoich zdjęciach są piękne, naprawdę zakopiańskie i urokliwe. Krupówki zupełnie nie dla mnie... ale na pewno są inne piękne miejsca, bez tłumów i zgiełku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W Zakopanem mozna znalezc, i nie tak trudne jest to szukanie, wiele pieknych i ciekawych zakatkow...i to mnie ciagnie w zakopianskie strony...a ja jeszcze na dodatek kocham Tatry i poki moge to sie troche na nie wspinam...pozdrawiam Cie serdecznie i pisz wiecej o Twoich przygodach domowych i z licznym inwentarzem...a moze kiedys pogadakamy?

      Usuń
    2. Ja też chcę pogadakać, ja też!

      Usuń
    3. Moze kiedys pagadakamy wspolnie z Inkwi!

      Usuń
  7. Ja też kocham Zakopane, a szczególnie Krupówki! :) Pozdrawiam i zapraszam do siebie! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie wchodzisz na gorki troche ? polecam i pozdrawiam serdecznie...

      Usuń
  8. Zakopane w Twoim obiektywie wygląda sielsko, a i u Mirki pięknie, kolorowo...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie Zakopane szukam, to sielskie...pozdrawiam Cie serdecznie

      Usuń
  9. Oj, Grażynko, ale mi przyjemność zrobiłaś tym fotoreportażem z Zakopanego! To też są moje ulubione miejsca, a arepy przypomniały mi nasze spotkania i gadakania. Bardzo mi było z wami miło. Dziękuję za prześliczne zdjęcie Tropika, czy mogę je dostać na maila? Czekam już na wasz następny przyjazd:)) Cieszę się bardzo, że dżemik wam smakował. Mieliście jeszcze dostać truskawkowy, ale ponieważ się nie widzieliśmy już we środę to poczeka na was do zimy:)
    Zdaje mi się, że na pierwszym zdjęciu to dom mojej znajomej... Na Kościeliskiej, prawie naprzeciwko Liceum Kenara? Ściskam was oboje bardzo mocno!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez ciagle wspominam nasze gadakanie, nasze niespodziewane a wspolne znajomosci a w moim wypadku bliskorodzinne!!! ciagle jestem pod wrazeniem, Oczywiscie Tropik zamyslony, z oczami jakby w retrospekcji..wysle Ci to zdjecie, popatrz jak wiele jego oczy wyrazaja. Tak ten dom jest z Koscieliskiej, pewnie na przeciw Liceum Kenara...sliczny! sciskamy Cie oboej baaardzo baardzo mocno!

      Usuń
  10. Grazynko, piekny spacer po Zakopanem , te goralskie klimaty sa cudne, ogladalam z zapartym tchem:) Dziekuje i moc usciskow sle:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorale wciaz pamietaja o swoim floklorze i to mi sie w nich podoba...Sciskam takze!

      Usuń
  11. Un paseo precioso, me encantan tantas flores. Besitos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gracias Teresa, me encanta que conoces a traves de mi blog un poco de Polonia! beso

      Usuń
    2. Grażynka, czy to co napisała Teresa to znaczy mniej więcej: WSPANIAŁY SPACER (WYJAZD?), MNIE SIĘ PODOBAJĄ WSZYSTKIE TE KWIATY? A te besitos to pozdrowienia?

      Usuń
    3. Bardzo dobrze Mika..."wspanialy spacer, zachwycila mnie taka duza ilosc kwiatow..Buziaczki.
      besitos to pocaluneczki, buziaczki, beso to pocalunek...Latynosi, Hiszpanie uwielbiaja wszystko zdrabniac.

      Usuń
    4. To niezle mi wyszlo jak na pierwsze zdanie po hiszpansku:))) No to besitos!

      Usuń
    5. Bardzo dobrze Mika!! zaczynamy nauke jezyka hiszpanskiego! muchos, muchos besitos!

      Usuń
    6. Si, si," mucho" es esto! continuo con muchos besitos!

      Usuń
    7. mala poprawka..".mucho"...bardzo ...y " muchos"... duzo.
      Muchos besitos..duzo besitos
      me gusta mucho {podoba mi sie bardzo)

      Usuń
  12. muszę wreszcie odwiedzić
    www.puffa.pl

    OdpowiedzUsuń
  13. Myślałam,że zapomniałaś o górach ale na koniec pokazałaś ich piękno.Zakopanego z tłumem ludzi chodzących w tu i z powrotem po Krupówkach, pełnych reklam, kramów nie lubię.Klimat gór
    przekładający się na charakterystyczne budowle, by można z domu napawać się widokiem szczytów , piękno góralskiej muzyki i ich stroje, zwyczaje tak ,uwielbiam, po stokroć tak.
    Wychwyciłaś jak zawsze piękno nawet z tych nieszczęsnych Krupówek i za to chwała dla Ciebie. Pachnący mód miętą oj czuję jego zapach.... Dzisiaj nie znalazłaś na swoje wędrówce Pary Młodej by zamknąć ją w kadrze.Buziaki, dziękuję za wspólną podróż.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja Droga!! nie, nie zapomnialam o gorach, pozostawilam je na nastepny wpis...oczywiste jest, ze do Zakopanego jade by polazic tez po gorach, A moze przede wszystkim...No wlasnie, na nieszczesnych Krupowkach tez mozna sie napawac stylem zakopianskim, przy odrobinie dobrej woli,
      Pary mlodych oczywiscie ze obfotografowalam, pokaze, pokaze...Buziaki tez przesylam i zapraszam na dalsze relacje...

      Usuń
  14. Zakopane ... ma swoich gorących zwolenników, jak i przeciwników:-)
    Też zauważyłam ostatnio kwiaty na dzikiej śliwie, a także na jabłoni; pewnie drzewka poczuły odrobinę wilgoci i chcą nadrobić stracony czas; zrobiłam w tym roku na próbę dwa słoiczki miodu z cynamonem, zobaczymy, jak smakuje; pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja lubie Zakopane...mimo. ze widze to co nie podoba sie przeciwnikom, ale widze takze, wiele rzeczy, ktore mnie zachwycaja i dla mnie sa one decydujace. Miod o posmaku miety smakuje po raz pierwszy i bardzo mi przypadl do gustu...z cynamonem tez powinien byc swietny.
      W Tatrach tez spotkalam kwitnace kaczence, pokaze w nastepnym poscie...
      Pozdrawiam Cie serdecznie Mario!

      Usuń
  15. takie Zakopane i ja lubię i tak pamiętam, bo byłam tam ostatni raz blisko 30 lat temu ...
    zdjęcia przepiękne, a już ten dom wśród żółtych kwiatów został mi w oczach :) pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja sobie wybieram takie wlasnie Zakopane, mozna je jeszcze znalezc, a dom wsrod zoltych kwiatow obfotografuje juz przez wiele lat! pozdrawiam cieplo.

      Usuń
  16. W Zakopanem byłam tylko raz, bardzo dawno temu i niewiele pamiętam tylko tłumy. Rozczulił mnie widok pieska na poduszkach, ma dobrego pana. Piękne zakątki, kolorowe udało Ci się sfotografować, pięknie tam jest, może kiedyś mnie jakieś dobre wiatry tam zawieją.
    Parapet u Miki fantastyczny, kolorowy, w sam raz na portugalskie śniadanie.
    Nie spotkałaś żadnej Pary Młodej?
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Talibra za miłe słowa pod adresem mojego parapetu:))) Pozdrawiam! Grażynka ma oko do wynajdywania piękna nawet tam, gdzie trudno się go doszukać.

      Usuń
    2. Twoj parapet, Mika! jest sliczny i pieknie wyglada z ulicy!
      Talibra! beda pary mlode, beda...oczywiscie ,ze sie na nie natknelam,
      Sciskam serdecznie

      Usuń
  17. Narobiłaś mi smaka na letnie Zakopane, jak byłam w styczniu wyglądało inaczej :))
    Ja też uważam że jak się dobrze rozejrzeć, to wszędzie można znaleźć coś ładnego :))
    A biedny Tropiś to sobie myśli: one jedzą i jedzą i jedzą a mnie w brzusiu taaaaaak burczy że ach ;)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to to!! dobrze sie rozejrzec i zawsze cos sie znajdzie godnego najwyzszego zachwytu! A Tropis pewnie tak sobie myslal ale byl raczej zrezygnowany, rozumie szlachetne psisko ,ze mu nie wolno!

      Usuń
  18. Przepiekne, nastrojowe zdjecia, Grazynko wspaniale oddajace klimat Zakopanego. Ostatni raz bylismy tam z mezem wiele lat temu (jeszcze jako narzeczeni) i mamy stamtąd przecudowne, romantyczne wspomnienia. Dziekuję za wycieczke do tego magicznego miejsca!:-))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam slabosc do Zakopanego, bo miedzy innymi spedzilam tam kiedys caly rok, i to byl bardzo dobry rok! Dla mnie Zakopane jest magiczne! Sciskam Cie serdecznie Olgo!

      Usuń
  19. Wenezuelskie sniadanie w Zakopanem,to ciekawe polaczenie :) Piekne zdjecia z pieknego miejsca, chcialabym kiedys zobaczyc takie wlasnie Zakopane, a najchetniej to przenioslabym sie 100 lat wstecz i wtedy tam pojechala :) Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wenzuelskie sniadanie w Zakopanem! mysle,ze takiego zdarzenia tam jeszcze nie bylo....z Zakopane sprzed stu lat? to chyba bylo naprawde wspaniale miejsce, nam teraz tylko pozostaje szukac tej historii w tym co pozostalo, i mysle, ze jest jeszcze pozostalosci wiele...pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  20. Zakopane to klasyka naszych gór. Miejsce jedyne w swoim rodzaju. Pięknie wyłapałaś aparatem najpiękniejsze obrazki. Miło było pospacerować bo dawno już tam nie byłam. Osobiście przeszkadza mi nieustający tłum ludzi ale i to pewnie ma swój urok.
    Cieplutko pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieustajacy nie! pod koniec wrzesnia, w pazdzierniku, poczatek czerwca..jest zupelnie przyzwoicie..pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  21. Bardzo piękne to Zakopane, szczególnie floksy w ogródkach:). Następnym razem, zamiast gnać w góry, to się chyba przespaceruję w poszukiwaniu tych domów. A u Miki - jak zawsze przyjaźnie:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko floksy.?..a aa szczegolnie floksy! troche tych floksow bylo...ale zaraz zaraz, mozna i szukac takich cudow w Zakopanem i gnac po gorach tez. Mozna i to i to! ja tak zrobilam, a wiesz ile jeszcze uliczek mi pozostalo do przedreptania w poszukiwaniu takich pieknot architektonicznych? duzo !! mozna razem wybierzemy sie na takie lazegowanie.....:) i do Miki zajrzymy!

      Usuń
    2. Oczywiście, że podobają mi się wszystkie zdjęcia, które zamieściłaś. Ale floksy lubię szczególnie - mam do nich sentyment, bo to takie kwiatki babcine:).
      Bardzo chętnie połaziłabym z Tobą po Zakopanem i po górach, gdyż Twoje spojrzenie na świat jest... zachwycające:)))))

      Usuń
    3. A ten bar mleczny też znam:))) Aby poczuć klimat tamtych czasów zapraszam do baru mlecznego w moim mieście. On faktycznie pamięta tamte czasy:)

      Usuń
    4. Bar mleczny musimy odwiedzic...moze sa tam te kubki bez uszek!

      Usuń
    5. A czy podziwialas siwa piekna pania w koralach z korali, zlota klamerka, w zlotych kolczykach i na palcu miala do kompletu zloty pierscionek z koralem wielgachnym...wiec lecialam za nia conajmniej kilometr, by sprawdzic w jakim domu mieszka, bo wymyslilam sobie , ze to musi byc dom absolutnie goralski...wiem gdzie mieszka ale nie odwazylam sie podejsc, bo wygladalam bardzo podejrzanie, nastepnym razem tam sie wybiore...

      Usuń
    6. Pójdę w niedługim czasie do tego baru i zobaczę, ale podejrzewam, że raczej takich kubków już nie ma. Mogę Ci za to sprezentować kubek bez uszka, mający ok. 50 lat:) Chcesz?

      Usuń
    7. Pani w koralach - że też jej się tak chce ładnie ubierać:))))

      Usuń
  22. Tylko dwa razy byłam w Zakopanym - 1 dzień w lecie i 1 dzień w zimie. Ale planuję tam pojechać, by w końcu pochodzić po górach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Agnieszko jezdzisz po swiecie! trzeba w Tatry!

      Usuń
  23. Witaj Grażynko.
    Uzmysłowiłaś mi tym postem , że już bardzo dawno byłam w Zakopanem, a tak lubię te góralskie klimaty. Piękna fotorelacja:))
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzeba pojechac, warto i teraz jest mniej ludzi! pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  24. Witaj Kochana
    Tego mi było potrzeba po powrocie. Przypomnienia naszych cudownych, niepowtarzalnych miejsc.Wielkie podziękowania Ci za to posyłam. Niedługo nacieszę oczy i ja tymi widokami .Ale chociaż zapewne już będzie mniej kolorowo to ten cudowny klimat przecież pozostanie.
    Ściskam i pozdrawiam bardzo serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli zdalas sobie sprawe, ze Polska tak piekna jak Grecja! W jesieni Tatry tez sie prezentuja niezle, oby pogoda dopisala. Buziak przesylam!

      Usuń
  25. Lata całe nie byłam. Pięknie to Zakopane pokazałaś. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokazalam to co w Zakopanem kocham! Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  26. Grazyna, wydobylas to co najpiekniejsze)))
    A stol u Miki-wyglada cudnie) Sliczna ta tkanina wo knie)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wlasnie, a jak juz pisalam nie zagladnelam we wszystkie zakatki. pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  27. Uwielbiam spacerować po Zakopanym i przyglądać się drewnianym domom z ich wspaniałymi ogrodami pełnymi kwiatów. Wspaniale pokazałaś piękno Zakopanego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez uwielbiam, juz to robie przez dziesiatki lat! sciskam serdecznie

      Usuń
  28. Zawsze marzył mi się taki piękny, drewniany dom, w starym stylu :):)
    Uściski :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie tez, od kiedy pamietam chcialam w takim domu mieszkac...sciskam serdecznie

      Usuń
  29. Takie Zakopane, lub prawie takie znalazłyśmy w Droge do Rojów, co jest malutka uliczka blisko najstarszej ulicy Zakopanego Kościeliskiej w pensjonacie Bambi. Jeździmy tam co roku, cisza, spokój. www.bambizakopane.pl

    Małgorzata

    OdpowiedzUsuń