wtorek, 13 października 2026

Trześcianka - Kraina Ottwartych Okiennic......Trzescianka - El Pais de Contraventanas Abiertas.

       Trzesścianka czyli jedna z wiosek Krainy Otwartych Okiennic, tutaj i w tym domku zatrzymałyśmy się na dwie doby,  marzenie by nacieszyć się tym miejscem spełniło się, wiele sobie obiecywałam po spacerze wczesnym rankiem, samiutka, w ciszy, nieśpiesznie, ciesząc się domkami, ich detalami, ogródkami jeszcze tonących w  kwiatach..

       Trzescianka, uno de los pueblos del Pais de Las Contraventanas Abiertas, en ella y en esta casita pasamos dos noches, el sueño de quedarme en ese pueblo y empaparse de su ambiente se ha cumplido, muy tempranito por la mañana sali a la calle, solita, disfrutando del silencio y frescura de comienzo de otoño con la idea de caminar lentamente sin perder de vista las casas , su arquitectura, los detalles de ornamentación, ver  jardines  repletos de flores.

"Nasz" domek miał szczyt z pięknym detalem, nie wszyskie domy na szczytach posiadają takie ozdoby. a ta jest wyjątkowo misterna.

" Nuestra" casa lucía lindos adornos,  los tienen casi todas las casas en este sitio, llama atención el precioso detalle en el  frontis de ella, no todas las casas tienen en este sitio tan elaborado  detalle.

Laweczki. to nieodłączny element krajobrazu Podlasia. Bardzo mi się to podoba

Los banquitos representan un elemento casi obligatorio en la region de Podlaquia, me gusta mucho esta costumbre que invita a las charlas con vecinos.



 Cisza ale  ptaszki ani myślały uszanować porannej pory...ćwierkały wniebogłosy, pierwsze skrzypce  grały w tym koncercie  mazurki, jest ich tutaj zadziwiająco dużo.

Pueblo sumergido  en silencio mañanero pero  los pajaros ni pensaron respetarlo, sus cantos sonaban  dando entender que sol ya salió y tiempo de comenzar el dia. Mas escandalosos fueron los gorriones molineros





Duży  harmider dochodził  gdzieś znad mojej głowy...mazurki, dużo ich, wierciły się w zakamarkach, teraz pustych, bocianich gniazd.

I ćwiekały jak szalone.

El intenso sonido salía desde arriba, de los nidos de las cigueñas, ya en este tiempo abandondos...alli los gorriones estaban revolteando . aleteando  haciendo su canto ruidoso. 








Więc wolnym krokiem patrząc to w lewo to w prawo, to w dół to w górę, przemierzałam jedyną ulicę Trześcianki, wzdłuż której frontami (szczytami) ustawione są domy, na wąskich  a długich działkach .
domy z pięknymi ornamentami  umieszczonymi nad oknami, na szczytach, narożach..

Sigo de lentos pasitos por la única calle, las casas estan puestas con los frentes hacia la calle una al lado de otra, en los terrenitos angostos de frente pero largos, casas de ornamentos sobre las ventanas, en las esquinas, en los frontones.



Przy tym domku zatrzymałam się na dłużej, przyciąga wzrok,  bardzo strojna...
Aqui me detuve por mas tiempo, encantadora casa y tantos lindos flores.





Niedaleko ta chata, dla odmiany opuszczona, przytulona do stareńkiej lipy, też urocza..
Al lado una casa abandonada  abrazada por viejo arbol de tilo, me gusta, es conmovedora





 Na remizie mural  Arkadiusza Andrejkowa, artysty tworzącego  memoriały  przedstawiające wizerunki przeniesione ze starych zdjęć na ścany zabudowań, najwięcej ich znajduje się we  wschodniej Polsce. 
 
El edificio de los bomberos tiene en la pared un mural de ya famoso artista, Arkadiusz Andrejkow, que pinta  imagenes copiadas de las viejas fotos proporcionadas por los habitantes del lugar...Estas  imagenes  recuerdan las personas  del pasado que sus familias asi desean honrar. El artista en su trayectoria ya tiene cientos de sus obras regadas por  el pais. especialmente en las regiones del Este polaco.



Krzyży przydrożnych jest w tym regione bardzo dużo, ten z Trzescianki, bardzo stary i starałam się rozwikłać  co upamiętnia ale tekst był dla mnie w części  nieczytelny i niezrozumiały.
Las cruces abundan en esta zona, muchas pintadas de azul, traté de descifrar la  dedicatoria pero  fue imposible. Creo que es del año 1893



Ten domek jest w moich kolorach. 
Aqui pensé...esos son mis colores, asi pintaría mi casa si la tuviera.




Doszłam do prawosławnej cerkwi pw. św, Michała Archanioła, pewnie najważniejsze miejsce w Trześciance.
Llegué a la iglesia ortodoxa dedicada a Arcangel Miguel, el lugar mas importante en el pueblo.






Wracam,   czas przygotować śniadanie i wyruszyć do innych wiosek Krainy Otwartych Okiennic...a tutaj mój wzrok zawisł na tej dorodnej jarzębinie.
Tiempo de regreso, de desayunar y de salir a los otros pueblos del Pais de Contraventanas Abiertas.



uroczo dostosowała sie kolorystycznie do domu, w którego ogrodzie wyrosła.
El arbol de serbal  tiene los mismos colores que la casa .


 i jeszcze  kosmosy.
Lindas flores de cosmos.


które przeswietlone  porannym słońcem wygłądały jeszcze piękniej.




 
Od kiedy pamiętam, a po raz pierwszy w Trześciance byłam 10 lat temu, w tej zagrodzie zawsze były owce i zawsze biegną do płotu witając ciekawskich...
En esta casa desde la primera vez que visite ese pueblo y eso fue ya hace 10 años,  las ovejas corren al cercado para saludar a los curiosos.



i to była  Trześcianka o wczesnym poranku.
y asi vi a Trzescianka en horas tempranas de la mañana-



Po śniadaniu wyruszłyśmy do innych wiosek, by dalej zachwycać się oknami, drzwiami, szczytami,, ogródkami pełnych kwiatami...

Después de desayuno salimos a otros pueblos para?..para lo mismo!...ver y encantarse de las casas, jardines, flores...

Pozdrawiam y saludos





5 komentarzy:

  1. Bardzo malownicza miejscowość, ładnie utrzymana. Wioska cała jest taka zadbana, czy może pominęłaś budynki, które nie pasują do całości?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie pominęłam, ale wiekszość jest taka i kilka innych wioseczek , ktore mam zamiar pokazać podobnie wygląda., są też bajkowe, ale jak się któs uprze to znajdzie to coś co wyłamuje z tego stylu, ja nie należę do takich osób. Charakter tego regionu jest taki jaki pokazuję i mam wrażenie,że mieszkańcy wiedzą ,że to przyciąga turystów i chyba nie zrezygnują z pielegnowania swoich tradycji .

      Usuń
  2. No o o wygląda! Uroczo wygląda :)
    Wszystkie pokazane przez ciebie domki malownicze, ale to cerkiewka robi na mnie największe wrażenie, mam słabość do wieżyczek i cebulastych kopuł :D
    Roślinność otaczająca domostwa równie piękna jak one, kosmosy bardzo wdzięczne kwiateczki, te łaciate petunie mnie urzekły, no i czerwone korale jarzębiny też "rwą oczy".
    Jestem ciekawa kto w tych paradnych domach mieszka, czy to rdzenni mieszkańcy osiadli tam od długich lat? Czy to może koneserzy wykupili te stare domy?
    Ławeczki przy drodze, przed płotem zagrody, to stajały kiedyś też i w centralnej Polsce, przed oczami pamięci mej mam widok wuja, który z dłońmi splecionymi na pokaźnym brzuchu, siedzi se na ławeczce i duma.
    Mazurki zasiedlają także to bocianie gniazdo, które znajduje się koło domu mego wiejskiego kuzyna.
    A na moim podwórku, w wiśniach ozdobnych, to kramarzy się aktualnie chmara wróbli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cerkiewka łądna i kiedyś udało mi sie wejść do środka i jest zachwycająca, jak zreszta większośc cerkiewek.
      Wiekszośc domów zamieszkują rdzenni mieszkancy albo ich potomkowie, któzy może mieszkają gdzies w wekszych miastach a domek zachowują na wakacje czy weekendy. Kiedyś w Soce poznałam takich włascicieli , potomkow rdzennych mieszkanców.
      W tych Socech kiedyś też odbyłam miłą rozmowę z babcią Marusią siedząc na ławeczce przed domem, która zjeżdżała do swego ukochanego domku kiedy kończyła sie zima i wracała do Białegostoku kiedy zima się zaczynała.

      Usuń
  3. Fajne te okiennice oraz kwiatowe dekoracje, pasują do siebie. Tak się zastanawiam, czy wymaga to dużej ilości pracy. Ale efekty przepiękne 👍👍 Pozdrowienia także od mamy Zosi 😀

    OdpowiedzUsuń