czwartek, 8 stycznia 2015

Się skończyło...finalizaron las fiestas


Tak się zaczęło, przyjechali zmęczeni całodniowym podróżowaniem...
Asi comenzo...llegaron cansados del viaje que duro todo el dia..


z Warszawy pomknęliśmy do Zakopanego w poszukiwaniu zimy - białej zimy  -   śniegu , w dniu przyjazdu, nie było, ale rano!!!  ranek powitał nas tak....
czy może być piękniejsza niespodzianka?

Desde Varsovia  nos apresuramos a Zakopane en busca de invierno  - blanco invierno - cuando alli llegamos no habia ni un poquito de nieve....pero por la mañanita?!...
el amanecer nos regalo esta maravillosa sorpresa!


Pod pretekstem kupna świeżych bułeczek pognałam w teren ... z aparatem ,  w euforii zaczęłam robić zdjęcia,  podejrzewając, że to piękno może nie trwać długo.
Con el pretexto de comprar pan fresco sali a la calle, con camara fotografica, euforica tome las fotos , sospeche que esta belleza no durara por mucho tiempo...



W pobliżu odkryłam nieznany mi drewniany kosciółek ..kosciółek Salwatorianów... nie zabytkowy bo z roku 1968 ale miły dla oka, tym bardziej, że przysypany świeżym śnieżkiem dodającym  mu wyjątkowego uroku...
Cerca descubri una iglesia de madera, pequenita, iglesia de los curas Salvatorianos, no es antigua porque fue construida en el año 1968 pero agradable a la vista,  de estilo zakopiense, cubierta con fresca y delicada nieve, lucia con un encanto muy especial.






Wróciłam, dostałam burę za ponadgodzinne włóczenie się po okolicach, nie uprzedzając o takich zamiarach ale natychmiast zaczęłam sesję zdjęciową portugalskiej gromadki spragnionej egzotycznego, dla nich, zimowego anturażu do fotografii z wakacji..

Regrese a nuestra morada... recibi el regaño por la tardanza de mas de una hora, calme a la famila proponiendo una sesion de fotografia en el  ambiente tomado de cuentos de hadas.






Pojechaliśmy do Bukowiny Tatrzańskiej i Białki  w poszukiwaniu stoków do zjazdu na nartach, po drodze wstąpiliśmy do restauracji, o której słyszałam klika lat temu i bardzo byłam jej ciekawa. Restauracja  nazywa się "Bury Miś" i nie zawiodła mnie, jedzenie bardzo dobre a wystrój jedyny w swoim rodzaju...czego tam nie ma  i jak po mistrzowsku wszystkie te "graty" zostały przetworzone!

Un dia fuimos a Bukowina Tatrzanska y a Bialka, dos lugares con pistas de esqui,  por el camino entramos a un restaurante del cual he oido hace unos años y quise complacer mi curiosidad. Restaurante lleva el nombre de "Bury Mis" (El Osito Pardo)  y ha colmado mis expectativas, comida fue sabrosa y el ambiente unico! Toda la decoracion fue realizada de objetos viejos y desechados  presentando  un reciclaje de mucha creatividad y arte.









a tak wyglądają toalety!
Esos son los increibles baños!




Fofi na zmiany z zimna na ciepło reagowała zmieniając się w rumiane  jabłuszko!
Mi nieta Fofi  mostraba unos cacheticos rojos cada vez cuando pasaba del frio al calor.




Codziennie było szusowanie po stokach zakopiańskich
Todos los dias los jovenes esquiaban en las pistas de Zakopane






kończące się gorąca, gęstą czekoladą.
El ejercicio en las pistas terminaba en los acogederos lugares para tomar el chocolate caliente.




Czasem wieczór nagradzał nas takimi widokami ...
A veces la tarde regalaba unas vistas asi,,,


      Po kolacji wigilijnej  poszłam na pasterkę, chciałam by była  śpiewana i muzykowana  po  góralsku, poleciałam do starego kościółka  na Pęksowym Brzyzku, ale było tak dużo ludzi, ze nie mogłam nawet zerknąć do  jego wnętrza ...
       Despues de la cena de navidad quise participar en la misa del gallo ejecutada por los cantos y musica de los montañeses...pero ni siquiera pude acercarme a las puertas de la iglesia repleta hasta mas no poder de los pobladores..


Wracając popatrzyłam na Krupówki w swiątecznej iluminacji,.
Regrese echando vistazos a la iluminacion festiva de la calle principal del pueblo, Krupowki.



Rankiem dziewczynki znalazły prezenty, które św. Mikołaj dostarczył głęboką nocą...
Por la manana las muchachitas abrieron los regalos traidos por San Nicolas durante la noche.



Czasem w powietrzu wirowały wielgachne motki śniegu.
A veces en el aire flotaban unas motas grandes de nieve.



 W wynajętym mieszkaniu było tak ciepło, że Fofi uznała, że jest na plaży,
En el apartamento la calefaccion funcionaba tanto, que pequeña Fofi decidio crear un ambiente playero.


potem jednak trzeba było wsadzić ją w kapsułę ochronną.
pero un rato despues tuvo que ser transportada en una capsula protectora del frio y del viento.



ostatnie dwa dni podarowały nam prawdziwą zimę...
Dos ultimos dias fueron  de  verdadero placer climatico.



Wybraliśmy się na Drogę Pod Reglami, gdzie kapsuła mogła jako
tako toczyć się po scieżce.
Nos fuimos por el camino al pie de montana (Droga Pod Reglami), porque solo alli el cochecito pudo avanzar un poco.







Zakopane wyglądało bajkowo
Zakopane parecia de fabula!





Z tak pięknej scenerii nie chciało się wracać do Warszawy...jeszcze z okna samochodu tęskne zdjęcia pstrykałam...
El ambiente se torno tan bello, que nos fue dificil abandonar el sitio y regresar a Varsovia...tome unas  fotos nostalgicas desde el carro en movimiento





 w Warszawie stworzyliśmy trochę świątecznego nastroju
Ya en Varsovia creamos un poco del clima festivo





 i doczekaliśmy  roku 2015!
y a esperar la llegada del año nuevo


a Wenezuelę przypominał hamak na którym było dobrze pieścić się  rankami z mamą...
La hamaca nos recordaba a Venezuela, fue agradable  apurruñarse con mama en ella.



Skończyły się święta, Portugalczycy wrócili do Portugalii
Se terminaron las vacaciones, Los Portuqueses  regresaron a Portugal

Pozdrawiam, saludos!

59 komentarzy:

  1. Grazynko, pieknie spedziliscie swieta, dzieciaczki cudne, Twoje zdjecia sa tak piekne, ze ja bym chciala teraz zaraz tam byc:) Pozdrawiam i wszystkiego dobrego w Nowym Roku:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bylo pieknie, troche pracowicie, bo mala wymaga duzo uwagi ale nagradzala wysilki usmiechem na zawolanie ....Wszystkiego Dobrego i dla Ciebie!

      Usuń
  2. Jakie miłe Święta mieliście:)
    Wspaniałe zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mile byly, i ciesze sie z tego bardzo...

      Usuń
  3. Miałaś wspaniale spędzony czas z Rodziną . Pięknie pokazałaś to na zdjęciach, jak i ciekawe miejsca . Wspaniale, że dla Portugalczyków spadł śnieg w Zakopanem. Pozdrawiam i wszelkiego dobra życzę w tym roku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aura od czasu do czasu robila nam przyjemne niespodzianki...staralam sie je wykorzystac do maksimum...pozdrawiam i zycze wspanialego Nowego Roku pelnego przyjemnosci i wymarzonych wojazy!

      Usuń
  4. Nawet zima dodała od siebie prezent w postaci śniegu, umilając Wam cudowne świętowanie. Widoki zapierają dech, u nas też w drugie święto zrobiło się cudownie biało. Starsza wnusia bardzo podobna do Ciebie( tak myślę). Wszystkiego co najlepsze w Nowym 2015 Roku

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za zyczenia i Tobie zycze wszystko co sobie umyslilas!

      Usuń
  5. Pasaste unas lindas fiestas con la familia, la pequeña esta preciosa. Feliz 2015.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. La pequena roba corazones con sus encantos y buen caracter...Feliz 2015 tambien!

      Usuń
  6. Cenny czas spedzony z Rodzina w uroczym miejscu.
    Nie dziwie Ci sie Grazynko, ze nie chcialo sie Ci sie opuszczac tego pieknego, snieznego zakatka naszego kraju :)
    Wszystkiego dobrego w nowym roku i serdeczne pozdrowienia :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas z rodzina to to co jest dla mnie najwazniejsze...niech Ci sie szczesci i darzy w Nowym Roku!

      Usuń
  7. Wiedziałam, wiedziałam, wiedziałam, że będzie właśnie tak !!! RODZINNIE !!!
    Jaka jesteś szczęśliwa, z pobytu dzieci i wnucząt, co widać słychać i czuć....
    Ech !!!
    Buziole :)))*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bylo wlasnie tak! i dlatego zniknelam troche ze swiata blogowego. Widzimy sie tak rzadko, ze kiedy sie spotykamy staramy sie zyc intensywnie! Buziaki rubinowa jubilatko!

      Usuń
    2. No właśnie, bo widzisz jak ktoś znika na dłużej, to zawsze myślę, że jakieś przyjemne wydarzenie miało miejsce i życie toczy się stanowczo za szybko i szkoda czasu na blogowanie..., dopiero później kiedy wszystko wraca do normy zaczynamy na spokojnie porządkować wspomnienia...
      I właśnie ten spokój u Ciebie już jest. Ja także rubinowe emocje mam już za sobą i także wracam do blogowania. A nazbierało się, oj nazbierało się!

      Usuń
    3. Jestes optymistka, jak ja, tez tak mysle, a nie ze jakas tragedia. No to pisz Ewus a ja bede czekala!

      Usuń
  8. Jaka kolorowa rodzinka:)
    I piekna ta zima w Tatrach:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz Kasiu, ze dostaje amoku kiedy swiat sie robi piekny a kiedy taki nie jest to nie wyciagam aparatu fotograficznego. usciski dla Ciebie i zalobem okrytej Francji,

      Usuń
  9. Wspaniale ujęłaś w fotografiach tę rodzinną radość, ze wspólnie spędzonego czasu :-) Jak dobrze, że zima nie zawiodła i sypnęła śniegiem ku uciesze wnuczek, na pewno będą miały fajne wspomnienia z Polski. Ciekawe, która z nich odziedziczy charakter Babci i będzie wycinać takie numery, jak "wyjście po bułki" :-)))
    serdeczności przesyłam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Charakter babci chyba odziedziczy malutka Fofi, ma wiele fantazji i bardzo jest ciekawa swiata! urodzila sie 20 lutego a ja 21 ..wiec moze cos w tym jest! sle buziaki Twojej Malenkiej!

      Usuń
  10. Piękna rodzinka i pięknie spędzony czas:))) Dziewczynki cudne!!!
    A ta zima w Tatrach... Jak w bajce:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam trzy wnuczki i wszystkie sa cudne...i zawsze chcialam by byly to dziewczynki, i sa! tak, w Tatrach mielismy i dni jak z bajki i takie mniej bajkowe.

      Usuń
  11. Polska to naprawdę gościnny kraj - rozgrzanym słońcem mieszkańcom Portugalii pokazała prawdziwą bajkową zimę. Piękniej być nie mogło, co widać na załączonych obrazkach.
    Grażynko, niech z tym Nowym Rokiem darzy się Wam w każdym miejscu i o każdej porze :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje za zyczenia i sle tez takie bardzo pozytywne i cieple!
      Polska to piekny kraj!

      Usuń
  12. Fofi to ma diabliki w oczach ,druga wnuczka wygląda mi na spokojnieszą :))
    Na widok wystroju " Burego Misia " moja dusza zawyła z.......zachwytu ,Hany i Mnemo dusze zrobiły by pewnie podobnie :))))
    W Bukowinie Tatrzańskiej ,byłam kiedyś dawno temu dwa tygodnia latem na wczasach . Pieknie połozona miejscowość . Mieszkałam w domu FWP położonym na stoku z którego widoczna była cała panorama Tatr . Jak była dobra widoczność to było widac krzyż na Giewoncie i słońce odbijające sie w oknach kolejki na Kasprowy . Masz rację Grażyna Polska to piękny kraj :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No jest i my wiemy o tym!
      Znajac Twoja tworczosc- zagladnelam do facebooka- to jestem pewna, ze zdebialabys ze zdumienia jak wiele kreatywnosci wykazuje wlasciciel tego miejsca, obok restauracji ma swoja pracowne i stamtad praktycznie nie wychodzi... ja chodzilam i patrzylam i patrzylam...a ile ma jeszcze zgromadzonych "smieci" ktore wiele obiecuja! zajrzyj tam kiedy bedziesz w poblizu!
      Ja bylam w Bukowinie kiedy mialam 22 lata i teraz...przedtem byla to wies a teraz juz nie tak wiejsko wyglada ale w porownaniu z Zakopanem jest jeszcze duzo mniej zabudowana. Pozdrawiam

      Usuń
    2. A Fofi to ma zdecydowanie diabliki w oczach i rogata dusze...starsza jest duzo, duzo spokojniejsza...

      Usuń
  13. Grażynko dużo szczęścia i radości w Nowym roku.
    Rodzinne święta trzeba zawsze kultywować, bo to jest nasz skarb.
    takie spotkania daja dużo energii i miłości na wiele miesiecy.
    masz piękne wnuczki.
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje i podpisuje sie pod tym co napisalas obiema rekami...Ty tez masz sliczna wnuczke. Najlepszego roku jaki tylko mozna sobie wymarzyc dla Ciebie.

      Usuń
  14. No to się skończyło, albo zaczęło. Piękne białe pożegnanie, mnóstwo wrażeń i zabawy. Wszystkiego dobrego w Nowym Roku !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Wkraju! skonczylo sie i zaczelo ...wszystkiego dobrego dla Ciebie i Twojej rodziny.

      Usuń
  15. Szczęśliwego Nowego Roku dla całej wspaniałej Rodzinki, śliczne wnusie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje Leptirze, piekny motylu, wszystkiego najlepszego dla Was!

      Usuń
  16. Amei conhecer o seu blog, já fiquei por aqui!!!Achei maravilhoso!!!
    Visite-me:http://algodaotaodoce.blogspot.com.br/
    Siga-me e pegue o meu selinho!!!

    Obrigada.

    Beijos Marie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Beijinhos Mari! visitare tu blog!
      feliz Ano Novo

      Usuń
  17. Pięknie spędziłaś ten Świąteczno- Noworoczny czas. Jesteś niebywale ciekawą świata kobietą. Podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawa swiata kobieta! dziekuje za wpis i zycze Ci wspanialego Nowego Roku!

      Usuń
  18. Po pierwsze, córka bardzo podobna do Ciebie:)) Fofi śliczny aniołeczek i podobny do taty. Starsza wnusia ma słowiańską urodę, ładna blondyneczka. Marija ma rację wystrój knajpki bym oglądała dokładnie:)) Fajne ludzie maja pomysły:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Starsza wnuczka ma wlosy koloru blond z takimi przeslicznymi pasemkami jeszcze bardziej blond...a Fofinia wlosy ma ciemne bardzo..podejrzewam ,ze takie bardziej portugalskie, chociaz ja tez mialam je ciemne jako dziecko.Wybierz sie kiedys do tej niezwyklej knajpki, bardzo jest ciekawa...

      Usuń
  19. Ależ trafiliście na piękną zimę, będziecie mieli co wspominać :) Śnieg dodał uroku całej Waszej wyprawie i pewnie oczarował Twoje wnuczki. Wszystkiego najlepszego Grażynko w Nowym Roku, dużo rodzinnych spotkań i ciekawych wyjazdów.
    Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mielismy pare dni pieknych, te brzydsze nie obfotografowalam...ale stoki byly caly czas osniezane.
      Niech bedzie ten Nowy Rok niezwykly w pozytwnym wzgledzie i dla Ciebei!

      Usuń
  20. Dobrze ,że zima się spisała chociaż trochę bo wstyd byłoby przed gośćmi. Najważniejsze jednak ,że mogliście pobyć razem i że nacieszyłaś się pewnie wnusiami na jakiś czas. Jak one rosną szybko.Zakopane piękne oczywiście i zapewne zatłoczone jak zwykle. Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak, choc troche bo inaczej moje cierpienie byloby wielkie.
      Zakopane zatloczone ale podobno duzo bardziej zatloczone bywa na Sylwestra, kiedy wyjezdzalismy wjazdowy korek byl gigantyczny. Scikam Cie Maszko!

      Usuń
  21. co nie co czytałam w kurniku, ale teraz zobaczyłam wasze świeta w pełnej krasie. wprawdzie góry to nie moja bajka, ale podziwiać można.
    aaaa, te bułeczki pierwszego dnia to kupiłas?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupilam swieze buleczki w pobliskiej "Samancie", takiej cukierni-piekarni z tradycjami w Zakopanem, ktora mialam blisko i gdzie juz co rano robilam podobne zakupy tudziez gdzie wypijalam w samotnosci pierwsza kawe codzienna...

      Usuń
  22. Och Grażynko, obejrzałam sobie te piękne zdjęcia jeden raz drugi, trzeci i jeszcze mogłabym długo...........................wiele razy:)
    Pomijając oczywiście te cudowne widoki widać na nich tyle miłości, radości i szczęścia że nie da się tego wyrazić słowami.To po prostu się widzi i czuje.
    W wielu pokazanych tu przez Ciebie miejscach tak niedawno sama chodziłam. Tym większe moje wzruszenie.
    Dziewczynki cudowne. Tempo w jakim rośnie Fofi, niesamowite:) Dopiero co ten okruszek był taki maleńki:)
    A kolekcja koników starszej jest imponująca.Podobna do kolekcji Marty:) Jeżeli chodzi o konie to miały by wspólny temat:))) I to bardzo:)
    Mam nadzieję na opowiedzeniu reszty w najbliższym możliwym spotkaniu, którego już nie mogę się doczekać:)
    Moc uścisków i buziaków posyłam prosto z serca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolekcja konikow jest tak ogromna, ze moglabym nimi zascielic cala podloge , kazdy konik jest inny! oczywiscie w Warszawie byla tylko jej znikoma czesc. Praktycznie od urodzenia moja wnuczka ma taka pasje , ktora nie gasnie , juz ma konika zywego tez...bardzo latwo jest jej robic prezenty, co mnie bardzo cieszy bo jakikolwiek konik to strzal w dziesiatke.
      No tak musimy gdzies wypic kawe i troche poopowiadac!
      Caluje mocno.

      Usuń
  23. Pięknie spędzony czas! Nawet przy sypiącym śniegu może być pięknie, nie koniecznie potrzeba bezchmurnego nieba i pełnego słońca, co widać na Twoich zdjęciach. W sumie to trochę zazdroszczę, sama kiedyś też będę musiała wybrać się w tym okresie pod Tatry :) Wnętrze tego kościółka cudowne, takie jak lubię. Aha, no i Wasza Fofi po prostu przesłodka, do schrupania :):) Pozdrawiam Was bardzo ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Ależ piękne zdjęcia, a Rodzina jaka wspaniała. No i to Rumiane Jabłuszko:))) Pod koniec lat 80. XX w. byłam na Wigilii w Zakopanem i na pasterce w kościółku, wspomnianym przez Ciebie (piękne kolędy, zakopiańskie stroje). Kilka lat temu byłam na święta w Toporowej Cyrhli - jest tam kościół, gdzie odbywają się regularnie msze w oprawie góralskiej (nawet ksiądz ma ornat haftowany w zakopiańskie wzory).
    Ale "Burego Misia" nie znam:)

    OdpowiedzUsuń
  25. Wszystkiego najlepszego Grażynko w Nowym 2015 Roku. Udanych wycieczek do Polski w rodzinnym gronie. Masz wspaniałą rodzinę.
    W listopadzie przejeżdżałam przez Białkę Tatrzańską, przejeżdżałam też obok tej ' Graciarni " , która w środku prezentuje się całkiem ładnie.
    Serdeczności

    OdpowiedzUsuń
  26. Wszystkiego dobrego, Grażyno, w Nowym Roku, dla Ciebie i bliskich; jak te nasze wnuczęta szybko rosną; dobrze, że śnieg dopisał, cóż to byłyby za wspomnienia Świąt z Polski bez śniegu; córka bardzo podobna do Ciebie, ta sama łagodność w oczach; pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
  27. Olá amiga,vim retribuir sua carinhosa visita ao meu cantinho.
    Obrigada,volte sempre e pegue o meu selinho de agradecimento!

    Beijos Marie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Aaaale pieknie mieliscie w Zakopanem!! Rumiane Jabluszko i Starsza Siostra - sliczne dziewczyny! tfu tfu, ale i Rodzice nie od macochy :)))

    Najlepszego na 2015!

    p.s. Bardzo mi sie podoba wnetrze kosciola.

    OdpowiedzUsuń
  29. wszystko mi się podoba- dziewczynki, rodzice, Zakopane i ta odjechana knajpka ze staroci:)
    dobrego roku, Grażynko :)

    OdpowiedzUsuń
  30. ya tenia saudades de visitar tu blog, y que sorpresa ver este bello resumen de unas vacciones navdenas fantasticas .Gracias

    OdpowiedzUsuń
  31. Wspaniałe rodzinne i białe święta mieliście, nie dziwę się, że nie chciało się wracać. Piękne zdjęcia!

    OdpowiedzUsuń
  32. Hmmm... Jak ja kocham to miasto! Nie dziwię Ci się zupełnie, że jak już wyszłaś po bułki, to błądziłaś w samotności z aparatem po zakamarkach Zakopanego. Ja tak sobie spacerowałam przez dziesięć dni ostatnio i jeszcze było mi mało... Nigdy nie byłam tam w zimie, a to wielka strata. Jak tak patrzę na Twoje zdjęcia, to mam ochotę się spakować i ruszać. :) A Kościółek na Pękasowym Brzysku jest przepiękny (cmentarz też!), niemal codziennie musiałam wejść do środka :) O dziwo tego w którym byłaś Ty nie spotkałam... Widocznie jeszcze za mało się kręciłam :)

    Pozdrawiam - Magda

    OdpowiedzUsuń
  33. Piękna rodzina, miejsca, które znam, wspaniały czas... Uściski Grażynko :* niech Ci się świetnie wiedzie w nowym roku :)

    OdpowiedzUsuń