piątek, 13 marca 2015

Czekając na wiosnę... esperando la primavera

Zima...
zima już chyba poszła sobie i  przyroda o tym wie, no bo jak inaczej wytłumaczyć tę gałązkę w dziobie sroki, będzie gniazdo, będą sroczki...a to tylko dzieje się na wiosnę...

El invierno...
el invierno,  creo,  ya se fue, porque como explicar este ramito en el pico de la urraca, construira el nido, naceran las urraquitas...y esto sucede solo en la primavera.


W parku powsińskim pokazują się krokusiki
En el parque de Powsin aparecieron los pequeñitos crocus



w ogródkach na obrzeżach, przebiśniegi
en los bordes del bosque, en las jardines de las casas florecen las campanillas de invierno


jeszcze bezlistne krzaki . jeszcze suche trawy...
pero los arbustos permanecen sin hojas, las gramineas sin color


cieplej... więcej spacerowiczów i nawet takich niezwykłych,  spaceruje świnka nosząca miłe imię, Lili...

El aire ya esta mas calentico...invita a pasear hasta a un ser tan sorprendente como esta puerquita llamada Lili




bardzo dużo ożywionych wiewiórek
Muchisimas ardillas muy animadas










   w pewnym momencie wdrapała się na drzewo , pstryknęłam zdjęcie i popatrzcie..dopiero potem zauważyłam , że w dziupli była pewnie wiewiórkowa partnerka?

  En un momento la ardilla subio rapidamente al arbol, tome la foto y....
despues me di cuenta que en la casita para pajaros  estaba su parejita?



poruszenie wśród ptaków, duże poruszenie,
 dzięcioły
Agitacion entre las aves,  mucha agitacion..
los carpinteros




jeszcze słoninka nęci modraszki
todavia cuelga tocino para las aves...
el herrerillo





i bogatki
y el carbonero





jeszcze słonecznik w karmnikach
Todavia se consigue la semilla del girasol



ale już szpak rozgląda się za domkiem dla przyszłej rodziny
pero ya el estornino esta en busca de casa para su familia


i przybiera strój godowy by spodobać się swojej wybrance
Se puso el traje de gala para  agradar a su elegida



przysiadł na gałęzi  z przecudną żółtą ciapką porostu
Eligio el posadero con una mancha de liquen amarillo..









daleko na polach przebiegł bardzo kolorowy bażant
lejos, en el campo vacio corrio el faisan colorido



Leszczyna w złotych kolczykach, jednak dla mnie dopiero bogatka dopełniła obrazu więc pstryk!

El avellano con  los zarcillos de oro, cuando  se poso el carbonero sobre su ramito no contuve  la gana de inmortalizar la imagen.





Bogatka z szyszką
El carbonero y la piña


albo bogatka na czerwonym płocie
El carbonero y la cerca roja


modraszka jak z grafiki japońskiej
El herrerillo  en una grafica japonesa


zadumany mazurek
el gorrion molinero pensativo



i niespodzianka, daleko , gdzieś w chaszczach  siedział ptak, nie wróbel, nie sikorka, dziób jakiś potężniejszy, pstryknęłam i dopiero w domu, na komputerze , rozjaśniając obraz doszłam do wniosku, że chyba grubodziób!

y una sorpresa...lejos, dentro de unos arbustos descansaba una ave, diferente, no me parecia un gorrion, ni otro pajaro conocido, con un pico gordo...rapidamente logre una foto, en la casa, en la computadora , aclarando la imagen me di cuenta que es un picogordo!


Ciągle jeszcze moje okno jest bardziej wiosenne
Sigue mi ventana mas primaveral que el exterior













będzie wiosna,  będą sroczki
Llegara la primavera, naceran las urraquitas


 pozdrawiam, saludos

46 komentarzy:

  1. Nęci wiosna swoimi kolorami, ale świnki na spacerze nawet wiosną jeszcze nie widziałam :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Swinka Lili byla atrakcja spaceru po Kabatach tego dnia, jej wlasciciel ciagle musial zatrzymywac sie i odpowiadac na pytania, swinka mieszka w domu i zachowuje sie jak pies, ma roczek i jest bardzo przyjazna ludziom...pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. To zwykła świnka, hodowlana! Znam osobę, która świnkę wietnamską miała w domu, spała nawet w łóżku, ale jak się urodziło dziecię to świnka dostała własny domek w obejściu i do towarzystwa inną świnkę, jednej pamiętam imię Lali. Jedna jest biała druga czarna i mają grubą rzadką szczecinę. Grażynko piękne zdjęcia, jak zawsze:) Kurcze, co Ty masz za aparat, że z takich odległości robi takie fajne zdjęcia?

      Usuń
    3. Mam Nikona, raczej starego D50 i dodatkowo zoom Nikona 70-300mm , ktory nasadzam kiedy potrzebuje robic zdjecia ptaszkow czy innych obiektow dalekich...czuje jednak, ze moje instrumenta robia sie stare , istnieja duzo lepsze ale kosztuja "ojo de la cara" czyli fortune...
      Nosze to aparacisko, ciezkie jest bardzo wiec zawsze mam zoom w plecaku.

      Usuń
  2. Świetne zdjęcia ptaków, ten z jedzonkiem w dziobie fantastycznie uchwycony
    Masz rękę!
    Pozdrawiam ciepło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten z jedzonkiem w dziobie to kowalik, ktory jest niesamowicie ruchliwy...trudno mu zrobic zdjecie! sle serdecznosci

      Usuń
  3. Ptaki, kwiatki, wiewiórki i nawet świnka na smyczy, było cudowne na Twoim spacerze. Widać też, że wiosna już tuż, tuż. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiosna tuz tuz bardzo juz wyczekiwana. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Grażynko w cudowny sposób zamknęłaś w kadrze pospolite, wiosenne ruszenie.Wiewiórki rozbroiły mnie zupełnie. Wczoraj trochę jeździłam i świat wszerz i wzdłuż obsypany jest leszczynowymi kotkami. Pozdrawiam bardzo serdecznie, wiosennie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wiosenne ruszenie pospolite po podobne kazdego roku ale po malobarwnej zimie kazdy kolorek, kazda oznaka zmian jest zauwazalna i cenna. Pozdrawiam cieplutko

      Usuń
  5. Pięknie nam tę wiosnę pokazałaś. U ciebie jakby jej jest więcej. Podobają mi się i krokusiki i wszystkie zwierzątka. Świnka na smyczy wymiata, ale i wiewóra cudowna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie jest w koncentracie, bo chodze kilometrami a pokazuje tylko to co tu i owdzie dostrzegam. Szukalam wiosny wiec bardzo sie staralam...sciskam serdecznie

      Usuń
  6. Podziwiam niezmiennie Twoje zdjęcia : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj dziekuje! i pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  7. Na moim biegunie zimna nic z ziemi nie wyłazi, zbyt jeszcze nisko operujące słońce nie doświetla moich ogrodowych dołów... Po dwóch dniach słonecznych, trzech pracy w ogrodzie, zrobiło się zimno i wiosna utknęła gdzieś... Na jak długo?
    A u Ciebie pełnia szczęścia, mnóstwo wiosennych kolorów i ta niezwykła ptasia chęć fotografowania się. Cudo wprost !
    Buziaki tym razem wiosenne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo mieszkasz na biegunie zimna, wiec bedzie wiosna tylko pozniej. A na ptaki jestem uczulona, juz pisalam, ze chodze i omiatam wzrokiem drzewa i krzewy i przy najmniejszym ruchu pstrykam. Taka mania...buziak!

      Usuń
  8. Przepiękne zdjęcia:)) Szczególnie to z czerwonymi pędami na tle traw:)) Niesamowite:)) Zapraszam do mnie na chwilę:))) Są bociany, ale jeszcze nie tegoroczne:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, ze czerwien tych krzakow jest piekna i zawsze w kolorze nawet w zimie. Juz obejrzalam bociany i kiedys do Ciebie sie wybiore. Sciskam serdecznie

      Usuń
    2. A wybierz się:))) Zapraszam:)))

      Usuń
    3. Jak tylko bede mogla to sie wybiore!!

      Usuń
  9. Cudne te Twoje zdjęcia! Krokusiki są tak piękne i delikatne, że aż nierzeczywiste:) O śwince Lili czytałam jakiś czas temu artykuł. Niezwykła historia! Już niedługo wyklują się sroczęta... Czekam na tę wiosnę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak , krokusiki z parku powsinskiego sa jakies inne, malusienkie, delikatniutke, przebijaja ziemie i pna sie do gory cieniusienkie...o! czutalas o Lili...? bede musiala zapytac tego pana, jezeli jeszcze go spotkam, jaka jest historia jego maskotki. Czekamy na wiosne obie!

      Usuń
    2. Zajrzalam do internetu i rzeczywiscie Lili jest slawna, wiele juz o niej pisano..bardzo sympatyczne zwierzatko i niezwykli jej opiekunowie!

      Usuń
  10. Oj będzie , będzie. I tylko niech przychodzi jak najprędzej na dobre.
    Bo na razie to tak się zachowuje jakby chciała, ale się wstydzi:)))
    Piękne zdjęcia no i powrót do tego co tak lubisz. Mam na myśli zdjęcia ptaszków.
    Ale ta Lili na smyczy. Dopiero ta dama musi się czuć dopieszczana
    Serdeczności i buziaczki posyłam .

    OdpowiedzUsuń
  11. Gdyby były wątpliwości to te pierwsze dwa zdania w komentarzu powyżej, dotyczą oczywiście wiosny:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jutko! bedzie, biedzie ta wiosna, oczywiscie! Lili jest szczesciara, poszukaj w internecie i wiele o niej sie dowiesz...tez nie wiedzialam ,ze to taka slawa warszawskoursynowska, Buziak!

      Usuń
  12. Tak, to grubodziób, przyuważyłaś, jaki ma kolor dzioba? szaroperłowy, znaczy już w gody wszedł i mami samiczki; a to ci rarytas! świnka na spacerze; wydaje mi się, że wszystkie zwierzęta można udomowić, przyzwyczaić do siebie i zaprzyjaźnić się, tylko co oni biedni zrobią, kiedy uzyska wagę ponad 100 kg:-)? pozdrawiam serdecznie, Grażyno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mario! wlasnie doczytalam sie w internecie, ze Lily mieszka w bloku, na parterze, ma juz blisko 100kg, kapie sie pod prysznicem, podrozuje metrem, jest przyjaznie traktowana przez ludzi, jej opiekunowie sa wegetarianami, maja dwoje dzieci, kota tez maja...ale historia!!!! popatrz jacy sa ludzie na swiecie, ile wspaniali , oprocz tego,ze zajmuja sie swinka i traktuja ja jak czesc rodziny to jeszcze swoja postawa wychowuja ludzi i sa chetni by pokazywac ja w przedszkolach i szkolach by uczyc wlasciwego stosunku do zwierzat! pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Dzieki za informacje o grubodziobie, najpierw myslalam ,ze to gil, zdjecie bylo zrobione z bardzo daleka, przy bardzo niedobrym swietle. Kiedy spotkam takiego , dla mnie niezwyklego ptaka, bardzo sie ciesze...

      Usuń
  13. Wyjątkowo bogaty katalog zdjęć ptaszków. Od dawno poluję z aparatem na dzięcioła u nas w lesie, ale ciągle mnie przechytrzy i nadal nie mam zdjęcia.
    Kwiaty w domu czy to na parapecie w doniczkach czy w wazonie bardzo mnie cieszą. Co chwilę coś dokupię, aby stale coś kwitnęło. Teraz cały marzec mam hiacynty, co raz to w innym kolorze, a w wazonie miałam czerwone tulipany a wczoraj kupiłam miniaturowe goździki.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ptaszki to moja slabosc, powinnam byc ornitolozka ale za pozno sie zorientowalam, juz od lat bylam fizykiem a wolalabym chodzic po lasach, mokradlach etc...
      ja tez z parapetow robie dzungle, nie moge sie temu oprzec. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Wszystkie Twoje ptaki wyglądają jak grafiki. I wiewióreczki kocham od zawsze, a tutaj ich nie ma...
    Wiosna już jest, chociaż wiatr jeszcze zimą straszy. Codziennie sprawdzam, czy bociany są już na swoim miejscu. Dostały nowy stelaż pod gniazdo, mam nadzieję, że im się spodoba!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hano! Jak zwabilas bociana na Twoje tereny, Moj brat probuje ale jakos nie udaje sie. Zawsze do Ciebie wraca? napisz kiedy sie juz zjawi!

      Usuń
  15. On nie całkiem u mnie, niestety, we wsi. Na naszej oborze często przysiadają i podejrzewam, że chętnie zostałyby na dłużej. Jednak obawiam się, że stary dach nie wytrzyma ciężaru gniazda. I nie wiem, czy psychicznie dałabym radę - jakby co, to właziłabym ratować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. naszym marzeniem jest miec bociana na dzialce brata, ale jakos ich nie widac...w okolicy jest kilka gniazd, gdzie zawsze bociany wracaja, we wtorek jedziemy na dzialke wiec juz cala jestem podekscytowana, bo moze juz sa!!!

      Usuń
  16. Piękny czas oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Jak pięknie!
    U mnie też ożywienie ptasie, choć głównie je słyszę. Na gałęziach modrzewia tuż za moim oknem kosy się popisują :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kosy sa glosnie w czasie zalotow, a ich popisy sa bardzo mile dla ucha, wiec niech sie popisuja!!! lubie ten ptasi czas...a brak lisci na drzewach pozwala na ich fotografowanie. pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
  18. Pięknie zilustrowałaś Grażynko nadejście wiosny. Spacerującej świnki jeszcze nigdy nie widziałam, to bardzo zabawne. Pozdrawiam cieplutko i słonecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak sie okazalo, to ta swinka jest bardzo juz znana w Warszawie a szczegolnie na Ursynowie...jezdzi sobie metrem na Kabaty a tam spaceruje po lesie...sympatyczne zwierzatko i jej wlasciciele. Pozdrawiam!

      Usuń
  19. Witaj Grażynko
    Ach te Twoje zdjęcia z ptakami.Świetne.Nie ważne czy duże ,czy małe wszystkie wygladają tak jak gdyby specjalnie pozowały do zdjęcia.
    Pozdrawiam serdecznie:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakby pozowaly, ale nie bardzo z tym pozowaniem, trzeba sie troche napracowac, by je zlapac w kadrze, ale potem mam frajde ogladajac zdjecia. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  20. Wspaniałości :) Najbardziej mam chyba słabość do wiewiórek. Wiosnę już zdecydowanie czuć. Ale przeczuwam,że śnieg może jeszcze na krótką chwilę wrócić. Przecież "w marcu jak w garncu", a "kwiecień plecień, bo przeplata - trochę zimy trochę lata" :) Pozdrawiam. .

    OdpowiedzUsuń
  21. Jakiz u Ciebie kwiatowy gaszcz. Zazdroszcze! I w ogole taka atmosfera w Twym domu..sloneczna:0
    Swinka mnie rozlozyla:)

    OdpowiedzUsuń
  22. jakie cudowne zdjęcia wow piękny blog ;*

    http://nikoladrozdzi.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń