środa, 4 lutego 2015

Kury ozdobne ...Las gallinas de adorno

Dedukuję ten wpis Pastelowemu Kurnikowi  a szczególnie wpisowi Hany na temat kurzych koafiur.
 ( http://dzikakurawpastelowym.blogspot.com )

W ostatni weekend w sali sportowej  SGGW w Warszawie odbyła się  wystawa kur ozdobnych . Na jej olbrzymiej powierzchni rozłożono wielką ilość klatek, a w nich kury i koguty...wszystkie ozdobne bardzo. Na takiej wystawie byłam po raz pierwszy i moje  zdumienie nie miało granic, nie spodziewałam się takiej ilości ras ,  jak sie okazalo w Polsce jest wiele entuzjastów ich hodowli i znawców wyspecjalizowanych w tej dziedzinie. Na każdej klatce znajdował się opis zawartosci kurzej, z wyszczególnionymi uwagami na temat ich upierzenia i kształtów. Także widniała punktacja  każdego okazu wykonana przez jury. Klatek było kilka setek, dość gęsto odrutowanych, więc trzeba było mocno się nagłowić by zrobić zdjęcie, oto rezultat, nie najlepszy ale zawsze jakiś...
                  Kury były białe, czarne, rude, w ciapki, czubate, brodate, zresztą zobaczcie sami...

  En una de las escuelas superiores de Varsovia  se ha organizado durante fin de semana una  exposicion  de las gallinas de adorno , en un espacio enorme se dispuso una gran cantidad  de jaulas y en cada una habia gallinas y gallos, todos muy decorativos y hermosos. Por primera vez participe en una exposicion de este especie ..quede sorpendida,  no imagine que existe tanta variedad de rasas. En Polonia hay las personas aficionadas y especializadas en la cria de estas aves.. cada jaula tenia una nota que explicaba caracteristicas de plumaje y de la contextura fisica de  la rasa.. Cada ejemplar fue evaluado con un puntaje por un grupo de especialistas.. Tome fotos pero no fue facil. El enrejado impedia el enfoque,  aqui el resultado, no es el mejor pero documenta el tema.

                    Gallinas y gallos de todos colores,  blancos, negros, marrones, punteados, con crestas, penachos, con barba...
.







Nawet jajko zostało pokazowo zniesione przez kurkę w prześlicznych pantalonach.
Hasta un huevo puso una de las gallinas que mostraba unos pantaloncitos coquetos.


Tej z kolei wystaje spod upierzenia puszysta, delikatniutka  halka.
 Esta en cambio lucia un fondo muy vaporoso que salia por debajo de su plumaje.







Jaki piękny, jakie wymyślne uczesanie!
Que belloy con que peinado!



on i skromniejsza ona
El y ella, ella menos coqueta



pianie kogutow odbywało się w różnych tonacjach i o różnych melodiach
El canto de los gallos se escuchaba en todos las tonalidades y en diferentes melodias




jakie piórka, jaki grzebień
que plumaje, que cresta!



Fryzura jakby wzorowana na chryzantemach
Este peinado me recordo los petalos de los crisantemos,




Kury jedwabiste o upierzeniu jak futro.
Pierwsi Europejczycy widząc w Azji tę rasę  myśleli ze to krzyżówki kury z krolikiem.

Las gallinas sedosas ...
Los primeros europeos al verlos por primera vez en Asia pensaban que es una raza resultante de cruce entre la gallina y el conejo.









piórka jak łuski
Las plumas como escamas




pozdrawiam, saludos

76 komentarzy:

  1. Jaka piękna galeria kurzych postaci! Najbardziej chyba podoba mi się kogut z białymi piórkami z czarną obwódką. Piórka jakby narysowane:) Śliczne kury!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bylo tych kur duzo wiecej ale bardzo trudno bylo fotografowac...sa rzeczywiscie wielkiej urody, miec takie kury w obejsciu, w ogrodzie, to musi byc codzienna uczta dla oczu....

      Usuń
  2. Niesamowite! Nie tylko kury przepiękne ale i zdjęcia! Czy takie kury mają specjalne wymagania? Ciekawe ile takie okazy kosztują?!
    Napatrzeć się nie mogę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie, takie kury sa kurami i wszystkie maja podobne wymagania...na wystawie byly kury do sprzedania i widzialam ceny, tak do 200 zl za sztuke..

      Usuń
  3. Przepiękne! Tak blisko miałam tę wystawę, najpierw pamiętałam, a potem zapomniałam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, no wlasnie, to bylo obok Ciebie, ja nie mialam zielonego pojecia, ze istnieje taki bogaty, kurzy swiat..

      Usuń
  4. ta pierwsza żółta jak dla mnie najładniejsza:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi sie,ze nalezy do rasy zwanej sultan...tyle tych ras tam bylo ,ze wszystko mi sie poplatalo.

      Usuń
  5. Najśliczniejsza dla mnie to ta z białymi piórkami zakończonymi cieniutką ciemną kreseczką:)))
    Ale bogactwo kolorów i form:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo elegancka rasa! mozna by bylo zainspirowac sie i jakas kreacje sobie wymyslic...

      Usuń
    2. Zdecydowanie tak, zresztą nie tylko tąjedną. Na przykład takie pantalony:)

      Usuń
    3. Takie pantalony panie juz kiedys noslily,moze do nich powrocimy, ja nie mam nic przeciwko temu!

      Usuń
    4. tak myślisz? trzeba by okrakiem chodzić w pantalonach...

      Usuń
    5. A moze w pizamce takiej wygladalybysmy ladnie! zakonczonej koronkami bawelnianymi...

      Usuń
    6. Zawsze można spróbować, tylko kto to uszyje:)

      Usuń
  6. Jakie piękne. Niektóre gatunki widziałam na wystawie lokalnej. Świetne są. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Piekne oj piekne, uczta dla oczu! sciskam serdecznie

      Usuń
  7. Bardzo Ci zazdraszczam Grazynko, ze moglas tam byc i podziwiac w rzeczywistosci te pieknosci :) Wszystkie przecudnej urody :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie takie wystawy, a ta na dodatek byla blisko domu...

      Usuń
  8. Bardzo chętnie poszłabym na taką wystawę ,różnorodność imponująca :)))
    Pomimo kratowych przeszgód ,zdjęcia ci wyszły czytelne i bardzo fajne :)))
    Zięć mojej koleżanki z Niemiec jest chodowcą miniaturowych kurek ,należy do jakieś grupy pasjonatów i chodują te kurki na działkach . W związku z tym widziałam bardzo ciekawy zwyczaj na ślubie córki tej mojej koleżanki . Po obrzędzie zaślubin ,po obu stronach wejścia do kościoła utworzył sie szpaler członków kurzęcej grupy . Po jednej stronie stały panie z kurkami pod pachą ,a po drugiej panowie z kogutkami . Bardzo sympatyczne to było :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. byków narobiłam , zdarza mi się :)))

      Usuń
    2. E tam byki!!! ja juz trace orientacje co jak sie pisze...A ten slub to poruszyl moja wyobraznie, musialo byc pieknie . kolorowo i niezwykle! Mam nadzieje ze kurki czy koguty zachowaly sie przyzwoicie i nie plamily kreacji...

      Usuń
  9. Odpowiedzi
    1. Modelki kurze, bardzo atrakcyjne, warto bylo to zobaczyc...

      Usuń
  10. Piękne, choć niektóre zbyt udziwnione jak dla mnie... do popatrzenia i podziwiania, ale sama wolałabym hodować troszkę bardziej zwyczajne rasy. Strach byłoby taką wypuścić z kurnika... i dlatego te bidulki całe życie chyba spędzają w wolierach.
    Ściskam ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mysle, ze milo na cos takiego popatrzec kiedy spacerowalyby po ogrodzie, tylko zal by bylo kiedy dobralyby sie do nich jakies lisy czy kuny..sciskam i glaszcze owieczki Twoje

      Usuń
    2. Na pewno byłyby ozdobą ogrodu i podwórza. Tą opinię o udziwnieniu nieco "na siłę" mam na podstawie książki "Kury ozdobne" i tam to już jest normalnie szał... czy jest im wygodnie w tych "kreacjach" - nie wiem...
      Na początku się zachwyciłam i nie wiedziałam, które bym chciała... a potem ochłonęłam i wybrałam... zielononóżki ;)
      Choć przyznaję, niektóre były piękne bezdyskusyjnie, ale z kolei te ceny... jakby mi miały pójść i nie wrócić ;)

      Usuń
    3. I z szukaniem kur byloby znacznie trudniej niz z wrzosowkami.

      Usuń
  11. Niesamowite stworzenia i przepiękne, jak jedna. Miałabym kłopot, gdybym musiała wybrać. Przedostatnia, popielata może? Albo jedwabna? Kogut z czubem na punka też niczegowaty...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bylo ich duzo wiecej, cale mnostwo, poza tym kazda rasa ma swoje miniaturki, te jedwabne to jak koty, chce sie je glaskac i podobno sa bardzo lubiace takie pieszczoty...

      Usuń
    2. Mnie się skojarzyły z królikami.

      Usuń
  12. Fantastyczna galeria! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Godny pochwaly jest organizator, czyli SGGW...lubie takie inicjatywy...sciska Cie serdecznie Izo!

      Usuń
  13. Byłam kilka razy na wystawie ptactwa ozdobnego, ale dziś się przekonałam, że jeszcze wszystkiego nie widziałam. Przepiękne kreacje mają te kurki, szczególnie ta z haleczką :) Piękne zdjęcia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byc moze ,ze ta wystawa w SGGW to najbogatsza w kraju, w koncu to jest SGGW. Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Miałaś rację Grażynko , tego fascynującego piękna nie da się opowiedzieć.Ja następnym razem też chcę...................:)
    W życiu nie myślałam ,że istnieje tyle tak tak pięknych okazów. No a tu proszę.Sama bym z ochotą taką kurkę pogłaskała.
    Nie wiem , czy "PASTELOWY KURNIK" nie poczuje się zagrożony przy tak licznej konkurencji:))
    Posyłam moc pozdrowień i uścisków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czuje się. Kudy mnie do takich piór...

      Usuń
    2. My tez kury, wiec to nie konkurencja, tylko duma z naszego gatunku!!! hrehrehre...
      Jutko, nastepny raz idziesz ze mna!! pewnie to bedzie za rok,

      Usuń
  15. Nooo, szał ciał, po prostu!
    Wiedziałam, że są różnorakie gołębie na przykład, ale takich pięknych kurek i kogutków to się nie spodziewałam...
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tez sie nie spodziewalam tylu ras! Byly na wystawie tez golebie, ale na pierwszym miejscu byla dedykowana kurkom. Pozdrawiam

      Usuń
  16. Widziałam już kurki ozdobne, ale tylu, nigdy. Te z piórkami jak futerko są niesamowite. Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak widac wiele z nas nie mialo zielonego pojecia o ilosci ras kur! tak te futrzaki sa niespotykane, takie krolikowate czy kociakowate...pozdrawiam cieplo

      Usuń
  17. U mnie, w domu rodzinnym, z ozdobnych to były tylko liliputki, a czasami zdarzało się, że wśród zwykłych kur wyrosła jakaś czubatka; przepiękne kuraki, jedne w piórkach jak malowanie, inne niby-futerko, różne fryzurki, grzebienie, ależ wielka rozmaitość, jest co podziwiać; a kogutki pieją koło mnie co ranek, sąsiad hoduje; pozdrowienia ślę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pianie kogutow jest dla mnie bardzo mile, przypomina mi moje rodzinne Wiekszyce...pozdrawiam

      Usuń
  18. Me encantan, he tenido y todavía tengo de algunas razas ya he dejado de comprar. Una noche entro un zorro en el gallinero y me mato muchísimos gallos y gallinas. Estos son preciosos. Besos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Si, los que crian las gallinas dicen que hay que tener mucho cuidado con los zorros y otros animalitos, duele mucho, cuando desaparece una gallinita asi...beso

      Usuń
  19. o, kurczaki, jakie ślicznoty!
    lecę się umalować i uczesać, bo przy tych kurkach i kogutkach to wyglądam jak wypłosz. normalnie aż fstyd!
    serdecznie Cię pozdrawiam, Grażynko, chyba jestem u Ciebie pierwszy raz :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No wypadaloby sie upiekszyc, by nie wpasc w kompleksy, szczegolnie jezeli nalezy sie do Pastelowego Kurnika.
      Oj ciesze sie ze tutaj zajrzalas..pozostan prosze.

      Usuń
  20. Kto by pomyślał, że kury mogą być takie ładne. Mnie się podobają wszystkie, choć te, które mają pióra na oczach, zaraz bym podstrzygała ( jak Mopkową grzywke), bo mi się wydaje, że nic nie wiedzą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto by pomyslal, ja nie...
      podobno nie nalezy podstrzygac, Mopka tez nie, bo one tak maja , taka ich natura. Kiedys podstrzyglismy w Andach takiego mopkowego psiaka, ktory byl u nas jako tymczasek i pozniej jego wlascielka nam zwrocila uwage ,ze nie nalezalo tego robic,,,bo te wlosy na oczach chronia te rase przed zbyt mocnym swiatlem,

      Usuń
  21. Чудові деталі! Особливо запам'яталися вражаючі зачіски))))

    xoxo, Juliana | PJ’ Happies :) | PJ’ Ecoproject

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobliwe ale piekne te kury! pozdrawiam

      Usuń
  22. jeja, jakie piękne. na różnych wystawach byłam, ale nie na kurzych. no i popatrz, ty w warszawie kury oglądasz a ja na wsi tylko czasem, jak mi sąsiedzkie do ogródka wlezą...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No popatrz Ewa....ja w stolicy kury sobie ogladam a Ty gdzies tam na Mazurach, tylko czasem...nie wiem dlaczego ludzie w te glusze uciekaja..hrehrehre Sciskam Cie serdecznie i miziam kociaki..kociakow tez mamy tutaj mnostwo.

      Usuń
    2. dla zdrowotności przeważnie. i dlatego, ze dosyć warszawy mają. i ogólnie miasta :)

      Usuń
    3. Wiem, bo to samo zrobilam w Wenezueli, zaszylam sie w andyjskiej gluszy, w Warszawie jestem bo mam brata w tej samej klatce i on mi doglada mieszkania, ale marzy mi sie taki domek drewniany na mazowieckiej wsi...

      Usuń
  23. Nie wiedziałem, że są takie wystawy. Niektóre kury mają bardzo eleganckie fryzury :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. sa sa...i jakie na serio, kazda kura czy kogut mialy swoja ocene...najwyzsza 100...i kazda ocena miala swoje uzasadnienie, ze takie piora, takie grzebienie, takie dzwonki, zausznice, takie nozki, etc...sa znawcy tej materii!

      Usuń
  24. Fajne kurki, chętnie bym pooglądała je na żywo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wystawa pewnie sie odbywa raz do roku. Ja chcialabym widziec takie cuda w jakims ogrodzie a nie w klatkch..musza byc nie lada ozdoba.

      Usuń
  25. Ale piękne, co jedna to ładniejsza. Namawiam córkę na zakup ozdobnych kurek ale ona coś oporna jest :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ladnie by miala, pewnie boi sie, ze jednak trzeba takie stworzenia dogladac ...

      Usuń
  26. ajajaj . chcę mieć wszystkie i to niekoniecznie dla jaj. Zaraz lecę do tego kurnikowego bloga . Może mnie zdopinguje bo przecież chodzą mi te kury po głowie niewiemodkąd. Dzięki i Tobie za zachętę .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto do Pastelowego kurnika zagladac, natychmiast poprawia sie humor ,,,

      Usuń
  27. Ale kury... Ale czy to jeszcze kury??? Przepiękne, mnie urzekła ta czarna elegantka z halką... Ale wolę takie bez czubów:))) Ta z pantalonami była urocza:))) Chętnie bym taką wystawę obejrzała.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No chyba kury, czarna elegantka rzeczywiscie elegancka, piekne jest to cos , co wystaje spod upierzenia...

      Usuń
  28. Co jedna, to piekniejsza! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mozna sie napatrzec i popodziwiac...

      Usuń
  29. increible , tampoco sabia que existian tantos tipos e especias de gallinas/gallos. Observando las fotos pense que seria una fuente de inspiracion para bellisimos vestidos elegantes de fiestas!!! Donde estan los diseñadores de moda que no han visto esta variedad de plumaje e colorido .... como que voy a tener que cambiar de profesion?
    las fotos me parecen perfectas, aunque inmagino lo dificil que fue tomarlas!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi hijita, la naturaleza es inagotable fuente de inspiracion, tienes razon, a mi me gusta el plumaje negro con el tutu delicadisimo saliendo de la falda...este es mi vestido , recuerda, cuando ya te conviertes en la disenadora...besitos!

      Usuń
  30. Ależ piękne koafiury, fryzury, dodatki- grzebienie, odcienie, nawet szare eminencje są w tym świecie eminencjami.
    Zaraz cieplej na duszy i to za sprawą zwierząt..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Milo Cie znowu czytac!!! zwierzeta maja to ,ze umilaja nasze zycia i poddajmy sie tym uczuciom!

      Usuń
  31. Grażynko, coś cudnego te kury, trudno powiedzieć, które piękniejsze:)
    Hana by mogła je wrzucić u siebie :)
    buziaki:*

    OdpowiedzUsuń
  32. Que comicas esas Gallinas, son muy bellas!

    Besos

    OdpowiedzUsuń