czwartek, 23 stycznia 2014

Aveiro czyli o Wenecji portugalskiej....Aveiro..Venecia portuguesa

Aveiro jest malowniczym miastem położonym przy ujściu rzeki Vouga  do Atlantyku. Ujście to tworzy  skomplikowane rozlewisko wodne złożone  z zatok,   kanałów , lagun dodających  miejscu niewątpliwego uroku. Aveiro było kiedyś portem nad Atlantykiem ale w 1575 roku sztorm zasypał dojście do morza   i tworząc rozległą lagune, Spowodowało to gospodarczy upadek miasta...niemniej jednak sytuacja uległa poprawie kiedy pojawiło się nad laguną warzelnictwo soli, i zbiór wodorostów używanych do użyźniania gleby. Miasto przecinają kanały po których kursują moliceiros, płaskodenne łodzie kiedyś używane do połowu wodorostów, teraz służące turystom w spacerach po lagunie i kanałach, stąd  Aveiro zwie się Wenecją Portugalii. 
Główny kanał dzieli miasto na dwie części, północną i południową, ta ostatnia była miejscem bogatszych mieszkańców , północną zamieszkiwała biedniejsza ludność, a przed wszystkim rybacy. Południową część zwiedziłam kilka lat temu, tym razem poszliśmy na spacer w północne strony.

Aveiro , una pintoresca ciudad  situada en la desembocadura del rio Vouga al Atlantico. La ria  forma un complicado sistema de canales y lagunas, dandole al lugar  mucha belleza. En los tiempos antiguos Aveiro fue un prospero puerto maritimo, pero en el año 1575 una gran tormenta trajo a la desembocadura grandes candidades de sedimientos cerrando la entrada al mar...esto provoco que la situacion economica de la ciudad sufriera una desmejora hasta que  los pobladores comenzaron trabajar las salinas y recolectar las algas para fertilizantes.  
 La ciudad la atraviesan canales  por los cuales navegan  barcos llamados moliceiros, antiguamente usados para recolectar las algas y ahora para pasear a los turistas. De aqui la razon por la cual Aveiro se gano el nombre de la Venecia de Portugal.
El canal principal divide la ciudad en dos partes. La parte al sur del canal fue poblada por la gente mas pudiente, la del norte, por pobres, especialmente por los pescadores. La parte del sur la camine unos cuantos anos atras, esta vez nos dedicamos a visitar la parte norteña. 



Widok na część południową , tę zamożniejszą.

La vista hacia la parte sureña, la de la gente mas acaudalada.


a to ta biedniejsza, rybacka
y esa  mas pobre, la de los pescadores


W soboty na jej uliczkach i placykach odbywa sie targ staroci,
 W głębi kościół ...Igreja da Vera Cruz
Cada sabado en las plazas y las callecitas del barrio  tiene lugar el mercado de antiguedades
En el fondo ..igreja da Vera Cruz


jakie piękne gąsiory na wino, gdyby nie to , ze czekał mnie  powrót samolotem  do Warszawy ...na pewno zakupiłabym takie cuda.
Que botellones!!!si no fuera el avion que me llevaba de regreso a Varsovia...compraria por lo menos uno.




kiedy wreszcie oderwałam wzrok od wystawianych starych cacek zoczyłam taką wspaniałość architektoniczną...okazała się "casa da cha", czyli herbaciarnią, w stylu Art Nouveau..pognałam do jej drzwi...zamknięte były, 
wrócę kiedyś ani chybi
Cuando al fin levante mis ojos de tantas maravillas dispuestas en las mesas   vi esta casa en el estilo de Art Nouveau..resulto ser la "Casa del Cha"  Casa de Te ....corri hasta la puerta pero estaba cerrada...regresare un dia!  


Szperając w internecie moja córka wybrała  na obiad  "OBairro",  małą restauracyjkę w pobliżu targu rybnego..
i to był strzał w dziesiątkę..malusieńka a jakie dania! kucharzem okazał się  młodzieniec wykształcony w szkole gastronomicznej w Coimbrze.
Mi hija encontro en el internet una informacion muy favorable sobre un restaurante  cerca del mercado de pescados y mariscos,  llamado "OBairro", alli decidimos a almorzar.
Fue una eleccion muy acertada, un sitio pequenito pero que comida! El chef fue instruido en una escuela de gastronomia de Coimbra.


 jako danie główne zażyczyłam sobie rybę, najświeższą na świecie, przecież obok jest targ rybny 
ale najlepsze były desery, poezja!
Elegi un  plato de pescado fresquesisimo, la pescaderia estaba al lado...pero los postres resultaron ser una poesia






nasz entuzjazm konsumpcyjny nie podzielał święty umieszczony w niszy restauracyjnej...z oczami zwróconymi w niebo  zignorował nas kompletnie.
El animo nuestro no compartio este Santo...permanecio imperturbable en la capillita del restaurante con los ojos dirigidos al cielo


Uliczki w porze poobiedniej, moja wnuczka z plecaczkiem  JUTY!!! Jutko wielkie dzieki!
Salimos a las calles, mi nieta con un morralcito hecho por mi amiga  JUTA... gracias Juta!



sacrum
sacrum



i profanum 
Na ścianie secesja
y profanum
en las paredes ... Art Nouveau





chmara gołębi zwróciła moją uwagę
el cielo cubierto por la nube de palomas



palmy jak ta z Alei Jerozolimskich, ale te sa najprawdziwsze w świecie.
Las palmeras como la de Varsovia en la Avenida Jeruzalem...pero estas son de "verdad verdad"


a i dom niczego sobie
Esta casa " bien parecida"



dalej pojechaliśmy do  Mangualde...około 100  km na wschód od Aveiro...rankiem przywitała nas mgła i deszczowe zapowiedzi

Seguimos a Mangualde...  100 km en direccion  Este  del Aveiro...amanecimos otro dia  entre  las neblinas y  con pronostico de lluvia




w ogródku  rosło drzewo kaki, obwieszone owocami, nikt na nie nie zwracał najmniejszej uwagi, no może ptaszki a to taki smaczny owoc, widziałam w czasie pobytu w Portugalii mnóstwo tych drzew, bezlistnych całych w owocach , i dziwiło mnie ze nie było chętnych  by je zerwać.
En el jardin estaba un arbolito de caqui lleno de frutas, nadie le interesaba recogerlos, hm...solo los pajaritos los degustaban... son tan sabrosos! durante mi estancia en Portugal vi tantos de estos arboles,  sin hojas pero cargados de frutas y no habia a quien le provocaria comerselas.


W taką niezbyt zachęcającą pogodę wybraliśmy się do Viseu, oddalonego 10 km na zachód od Mangualde. Miasto bardzo stare, znane jeszcze z przed naszej ery, pamięta  czasy panowania Rzymian  na tych terenach.
Stara jego część położona jest na wzgórzu, nie trzeba się tam wspinać, wystarczy wsiąść do darmowego tramwaju.
Con este tiempo tan poco atractivo decidimos ir  a la ciudad  de Viseu, solo a 10 km desde Mangualde. Es una poblacion muy vieja con la historia de tiempos antes de Cristo, en este entonces  los Romanos han gobernado    estos terrenos. La parte vieja de la ciudad esta situada sobre una cumbre,  para llegar alli basta subir al tranvia gratuito 



Kamienne mury domów i bezlistne drzewa nadają miastu surowy wygląd,  bratki tę surowość przelamały.
Las paredes de piedra, los arboles sin hojas,  le dan al lugar un caracter severo..solo las flores de pensamientos rompen con este sentir



Katedra - Se- której początki siegają XII wieku
La catedral- Se- data del siglo XII






zielono omszałe konary drzew
El musgo  colora de verde los troncos de los arboles



troche inna zieleń i trochę inne drzewa, ale podobne, te są z recyklingu
Un verde un poco diferente, diferentes son los arboles...aunque sus ramas se asemejan a los otros

\



lubię takie kawiarnie całe w szkle....pijąc kawę nie przestaje się uczestniczyć w ulicznym rejwachu
Me gustan esas cafeterias de las paredes de vidrio...tomando cafe uno no se aparta de la vida de las calles


Nieodzowne azulejos  zdobią  uliczny mur
Los azulejos en los muros 



Wkrótce deszcz przerwał nasze wędrowanie po Viseu, nic więcej nie zdołaliśmy zobaczyć, wróciliśmy do Mangualde, w dali  pozostały wieże kościołów...katedry i Igreja da Misericordia.
De pronto la lluvia obstaculizo  nuestro paseo en Viseu,  nada mas vimos,  regresamos a Mangualde, lejos quedaron las torres  ....de la catedral y de Igreja da Misericordia


pozdrawiam ...saludos

49 komentarzy:

  1. Jak zwykle wspaniałe zdjęcia, ale ten wózeczek to bajka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wozeczek faktycznie bardzo fajny....pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  2. Czytałam, że jeśli pnie drzew obrośnięte są porostami, to świadczy o zdrowym, czystym powietrzu w tym miejscu. Miasto piękne, w takim miejscu chciałabym się znaleźć. Wygląda na bardzo przyjazne.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cala Portugalia jest przyjazna, warto sie tam wybrac...pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  3. I w ten oto sposób pozwiedzaliśmy kolejny fragment Portugalii, a u nas dziś rano -21*C co prawda świeci słońce ale na nie wiele się to zdało teraz w południe jest -16*C
    Ślemy pozdrowienia z mroźnym mazurskim powietrzem : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj!!! chcialam troche pobyc w takich temperaturach ale nie udalo sie, jestem w caracas, gdzie w tej chwili sa mile klimaty okolo 25 stopniowe, rano dochodzi do 15. Sle wam poludiowoamerykanskie pozdrowienia...za jakies dwa tygodnie powinnam dotrzec do And

      Usuń
  4. Odpowiedzi
    1. Portugalie mam gleboko w sercu wiec pokazuje ja tym sercem....i dziekuje za piekna, w tej chwili potrzebuje troche milych slow. Sciskam serdecznie

      Usuń
  5. Do Aveiro nie miałam jeszcze okazji dotrzeć, także dzięki za spacerek!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeba jechac do Aviero a stamtad wybrac sie na wybrzeze atlantyckie i przespacerpwac sie po Costa Nova, miasteczko rybackie , ktorego domki malowane sa w paski...tym razem nie mialam czasu by tam zajrzec...Pozdrawiam

      Usuń
  6. Pokazałaś kolejne piękne miejsca w Portugalii, no i pyszności do zjedzenia. Uwielbiam domy obłożone kafelkami. Drzewo z recyklingu jest świetne. Pozdrawiam z zimnej Polski.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Domy wylepione azulejos, sa ladne jezeli sa to prawdziwe azulejos...Jose Saramago przestrzegal przed wykladaniem domow ceramika lazienkowa...a to jednak sie teraz czesto zdarza.Drzewka recyklingowe sa rzeczywiscie swietne. Pozdrawiam

      Usuń
  7. Bardzo skutecznie zachecasz. Wprawdzie w tym roku ciężko będzie tę Portugalię gdzies wcisnac ale kto wie .Jak piszesz io niej i jak jąogladam to czuję wręcz to powietrze nasycone wilgocią oceanu. Starocie również kuszą.Już kiedyś leciałam samolotem z takim wielkim wazonem jako bagażem podręcznym.\dałam radę. Sciskam mocno

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby ta podroz nie odbyla sie w grudniu, bo pogoda byla trudna! Mysle ze taki duzy baniak jednak by mi nie przyjeli do samolotu...moja corka chciala bym wziela 5litrowy pojemnik z oliwa , taka najprawdziwsza , wiejska...jej pacjenci czasem takie prezenty jej robia ...nie odwazylam sie tego wiezc, chociaz ona czasem to robi.

      Usuń
  8. a aaa zostawiłam u siebie linka na najpyszniejsze tiramisu.Niebo w gębie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lece na Twoje strony...bardzo lubie tiramisu!

      Usuń
  9. Rewelacyjny klimat na zdjęciach! Kolorowe elewacje kamienic i okna mnie zachwyciły :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portugalia jest bardzo nastrojowym krajem...wystarczy posluchac fado i juz w nastroj sie wpada...pozdrawiam

      Usuń
    2. O tak Fado. mam mnóstwo płyt Marizy i Amalii Rodrigues. Nic nie rozumiem w tym języku ale właściwie rozumiem wszystko. Ta muzyka to niesamowite zjawisko.

      Usuń
    3. Mozna nie rozumiec, wazna jest muzyka , glos i sposob spiewania fado....dla mnie fado wyraza czesto to co Portugalczycy nazywaja saudade...slowo oznaczajace uczucie trudne do zdefiniowania, mieszajace melancholie, tesknote,...za czyms albo za kims ..., ze swiadomoscia ,ze moze nigdy to cos sie nie spelni i stad ten stan dziwny duszy...trudne slowo..saudade i juz! a sluchac fado najlepiej przy winie, oczywiscie portugalskim i w malej restauracyjce przy swiecach, a jak sa do tego kamienne sciany to juz jest to. Uczestniczylam w takim wieczorze , w jakims zaulku ulicznym, przy katedrze z 12 wieku pieknie oswietlonej... na samo wspomnienie ciarki mnie przechodza...buziaki Ci sle.

      Usuń
    4. Wiem Grażynko o czym mówisz. Potrafię się wczuć w tę muzykę. Miałam szczęście być w knajpach , gdzie śpiewają na żywo. Wchodzą , zaśpiewają , wychodzą, przychodzą kolejni. Albo nagle , ktoś siedzący w kącie knajpki zaczyna śpiewać. Niezwykłe. Teraz mało słucham , bo nie korzystam ze słuchawek i nie chcę katować współmieszkańców. Dla nich to niestrawne.Nic nie poradzę.

      Usuń
  10. To jest to co tygrysy lubią najbardziej:
    szklane gąsiory w wiklinie, wystrój maleńkich restauracyjek, pyszne deserki z owocami.
    Choć dzielnica niby biedna domki są śliczne, a szczególnie te w tle recyklingowych drzew, którym z resztą też nie brakuje urody. Uwiodły mnie te domki z roletami i ślicznymi oknami, Stare Miasto na wzgórzu i katedra.

    Ja już tak mam, że często myślę, jak wyglądałaby nasza ojczyzna, gdyby nie było jej złej historii w tle.... czy podobnie ?
    To był wspaniały spacer Grażynko. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez sie zastanawiam...Portugalia jest i zawsze byla na uboczu, czasem powalczono z Hiszpania, czy przepedzano Maurow, ale nieporownywalna jest historia Polski z historia Portugalii..dlatego w Portugalii kazdy zaulek ma swoja historie , ktora widac w uliczkach, domach...sciskam serdecznie

      Usuń
  11. Wszystko mi się podoba.
    Dzięki Tobie zwiedziłam już kawał Portugalii i Twoimi oczami wypatrzyłam już tyle detali.
    Przejażdżka darmowym tramwajem na wzgórze to nie lada atrakcja.
    Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie bylas jeszcze w w Portugalii?
      Mam jeszcze tyle do napisania o tym kraju a tu juz jestem w Wenezueli i beda inne tematy...buziak

      Usuń
    2. Myślę, że uda Ci się nam pokazać wszystkie wspaniałości, i specyficzny klimat Portugalii, i egzotykę Wenezueli. Czekam na każdą Twoją relację.

      A co do moich podróży, to tak naprawdę niewiele widziałam i niewiele wiem.
      Buziaki

      Usuń
    3. Niezwykle kolorowe i kamienne domy, nowoczesność zmieszana z historycznymi budowlami. Dużo odmiennych doznań, chciałabym to zobaczyć i pobyć w tych miejscach, może kiedyś.Pozdrawiam ciepło u mnie zapowiadają -20 stopni a więc bratki cieszą bardzo.

      Usuń
  12. Ciekawe, że woda może podzielić ludzi - My i Wy... a restauracyjka i menu wyśmienite, nie mówiąc o ekologicznym drzewku :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My i wy chyba bylo kiedys, teraz mniej aktualne, podejrzewam, ze teraz ta rybacka dzielnica ma wieksze wziecie.pozdrawiam cieplo

      Usuń
  13. Rzeczywiście Aveiro można porównać do Wenecji. Spacer po mieście daje wiele przyjemności. Drzewo z recyklingu też super się prezentuje. Czasem warto sprawdzić w internecie, gdzie warto udać na posiłek. Można i zaoszczędzić i dobrze zjeść.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mozna porownac, ale tych kanalow jest raptem dwa i w porownaniu z Wenecja jest to malenkie, ale urokliwe jak Wenecja wlasnie.Pozdrawiam

      Usuń
  14. Ależ przepiękna i barwna ta pokazana przez Ciebie Wenecja Portugalii. Widzę teraz jak bardzo brakuje w moim miasteczku właśnie barw. Drzewo z recyklingu jest rzeczywiście niesamowite ale również zachwyciły mnie te omszałe konary.
    No ale ten ryneczek ze starociami to już szczyt moich marzeń:) Coś niesamowitego.
    I jeszcze ta moja drobna robótka z Twoją cudowną wnusią. Rozkleiłaś mnie Grażynko, tak do radosnej łezki w oku.
    Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie i cieplutko. Zwłaszcza, że na Mazowszu rozpanoszyła się na dobre zima.Temperatury w nocy -16stopni. Moc uścisków.

    OdpowiedzUsuń
  15. A jeszcze tylko dodam, że to ja jestem Ci wdzięczna za przyjęcie tego drobiazgu i zawiezienie go tak daleko.To ja Tobie dziękuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam Jutko, za plecaczek jestesmy bardzo wdzieczne, zobacz jak dziecko pieknie w nim wyglada...a zima mnie ominela , chcialam ja doswiadczyc raz jeszcze. Trudno... caluje Cie mocno

      Usuń
  16. Pieknie, urokliwe miasteczko, uwielbiam te waskie uliczki i te slynne portugalski kafle na scianach:) Pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niektore kafle sa naprawde piekne...pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  17. Z deserów zrobił kucharz malarskie kompozycje na talerzu, a jeszcze wierzch przyozdobił miechunką; na każdym kroku zabytki, detale, że aż oko rwie, a ich wiek przyprawia o zawrót głowy; już jestem ciekawa, jak odnajdziesz swoją chatkę w Andach, i czy znowu tyle czasu spędzisz na pieleniu zielska; ciepłe myśli ślę, Grażyno, pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chatka andyjska na mnie czeka, ja w walizce przywiozlam sobie z Polski cala kolekcje rekawiczek do pracy...bede pielic , "rzezbic" moj ogrod, przycinajac, wyrywajac etc.... a potem jak skoncze i spojrze na to wszystko z zadowoleniem, to zamkne za soba bramy i wroce do Polski. Ciekawa jestem jak dlugo tak jeszcze bede mogla prowadzic zycie. Caluje Cie serdecznie

      Usuń
  18. Za każdym razem podziwiam... Ciebie!
    A dzisiaj podziwiałam jeszcze.... deser /śmiech/!
    Serdeczności
    Judyta

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękna fotorelacja z tej Wenecji Portugalii :) I Ty piękna i uśmiechnięta, bardzo miło sie czytało i oglądało :) Serdecznie pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Znowu sobie mogłam powędrować z Tobą Grażynko. Dziękuję. Moją uwagę zwróciło recyklingowe drzewo - cóż za niezwykły pomysł! Pozdrawiam cieplutko z bardzo zimnego południa Polski.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jak zwykle z wielkim zaciekawieniem przeczytałam wszystko i obejrzałam zdjęcia. Bardzo mi w oko wpadły zielone gąsiory na wino, nie wiem czy bym przebolała, żeby ich nie kupić. :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Bajkowe obrazy i kolory........ Po raz kolejny dzięki za wspaniałą podróż:).
    Poza tym ślicznie wyglądasz i pasujesz kolorytem do pejzaży! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  23. W Warszawie dyiś -12 C, więc dobrze wybrać się na wycieczkę do cieplejszego kraju. Ciekawe te drzewa z recyclingu ;-). Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  24. Pod każdym zdjęciem można by - jak zwykle :) - umieścić komentarz: Piękne! Piękne! Piękne.
    Tyle jest miejsc, które oczy cieszą ...
    A Ty masz dodatkowo taką łatwość ich wyłapywnia i 'ujmowania'.
    Część 'biedniejsza' portugalskiej Wenecji zachwyca kolorami nie mniej niż dostojeństwo 'przeciwniczki'.
    Najbardziej chyba podobały mi się te kamieniczki (wyłożona kafelkami i z niebiesko-orchowymi oknami - przepiękna! Choć i Casa da Cha wspaniała!), a także mechaniczne drzewko (lubię takie pomysły).
    A desery, moja droga, to ... już mogłaś sobie doprawdy darować!
    Dziękuję za kolejną dawkę piękna.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ale się nazachwycałam. Wspaniałe miejsca i piękne przedstawione. Dziękuję za miłą wycieczkę :)

    OdpowiedzUsuń