środa, 7 października 2026

W drodze do Krainy Otwartych Okiennic - Koryciny.........Camino al Pais de Contraventanas Abiertas - Koryciny

     Artenka wygenerowała podlaski czek turystyczny a ja? ... ja się zagapiłam i niestety o tym zapomniałam. Więc podzieliła się ze mną i wystarczył na dwie noce w Trześciance, czyli w Krainie Otwartych Okiennic, którą to krainą jestem autentycznie zachwycona... dla mnie pobyt tam to przeniesienie się w bajkowy świat... a podróże oddalają mnie od problemów, którymi należałoby się zająć a które nie są takie proste.

     Ale po drodze były Koryciny,  agroturystyka a tam Zaułek Ziołowy z tysiącem ziół otaczających ciekawy skansen o pięknych zabytkowych obiektach. Są chaty,  stawki z ptactwem wodnym, restauracja z regionalnymi potrawami, sklep  z ziołowymi produktami , kościól pw. Matki Boskiej Jagodnej, stare, użytkowe przedmioty...a dla mnie, przede wszystkim,  piękny ogród  tonący  w  kwiatach. No i tyle, mam nadzieję, że zdjęcia pokażą zasadność moich uniesień.

     Mi amiga Artenka logró generar el cheque turístico que ofreció gobierno para aumentar el turismo en la región oriental de Polonia donde el turismo fue  afectado por  la guerra que tiene lugar en vecina Ucrania. Artenka decidió compartirlo conmigo , fue  Podlasie, concretamente el Pais de Contraventanas Abiertas que tanto me gusta. Me encanta esa región de Polonia que parece sacada de cuentos.... pero en camino a Trzescianka donde reservamosa la estancia hubo un lugar llamado Koryciny, donde se encuentra un jardin botánico dedicado a hierbas medicinales, y también el jardin sembrado de flores ornamentales, el museo etnográfico con casas y objetos  antiguos y rurales, restaurante con la comida tipica de la región, una tienda de productos  herbales, casas de alquiler de agroturistica...lo que mas me llamó la atención es por supuesto el jardin y las flores...espero que las fotos justifiquen mi euforia que me invadió al pasear por este lugar.














Kwiat męczennicy, zawsze wzbudza mój podziw, jako złożone,  efektowne  dzieło przyrody, ktore z jakiś przyczyn takie właśnie jest .

Cuando detallo flor de la pasión me quedo admirada de la precisión y arte  de obra de la naturaleza, que sin duda no es casual,  fue creada asi por alguna razón


Tę odmianaę męczennicy spotkałam w Andach wenezuelskich, jest dość rzadka.
A esa pasionaria la vi en los Andes venezolanos, no es facil encontrarla..


i to dzieło przyrody, jak widać, jest tak atrakcyjne by w tym przypadku,  przywabić  koliberka.
 y esa maravilla de flor, como se ve en este caso, llama la atención de los colibri...



ale wracam do Korycin i ogrodu
pero regreso al jardín de Koryciny




Ciekawa roślina, dagga dzika lub zwana też lwie ucho , pochodząca z południowej Afryki  
Una curiosa planta, originaria de Africa , llamada dagga  o  cola  de leon.

 
Takie dokładnie niebieściutkie kwiatki miała ta odmiana szałwii.
Esa salvia sorprendió por su intenso color azul.




Zza  pól daliowych  wynurzał się kościółek Matki Boskiej Jagodnej.
Entre flores de dalias apareció una iglesita dedicada a La Virgen María.








Artenka w jego wnętrzach znalazła Jana Nepomucena , niepodzianka i pełnia szczęścia
Artenka tuvo su agradable sorpresa...encontró  San Nerpomuceno, uno mas  para su colección...


Dziewanny ciągle jeszcze pięknie, kwitnące mimo jesiennej już aury
La flor de gordolobo , me parece tan linda y tan decorativa.









Rozgęgane gęsi zawłaszczyły ulicę....Tak nas żegnały
Los gansos se apoderaron de la calle , su graznido fue de despedida...o de  -hasta luego-




Miejsce godne  odwiedzenia o innych porach roku.
y será  "hasta luego" , habrá que regresar aqui en otras temporadas del año.

Pozdrawiam y saludos


--

26 komentarzy:

  1. Ładne miejsce, faktycznie takie trochę bajkowe.
    Takie ozdobne osty, dobre na suche bukiety, mama miała kiedyś w ogródku.

    Przy okazji dzięki za pozdrowienia z włóczęgo po Roztoczu. Wczoraj dostałem kartki. Jeszcze wszystkiego nie odcyfrowałem, co tam powypisywała cudARTeńka, ale wierzę, że mi się uda :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czekaj na dalszą bajkę, będzie jeszcze Kraina Otwartych Okiennic..też bajka.
      Osty piękne jak delikatne dzieła sztuki.
      Artenka twierdzi, że pisze czytelnie, kaligrafia jest jej znana, tak odpowiada, kiedy twierdzę, że jest nie do odszyfrowania, cieszę się, że też masz podobne problemy z jej pisaniem, nie ja jedna . jesteś optymistą , więc spróbuj dowiedzieć się co wykaligrafowała : )

      Usuń
    2. Jasne, nawet wierzę, że Arteńka kaligrafią jest zafascynowana. Arabską :D Ale już się tak wyćwiczyłem na jej kartkach, że rozczytuję wszystkie jej sznureczki i wężyki.

      Usuń
    3. Kaligrafia arabska...to jest to, jestem pełna podziwu

      Usuń
  2. Penetrowałem Podlasie kilkakrotnie, jest zachwycające i chce się wracać i wracać. Ciekawa jestem, które miejsca spodobały ci się najbardziej, czekam na kolejne wpisy. Mnie, poza Kraina Otwartych Okiennic najbardziej chyba zachwycił Supraśl i Tykocin, ale poza tym cerkwie i kościoły, meczety, no i krajobrazy, oczywiście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeżeli chodzi o Krainę Otwartych Okiennic to tym razem była Trześcianka,, Soce i Puchły były także Białki, Wojszki. Ostrówki, Ciełuszki...też urocze . Supraśl też zajmuje u mnie poczesne miejsce, Tykocin też, wracam tam z przyjemnością ja jeszcze dodałabym Biełowieżę i jej otoczenie. Ale Podlasie i jego miejscowości warto zwiedzić bo w każdej albo prawie w każdej jest jakas perełka.

      Usuń
    2. O tak. W Socach pamiętam wizytę u tamtejszej pani sołtys, miała rozlegle plany, 16 lat temu, ciekawe, czy zrealizowała, ale potem już tam nie bylam, więc nie wiem.

      Usuń
    3. Tym razem byłam w Socach po raz trzeci a może nawet czwarty , główna ulica zostałal pokryta brukiem, może i dobrze ale odniosłam wrażenie.ze podupadła, jakby się wyludniła, dużo lepiej prezentowały się Wojszki, Trześcianka, Ostrówki, trochę mnie to zasmuciło

      Usuń
    4. Poczekaj, to ja byłam w Socach przecież drugi raz, widziałam zrobioną droge/ulice, zupełnie zapomnialam o podróży z męzem😊

      Usuń
  3. Niezwykle malowniczo przedstawiłaś Ziołowy Zakątek.
    Jednak to nie tylko malowniczość tego miejsca sprawia że jest ono chyba jedyne takie w naszym kraju, bo to nie tylko skansen muzeum czyli miejsce głównie do oglądania.
    Mirosław Angielczyk założyciel Zakątka ocalił i zgromadził w jednym miejscu starą zabudowę i sprawia że toczy się wkoło niej prawdziwe codzienne życie.
    W filmie:
    https://www.google.com/search?q=Miros%C5%82aw+Angielczyk&rlz=1C1YTUH_plPL1035PL1035&sourceid=chrome&ie=UTF-8&source=chrome.ctxt#fpstate=ive&vld=cid:eff0957c,vid:H-eTARZKnBM,st:0
    opowiada ciekawe szczegóły o poszczególnych budowlach, co mnie jako połowicznego budowlańca niezwykle zainteresowało :D No i niezwykle spodobała mi się przeróbka kieratu na karuzelę dla dzieci, albowiem mój kuzyn sprzedał taki na złom, jakby był mój to bym go nie sprzedała. Drobniejsze starocie od niego zabrałam do siebie no ale kierat się nie mieścił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawy film, oglądnęłam i znowu przespacerowałam się po Zakątku, ciekawe dzieje jego powstania. Pasjonat, który zrobił wspaniałą robotę.
      Nie wszystko zdołałyśmy zobaczyć, może kiedyś wrócimy.

      Usuń
    2. Fajnie byłoby mieć to miejsce w zasięgu jednodniowego wyjazdu, wtedy można by tam bywać często i ładować energetyczne baterie :)
      Te gęsi na gruntowej drodze cofają mnie w czasie o pół wieku, fajowsko wyglądają na obrazku jednakoż nie przepadałam za bliskimi spotkaniami z tymi ptaszyskami bo ich syki i wyciągnięte szyje mało przyjazne były ;)

      Usuń
    3. Ja mam ogróg botaniczny w Powsinie do ladowania moich wewnętrznych baterii, ale takie Koryciny blisko...ooo...to by było fajie

      Usuń
  4. Każdy sposób jest dobry aby na chwilę oderwać się od codzienności, zwłaszcza kiedy ta codzienności to problemy. Przed ich rozwiązaniem nie uciekniemy, no chyba że - czego Ci życzę - rozwiążą się same, a przynajmniej nabierzemy sił.
    Jestem zachwycona Korycinami, na zdjęciach wyglądają jak nie z naszej rzeczywistości. Ogrom kwiatów i zieleni i ukryte w tej zieleni klimatyczne domy, w jednym z takich mogłabym zamieszkać nawet od zaraz. I jeszcze znalazłyście Nepomucena. Gęsi na pożegnanie to idealne dopełnienie tego sielskiego krajobrazu.
    Dobrych dni!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, ze nie ucieknę przed problemami i ich rozwiązywaniem ale potrzebuję przerwy i to mi się udaje podróżując.
      A problemy są na innym koponteynencie i to jest główna trudność
      Jeżeli chodzi o Koryciny , tak to cudne miejsce, a ja zawsze, kiedy widzę takie domki mam nieodparte zyczenie zamieszkać w takiej właśnie chacie..
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  5. Ale śliczności i łagodność wokół. Ten bon podlaski to był doskonały pomysł. Dużo osób zobaczyło uroki Podlasia. Ja jeszcze nie, Ale z pewnością się wybiorę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Byl czek podlaski, czek lubelski i oba łatwo dostępne starałysmy sie o czek podkarpacki i to było totalne fiasko..po minucie już nie było jak go wygenerować. A chciałyśmy w Bieszczady jesienne...:(

      Usuń
  6. Dopiero u Ciebie dowiedziałem się o tych bonach, Szkoda, bo Podlasie ma to do siebie, że jak ktoś raz tam trafi i rozsmakuje się w jego atrakcjach, to chętnie by powrócił. Może za rok znów będzie kolejna edycja, to spróbuję. Piękne miejsce pokazałaś. Mnie Koryciny kojarzyły się do tej pory z serami, a tu taka atrakcja. Lubię skanseny , a ten jest wyjątkowo atrakcyjny poprzez umiejętne połączenie starej zabudowy z zadbanymi ogrodami. Czekam na posta z Krainy Otwartych Okiennic, bo i ona zrobiła na nas kiedyś ogromne wrażenie.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jezeli chodzi o bony a teraz nazywają się czeki turystyczne to jeszcze jest okazja je wygenerować na listopad... chyba 2 listopada będzie okazja..sprawdź..jest i lubelski i podkarpacki, trzeba sprawdzić kiedy.
      Na Podlasiu są dwie wioski, ta od serów to Korycin a ta od Zakątka Ziołowego Koryciny.
      więc Koryciny polecam, będziesz zachwtcony, Kraina Otwartych Okiennic będzie...chyba
      Pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Wiesławie, jeszcze można wygenerować czeki turystyczne: podkarpacki - 3 listopada, lubelski - 2 listopada, podlaski - 2 listopada, warmińsko mazurski - 19 października i 9 listopada. Nie możesz tylko przegapić godziny 10:00 bo w dwie minuty wszystkie są już rozdane. Mnie się udało wygenerować czeki lubelski i podlaski. Zajrzyj sobie na strony czeków i poczytaj regulamin gdzie i kiedy można je wykorzystać. Pozdrawiam serdecznie :) i życzę powodzenia.

      Usuń
    3. tak, trzeba wejsć na odpowiednie strony, ważny jest dzień i godziny...czek podlaski i lubelski był łatwy do wygenerowania ale juz podkarpacki nie. Nam się nie udało.

      Usuń
  7. Zrobiłam i ja tam mnóstwo zdjęć, sfotografowałam niemal każdy zakątek, a ostatnio oglądałam kilka filmów na YT z udziałem właściciela i twórcą Zielonego Zakątka panem Mirosławem Angielczykiem. Niezwykła to postać :)
    Pozdrawiam ciepło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak pan Mirosław to niezwykły człowiek, Maria ( wyżej) podała mi link do filmu z nim, oglądałam go z wielkim zainteresowaniem..
      Bedzie post o Twoich czekowych podróżach?
      pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Tak, chociaż nie wiem czy pisać o tych czekach. Wykorzystałam już podlaski i lubelski. Udział w tego typu wydarzeniu można wziąć tylko raz, w której z trzech tur, to znaczy jeżeli ci się uda możesz wygenerować 4 czeki w czterech różnych województwach. Pozdrawiam :).

      Usuń
    3. rozumiem, że czek możesz wygenerować raz w każdym województwie. A byłasś w dwóch róznych więc nie ma problemu.

      Usuń
  8. Para mí si que la has justificado, es un reportaje maravilloso un placer para mí verlo. Muchas gracias y un montón de besos.

    OdpowiedzUsuń