niedziela, 21 sierpnia 2016

Białowieża....Bialowieza

Bialowieża...od dawna była w zamiarach, marzyłyśmy z Jutą o tej podroży ,  to Juta wzięła sprawę w swoje ręce , zarezerwowała hotel dwa miesiące wcześniej i już, nie było odwrotu, pozostało zastanowić się co zobaczyć....żubry! Puszczę Bialowieską, Białowieżę, skansen, a ja od dawna chciałam zobaczyć Krainę Otwartych Okiennic, bo sama nazwa wystarczyła   by rozpalić  moją wyobrażnię do czerwoności. Wyruszyłiśmy wczesnym rankiem z Warszawy, i w południe już byliśmy na miejscu...obiad?  tylko regionalne jedzenie  i tylko w Siole Budy, o którym wiedziałam już od dawna. Podejrzewałam, że będzie  tam dobrze, bo  jest wiejsko i sielsko.  I tak właśnie było...a jedzenie, naprawdę regionalne,  każde z nas wzięlo  coś innego po to by się dzielić i próbować, więc była soljanka, wareniki, babka ziemniaczana, pielemienie syberyjskie i wspaniałe ciastowe desery. A potem spacer po agroturystyce która wygląda jak skansen a jednak muzeum nie jest.

Bialowieza...desde algun tiempo con Juta soñamos  con este viaje,  y ella decidio!   reservo un hotel y no quedo otra cosa que  planificar el  itinerario , ...Bosque de Bialowieza -  uno de los ultimos bosques virgenes de Europa ,  los bisontes, el pueblo de Bialowieza, skansen...ademas para mi fue claro que tengo que llegar al   Pais de Contraventanas Abiertas...basta solo con este nombre  para que la imaginacion vuele a las alturas inimaginables.

Partimos desde Varsovia,    en mediodia llegamos al destino ..almuerzo?  en la agroturistica Siolo Budy, sabia que me va a gustarme por ser  un lugar campestre y bucolico con las epecialidades culinarias  de la region,  elegimos platos tipicos y cada uno diferente, la idea fue  compartir y probar todo...pedimos sopa soljanka. empanaditas wareniki, la tortilla de papas, las empanadas siberianas y tortas dulces muy sabrosas. Para finalizar hemos hecho un paseo por los terrenos de la agroturistica que parece  skansen pero no lo es, no es un museo  al aire libre, es un lugar donde se vive.






W takich domkach można sobie pomieszkać. 
Estas casitas se pueden alquilar 











a to wioskowe chałupki!
En las afueras vive la gente en casitas asi.



Syci, zadowoleni wróciliśmy do Białowieży.  Białowieża swoją atrakcyjność zawdzięcza położeniu wśród puszczy, pierwotnej, dzikiej,  szalonej. Od dawien dawna zjeżdżano tutaj na polowania, bywali tutaj  książeta litewscy, królowie polscy, carowie rosyjscy . W 1795 roku puszcza przeszła w ręce Rosjan,  w 1889-1894 wybudowano pałac carski, otaczały go liczne budynki ( domy dla towarzyszących dostojników, budynki kuchenne, stajnie, domy dla służby etc..) wybudowano cerkiew prawoslawną, wszystkie te budynki wykonano z czerwonej cegły, założono także rozległy ogród angielski .Pałac carski pod koniec drugiej wojny światowej został zniszczony i w latach 60 jego  ruiny zostały rozebrane . Cerkiew jest i mieliśmy szczęście, bo zastaliśmy ją  otwartą dla jakiś gości a my za goścmi do wnętrz wtargnęliśmy. A jest co tutaj oglądać, bo ta cerkiew ma unikalny, porcelanowy ikonostas . Wnętrze jest piękne! Cerkiew została wybudowana w latach 1894-1895, równocześnie z pałacem carskim i w podobnym stylu, z czerwonej cegły, Poprzednia cerkiew była drewniana, stara cerkiew była,  a ta dzisiejsza  jest,    pod wezwaniem św, Mikołaja Cudotwórcy.


Calmado el hambre, contentos y animados, regresamos a Bialowieza. Esta ciudad su atractivo debe a la localizacion dentro del gran bosque virgen donde viven los bisontes europeos, que gracias a su proteccion en la zona no se han extinguido. Desde hace siglos aqui se ha organizado las grandes cazas de animales salvajes, las hacian los gran duques lituanos, los reyes polacos y finalmente los zares rusos. En el año 1795 el imperio ruso se apodero de estos terrenos, en los años 1889-1894 el zar construyo aqui el palacio, rodeado de edificios destinados para los otros grandes personajes de compañia del imperador, asi como para la servidumbre, se ha ordenado la construccion de una nueva iglesia ortodoxa de ladrillo rojo en lugar de una vieja de madera, se planto un extenso parque de estilo ingles. El palacio del mperador fue destruido a finales de II guerra mundial, en los años sesenta del siglo XX las ruinas fueron  desmontadas. El templo ortodoxo se salvo y tuvimos la suerte do encontrarlo abierto, aprovechamos una visita guiada para introducirnos al interior ..es que valio la pena, su interior es muy bello y iconostasio unico, hecho de porcelana.
 La iglesia fue construida en los años 1894- 1895  en ladrillo rojo, igual como todas las edificaciones imperiales de Bialowieza.  Tiene como patrono a San Nicolas.








Zaraz obok i przy wejściu do parku pałacowego jest w podobnym stylu budynek, z tejże czerwonej cegły, bo też wybudowany  za czasów carskich, to,,.był i jest  urząd pocztowy.  Ja oczywiście zwrociłam uwagę na bociane gniazdo i boćka!

Al lado de la iglesia y a la entrada al parque palaciego se encuentra un edificio en estilo parecido de ladrillo rojo, fue construido en los tiempos de los zares como casa de correos y cumple este rol en tiempos actuales. A mi me llamos la atencion el nido de las cigueñas y la cigueña.



Wchodzimy do Parku Pałacowego, gdzie  atrakcją są rozlewiska  Narewki, malowniczej rzeczki,  która będzie towarzyszyć nam w czasie całej podróży.

Entramos al parque,  las aguas del rio Narewka son su gran atractivo, este riito derrama sus aguas en forma pinotresca por todo el paisaje de Bialowieza.





Do parku przylega   stacja kolejowa Białowieża Pałac,  wybudowana w 1897 roku na przyjazd cara Mikolaja II ...ta oryginalna nie przetrwała wojny podobnie jak się stało z Pałacem carskim, w 2015 wybudowano jej kopię,  tak misterną jak jej oryginalna  poprzedniczka, jest  otoczona ślicznym ogrodem angielskim i galerią zwierzat  puszczy białowieskiej. 

En el borde del parque se encuentra la estacion de trenes Bialowieza Palac, construida  especialmente para la llegada del zar Nicolas II en el año 1897 , la estacion original no resistio embates de la II Guerra Mundial, fue destruida igual como el palacio imperial, en  el año 2015 se decidio reconstruirla, se ve tan exquisita como la original, la rodea  un bello jardin donde se expone las esculturas de los animales selvaticos de Bialowieza.





Naprzeciw stacji znajduje sie Wejmutka...ładny, obszerny dom drewniany, który pełni rolę hotelu i równocześnie jest  Bialowieską Akademią Bioróżnorodności.

Al frente de la estacion se haya Wejmutka, una amplia casa de madera que funge de hotel y a la vez en ella funciona La Academia de Biodiversidad.


Jeszcze zostało trochę czasu by pójść na inną stację starej kolei carskiej...3 km uliczkami , między domami, polami.
Nos quedaba un poco de tiempo para dirigirnos hacia otra stacion de trenes de aquellos tiempos de imperio de los zares...paseo campestre de 3km entre sencillas viviendas y angostas callecitas  .



ot i jest! Białowieża Towarowa.
Wspaniały pomysł, stacja została wyremontowana, pełni rolę restauracji i hotelu, można nawet jeść na torach  albo  wynająć pomieszczenie hotelowe, mieszczące się w zabytkowej wieży ciśnień lub w starych wagonach , każdy to dwuosobowy apartament stylizowany na salonki carskie.

Llegamos... Bialowieza Towarowa...nos admiramos de una magnifica idea de convertir la estacion en un restaurante y un hotel. se puede pedir comida sentandose  en la mesa puesta en los rieles o quedar en las lujosas habitaciones instaladas  en  los vagones de los viejos trenes.







Wracamy do miasta ulicą gen. Waszkiewicza , Narewka znowu zwraca uwagę swoja malowniczoscia
De regreso elegimos otro camino por la calle Waszkiewicz, el rio Narewka otra vez alegra la vista.


a potem wchodzimy w część zabudowaną i gdzie zaczął się pokaz domków każdy jak z bajki , każdy inny i w każdym mogłabym zamieszkać.
La calle   entra  a la zona poblada,  las casas parecen sacadas   de  cuentos, cada una diferente y en cada con gusto viviria.










W sąsiedztwie hotelu było gniazdo bociane, pomysłałam, że dobrze by było zrobić zdjęcie sylwetki bociana na tle wieczornego nieba, ale bocian zawiódł i sobie gdzieś poleciał.

En la vecindad del hotel descubri un nido de cigueña, pense que seria interesante tomar la foto de la silueta de la cigueña sobre el cielo de atardecer...pero la cigueña me decepciono, no estaba.



Rano już był!
pero en la mañana siguiente si!


O piątej rano udałam się na punkt obserwacyjny nad mokradła rzeki Narewki, z nadzieją, że coś "upoluję". Nie upolowałam.

A las cinco de la mañana me fui al punto de observacion  en las humedales de Narewka, con la esperanza de encontrar alguna ave. No tuve suerte.



Obok wieży obserwacyjnej znajduje się informacja na temat flory i fauny tego miejsca.
Al lado de la torre de observacion se encuentra la informacion sobre el ecosistema del lugar.





Ruszam w stronę hotelu na śniadanie , oczywiście po drodze pstrykam..
Desayuno espera asi que regreso al hotel y por supuesto  hago unas tomas.











A po śniadaniu jedziemy do Krainy Otwartych Okiennic...ale   o tym w nastepnym poście.
Despues del desayuno vamos al Pais de las Contraventanas Abiertas.. asi que continuara.

Pozdrawiam y saludos






58 komentarzy:

  1. Grazynko, przepieknie oddalas piekno tego miejsca w swoich fotografiach. Nigdy tam nie bylam, ale jak sie tak napatrzylam to strasznie chce tam pojechc...moze podczas nastepnego pobytu w Polsce. pozdrawiam serdecznie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podlasie ja tez odkrywam, i bardzo mi sie podoba...wiec wroce bo co nieco zostalo by jeszcze poogladac. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  2. Przysiadłam sobie z popołudniową kawą, a tu taka cudna wycieczka. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O to sie ciesze, ze tak Ci umililam te kawke! sciskam serdecznie

      Usuń
  3. Wiekszosc domkow do schrupania, cudownosci! Jednak na niektorych zgrzyta eternit na dachu i wystawione na froncie anteny satelitarne (mogliby choc postarac sie je bardziej ukryc). :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety eternit jest jeszcze dosyc widoczny w tamtych stronach...niestety, ale mam nadzieje,ze zniknie bo taki jest przykaz europejski.

      Usuń
  4. Pięknie tam jest 😀 Zawsze planowałam się wybrać w te okolice

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie sie wybierzesz i ciekawe rzeczy wynajdziesz...pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Pokazane przez Ciebie domki bajeczne, szczególnie te z bogatymi zdobieniami, te okna takie malownicze i ogrody przydomowe pełne kwiecia, niezwykle urokliwa ta Białowieża. A na dokładkę, żeby urzec tak dokumentnie jeszcze te dwie stacje kolejowe!
    Przepięknie pokazałaś detale :)
    Narewka podobna do naszej Oławy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A takich miejsc w tamtych okolicach jest wiele, te domki bardzo mi sie podobaja, ja mam slabosc do takich drewnianych a one jeszcze na dodatek sa tak pieknie zdobione. Narewka fajna rzeczka, taka leniwa, z zakolami i pieknie zarosnieta. Obie stacje kolejowe sa rzeczywiscie ciekawie wykorzystywane. Pozdrawiam !

      Usuń
  6. Byłam tam, ale w zimie! Zimą też jest bardzo malowniczo w Białowieży i kulig jest po Puszczy... Muszę tam pojechać kiedyś w lecie i też "wtargnąć" do cerkwii, bo bardzo bym chciała obejrzeć ten ikonostas :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Weisz myslalam o zimie, tam musi byc duzo sniegu i w takiej bieli te miejsca musza bardzo bajeczne. Ikonostas jest godny wtargniecia do cerkwi...widzialam jeszcze kilka ladnych cerkiewek ale wszystkie byly zamkniete. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Chodziłyśmy tymi samymi ścieżkami, z tym, że ja nie wchodziłam do środka cerkwi, za to weszłam do urzędu pocztowego i sobie pogadałam z urzędniczką, bardzo miłą:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa! rozumiem Twoje zainteresowanie poczta, ja z kolei najpierw zauwazylam bocianie gniazdo a potem zastanowilam sie co to za budynek.

      Usuń
  8. Rozczulił mnie malowany dzbanek na płocie. Cudne sa koronki na domach. Byłam tam, ale juz zapomniałam, jak piękna jest Białowieża.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten dzbanek dlugo wode nosil a teraz jest wielka ozdoba na plocie!
      A do Bialowiezy masz blisko przecie...przejezdzalismy przez Twoje miasto. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Jak tam pięknie! Nigdy nie byłam jeszcze na Polesiu ani w Białowieży, od lat mam zamiar, i zawsze wybieramy się gdzieś bliżej. Pięknie wszystko opisałaś, koniecznie muszę zobaczyc tamte strony na własne oczy:) Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bialowieza i wschodnie tereny tez byly mi do niedawna nieznane...ostatnio jezdze w tamte strony i bardzo mi przypadaja do gustu. Pozdrawiam Ciebie i moje Opole.

      Usuń
  10. Wspaniala mialyscie wycieczke, szczerze zazdroszcze. Domy zachwycaja, a co najwazniejsze kazdy inny i niepowtarzalny, a do tego skapane w zielonosciach i kwiatach.
    Nie wspomne o dworcu, czy Cerkwii - po prostu zachwycaja.
    I te bociany, ach. Chyba musze pomyslec o wakacjach w Polsce.

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bocianow na tych terenach jest mnostwo, nie sposob wszystkim robic zdjecia, bo bys muaiala stawac so 5 minut. Ale jest to mily akcent tych stron.
      Warto wybrac sie do Polski!
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  11. Odpowiedzi
    1. Estas conociendo a Polonia...besitos!

      Usuń
  12. Cudowne klimaty ... moje:-)
    Zwracają uwagę domy ze zdobieniami, bardzo ładne - pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tych domow jest jeszcze tam bardzo duzo, a ja na ich widok pieje z zachwytu! Dlatego wybralam sie do Krainy Otwartych Okiennic...bedzie w nastepnym poscie. Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Pogorze.

      Usuń
  13. Dziękuję Ci za to cudowne przeniesienie w czasie.
    Jestem zachwycona tym miejscem i zdjęciami:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Diekuje, rzeczywiscie miejsce jest niezwykle, troche poza wielkim rejwachem duzych miast, teraz lubie takie klimaty...pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Grażyno, i Ty tam nie zostałaś w jakimś malutkim, drewnianym domku? NIEMOŻLIWE:) Ależ tam pięknie. Żadnych żubrów, tylko kwiaty, domki i zachód słońca . Trzeba tam koniecznie pojechać kolejny raz (byłam zimą i niczego takiego nie widziałam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Arte! zima musi tam byc tez bajecznie, tylko pod warunkiem ,ze zostanie przysypane bieluskim sniegiem...bardzo mi sie podobala jeszcze Kraina Otwartych Okiennic, tam tych domkow jest duzo, z jedna pania wlascielka sie zaprzyjaznilam.To bedzie w nastepnym wpisie. A ze trzeba wrocic to nie mam najmniejszych watpliwosci

      Usuń
    2. Weź mnie kiedyś ze sobą:)

      Usuń
    3. Tylko powiedz i jedziemy!

      Usuń
    4. Żeby to było takie proste:) Chyba dopiero na wiosnę:)

      Usuń
  15. Dobrze, że zmotywowała, piękne te domki, takie ażurowe, bajkowe, niemal nierzeczywiste, w ogóle rejon niezwykły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bajkowe, w ogrodkach, z ozdobami rzezbionymi,kolorowe, dla mnie to bylo odkrycie. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  16. o matku bosku...bylam w Bialowiezy, ale chyba tylko u zubrow. Powinnam za Toba jezdzic jako ten cien i gapic sie na to, na co Ty sie gapisz. Bardzo piekne sa domki na Podlasiu. Mamy znajomych w Hajnowce (maja agroturystyke, styl domkow tam rozpoznalabys, hrehrehre), jak powiedzialam, ze chetnie rozreklamuje ich domki, to mi tylko wlasciciel powiedzial - ale pamietaj, jak ludzie chca stricte turystyczne atrakcje, to niech tu nie przyjezdzaja, bo tu nic nie ma. Sa za to wlasnie inne cuda.

    w ktorym domku zamieszkasz? Ja chyba w tym intrygujacym o holenderskiej fasadzie albo w tym bialym. Albo na stacji....

    te rzezby - super, super!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczekaj poczekaj z tym wybieraniem domku, jeszcze ich bedzie wiecej, pisalam o Krainie Otwartych Okiennic ..bedzie w nastepnym poscie, poza tym jest jeden taki domek w Bialowiezy, ze jestem pewna, obie chetnie bysmy zamieszkaly, tez bedzie o nim...a żubry, tez o nich napisze...

      Usuń
  17. Ależ tam pięknie! Muszę się wybrać koniecznie i na własne oczy te bajkowe domki zobaczyć. A Krainy Otwartych Okiennic bardzo jestem ciekawa.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O tak, mozna tylko pojechac i bawic sie szukaniem co najbardziej malowniczych domkow...ale Podlasie ma nie tylko takie atrakcje, warto sie z tymi terenami zaznajomic, podroz po tych terenach daje mnostwo satysfakcji...pozdrawiam cieplo!

      Usuń
  18. kiedyś, przed laty tam byłam, ale wszystko śniegiem było pokryte :) kulig nam zorganizowali ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. I kolejny kawałek pięknej Polski i polskiej historii. Zorganizowałaś rodzinie wspaniałe krajobrazowo - kulturowo - patriotyczne wakacje.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie znam tych okolic, ale w Twoim obiektywie wszystko wygląda zjawiskowo i bardzo zachęcająco. Pozdrawiam. Ala

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciesze sie, ze podoba Ci sie, zachecam do poznania Podlasia, dla mnie tez do niedawna nieznanego.Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  21. A cóż ja TU mogę komentować poza tym ,że rozbudziły się ponownie moje cudowne wspomnienia spędzonego wspólnie czasu. To były dla mnie wspaniałe chwile. Zwłaszcza w tak wspaniałym gronie.
    Również tak jak i Ty Grażynko odczuwam ogromny niedosyt jeżeli chodzi o zwiedzanie tych pięknych terenów. Cieszę się więc ,że jest już nas dwie które tak samo czują. Więc mam nadzieję ,że powtórka jest chyba przesądzona:)
    A do tego domku o którym wspominasz w komentarzu do "opakowana", no to było by nas już trzy. Bo ja na pewno bym również chciała:))))))
    Buziaki , uściski i moce serdeczności.

    OdpowiedzUsuń
  22. No oczywiście jak zawsze nie zdążyłam jeszcze dodać najważniejszego. Twoje zdjęcia są dla mnie poza zasięgiem znanych mi słów, aby oddać swój zachwyt.
    Porównywalne są dla mnie, może tylko ze zdjęciami brata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja tylko Ci dziekuje, za te wspolna podroz!!!

      Usuń
  23. Que lindas las casas, parecen de muñecas.

    Besos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Si parecen casitas de cuentos, de juguete...lindas! besos

      Usuń
  24. Białowieża kojarzy mi się z żubrami, chciałabym kiedyś pojechać w tamte okolice. Często jeżdżę do pobliskiej Pszczyny gdzie można je spotkać w zagrodzie.
    Jednak z Twojej relacji wiedzę, że nie tylko z powodu żubrów warto wybrać się w tą okolicę, tyle jest tam pięknych miejsc do odwiedzenia.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez dla zubrow pojechalam, ale Bialowieskie to nie tylko to jak widac...pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  25. Byłem tam dwa tygodnie temu. Niestety tylko kilka godzin i nie mam tak obszernych obserwacji. Ale miejscowość potrafi zauroczyć ładną drewnianą architekturą. Odbudowana stacja wzbudziła nasz zachwyt, podobnie jak cerkiew. Zabrakło niestety czasu na dłuższy spacer.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to trzeba wrocic...warto, ja tez ten region odkrywam i mysle dalej to robic...ciagle sie cos nowego dowiaduje wiec ciekawosc mnie gna!

      Usuń
  26. Kot piękny i miejsca, domek w domek, chociaż mnie bardziej ujęła kraina Otwartych Okiennic, może dlatego, że małe wioseczki zawsze mi się bardzo podobały.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie oczywiscie tez bardziej podobaja sie te wioseczki, sa duzo bardziej autentyczne, a te jeszcze malo znane i malo w nich turystow! to lubie!

      Usuń
    2. Tak, tak, to też jest ogromny atut. Czytałam Bondy Okularnika, i tam właśnie było dużo tekstów o Hajnówce, dlatego chciałabym tam pojechać, już nawet nie chodzi o Bondę, czy ciszę zawartą w Traktacie o łuksaniu fasoli, mnie bardzo szybko udzielają się literackie obsesje innych pisarzy, i już, muszę tam jechać, dotknąć drzew, poleżeć na trawie, zrozumieć to wszystko w każdym oddechu, jak mocno ziemia nasiąkła, że nie możesz się od niej oderwać. Dobrze, że tam byłaś :* uściski

      PS

      jedna z moich babć pochodzi z Baranowicz, może to też jest zwyczajnie jakiś zew krwi.

      Usuń
    3. Mnie tez kogos zachwyty i opisy, ktore do mnie jakos przemawiaja mobilizuja do podobnych przezyc w opisywanych miejscach, tak sie uparlam by pochodzic po domu i dzielnicy Pabla Nerudy ("La Chascona") w Santiago de Chile...jakie przezycie!, pojechalam za nim do Valparaiso, bylam w lesniczowce Pranie, wloczylam sie po domach i okolicach Diego Rivery i Fridy Kahlo w Meksyku...ehhh, brakuje mi Isla Negra tez otoczenie nerudy..kiedys!

      Usuń
    4. Wspaniale! I doskonale mnie rozumiesz :) kisses

      Usuń