sobota, 24 stycznia 2026

Wreszcie....lodospady w Rudawce Rymanowskiej..........Las cataratas de hielo en Rudawka Rymanowska

      Od kiedy wróciłam do Polski po blisko 40 latach  egzystowania w tropikalnym  kraju, marzyła mi się prawdziwa zima ,  biała,  mroźna, z dużą ilością śniegu  a  dowiedziawszy się o lodospadach w Rudawce Rymanowskiej  pojawiło sie jeszcze jedno życzenie, dotrzeć tam,  kiedy uformują się w całe swoje niezwykłe  piękno a to się dzieje tylko wtedy kiedy  wcześniej mają miejsce obfite opady deszczu wzbogacające wody gruntowe, które wolno  sączą sie  do rzeki Wisłok  i kiedy nastają wystarczajco niskie temperatury w wystarczająco  długim czasie,  powoli zamarzaja tworząc sople,  nacieki a  czasem kiedy wody gruntowe sa obfite mogą nawet tworzyć cale ściany lodowe..

I tak właśnie zdarzyło się w tym roku,  cały czas z Artenką monitorowałyśmy  wiadomości przychodzące  z Rudawki i kiedy byłyśmy pewne  że to już... ruszyłyśmy w drogę. 

Były i inne atrakcje ale ta byla najwazniejsza w tej podróży.

Rano z naszego miejsca gdzie zatrzymałyśmy się,  wyruszyłyśmy, termometr wskazywał  - 17 stopni i ani jednej chmurki na niebie ...udało się..zabaczyłyśmy to na co czekałyśmy kilka lat.

Całe szczęście, że zjawiłyśmy się na miejscu dosyć wcześnie, potem okazało się, że  uformowała się wielokilometrowa kolejka samochodów i chętni zobaczenia tego cudnego zjawiska spędzili w niej po kilka godzin

   Desde que dejé a Venezuela y regresé a Polonia después de vivir casi 40 años  bajo el sol tropical,  soñé con disfrutar de un invierno como lo he pasado de niña, blanco, frío, con paisajes cubiertas de gruesas capas de nieve, respirando  aire helado... y este año asi sucedió y además se cumplió otro mi anhelo ... ver las cataratas de hielo  en Rudawka Rymanowska localizada en el surestee polaco, alli se forman pero deben cumplirse  unas condiciones muy especiales, tengan que haber días de heladas fuertes pero un tiempo antes deben ocurrir   intensas  lluvias que empapan  tierras de las altas orillas de rio Wislok de aguas, que  filtran por sus paredes y lentamente con la helada se congelan  dando lugar de fantásticas estructurea de diferentes formas ...este año  las  condiciones  se dieron...yo y mi amiga Artenka al saberlo  no dudamos salir de viaje y ese es el resultado...
















pięknie było...fue un momento maravilloso

pozdrawiam y saludos

37 komentarzy:

  1. Jestescie obie z Artenka SUPERWOMEN, ze nie wspomne o aucie Artenki, ktore w takie mrozy dalo rade w ogole pojechac. Ja przewracalabym sie w lozku na drugi bok, a lodospady obejrzala u kogos na blogu :))) albo w innej telewizji. Robi wrazenie! No zbiera sie szczeke z podlogi, zaiste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozbawiłaś mnie Twoim komentarzem, dobrze, bo po powrocie do Warszawy ogarnęła mnie jakaś niemoc, bo cóż tu robić w tej Warszawie po takiej fajnej aktywności wśród sniegów. Chociaż i w Warszawie jest śnieg a w lesie kabackim też, ale w ramach zwalczania gnuśności zaprosiłam koleżankę , sąsiadkę na spacer po lesie ale upadła na wyślizganych dróżkach przez narciarzy na biegówkach i skończyła w szpitalu, ale całe szczęście nic sobie nie złamała...więc w Warszawie bezruch ale mam raczki więc jednak wyruszę w biel.
      Artenka jest niespokojnym duchem a ja też , chyba... tym razem wyjechałyśmy i staralyśmy się wybierać drogi przetarte... tylko raz się zakopałyśmy ale to dlatego, że chciałyśmy sobie podjeść śniadanko popijając gorącą herbatką z termosu, Artenka chciała być porządną obywatelką i stanęła na poboczu za bardzo i jedno koło zakopało się w pryzmie sniegu, dodam, że droga była leśna i ruchu na niej nie było żadnego..ale poprawność obowiązuje..nie wiem jakby się to skończyło gdyby nie dwaj, niezwykle przystojni leśnicy i o dobrze muskularnych ciałach, w tej bieli nas zauważyli i wypchali beż żadnego widocznego wysiłku. A na dodatek byli bardzo mili, więc fajna to była przygoda.

      Usuń
    2. Ooo, toscie mialy jeszcze inne atrakcje po drodze, nie tylko lodospady. Mysle, ze Ty sama tez dalabys rade wypchnac Artenke razem z autem, raczkami bys sie zaparla i wio! :))) No ale oczywiscie lepsi i skuteczniejsi sa przystojni lesnicy. ;)

      Usuń
    3. Próbowałam wypchać samochód ale niestety, nie udało mi się. leśnicy byli zbawieniem, pojawili się we właściwym momencie.
      Oczywiście, że atrakcji było więcej, przemierzyłyśmy pół Polski, trzeba było to należycie wykorzystać...

      Usuń
  2. Tak, zima bywa niezwykle malownicza, a lodowe sople to jeden z piękniejszych elementów zimowego wystroju. A w takim zmasowaniu jak lodospady to już w ogóle zachwyt z otwartom gembom!!!. I jeszcze słońce wam te śliczności opromieniało. Fajowsko że spełniłyście swoje marzenie!
    Dla mnie jednakoż za ślisko, zadawalam się więc oglądaniem twoich pięknych zdjęć :)
    Na temat lodospadów taka ciekawostka, nie wiem czy o niej wiesz? Na kieleckiej Kadzielni jest sztuczny lodospad, który funkcjonuje jako ścianka wspinaczkowa, właśnie w tym celu jest tworzony. https://www.kielce.eu/pl/aktualnosci/lodospad-na-kadzielni-po-raz-siodmy-ten-moze-byc-rekordowy.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja założyłam raczki i szło mi się całkiem nieźle.
      O ciekawostce w Kielckim nie wiedziałam, ale takie szticzności mnie nie bawią, a wspinaczki na pewno nie będę uprawiać... : D...POZDRAWIAM SERDECZNIE

      Usuń
  3. Zdięcia wspaniałe! Rudawka Rymanowska jest jakieś 100 km od nas, ale to dla nas byłaby wyprawa na cały dzień. Nie możemy na tak długo zostawić psów, więc pozostają nam tylko zachwyty nad czyimiś zdjeciami. Patrzę wiec z zachwytem i dziekuję za te wyprawdę i za to patrzenie!:-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jacusia można zabrać ze sobą i inne pieski też, dużo piesków widziałyśmy tam na trasie.

      Kręciłyśmy się gdzieś w pobliżu Pogorza Dynowskiego , więc pewnie blisko Was..pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  4. Ach, można się poczuć jak w bajce! O lodospadach w Rudawce Rymanowskiej słyszałem w tym sezonie już kilkukrotnie, podobno trzeba uważać, bo można wylądować w nawet dwukilometrowym korku! Po Twoich zdjęciach jednak chyba nie ma się co dziwić...
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, bajkowe miejsce, marzyłam o tym, ale zazdroszczę Ci , że załapałeś sie ma zorzę w Polsce. Mnie to ominęło. SERDECZNOŚCI....

      Usuń
  5. Lodospady robią wrażenie, zima potrafi zaczarować krajobraz a to zjawisko jest wyjątkowo fotogeniczne. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo ciekawe i piękne zjawisko..udało nam się ..pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  6. Aaa... To dzięki temu zawdzięczam ostatnią kartkę z pozdrowieniami :D

    Widok faktycznie ciekawy, robi wrażenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już doszła? no popatrz jak świetne działa nasza poczta, oooo...nie do wiary.
      Widok godny przemierzenia pół Polski...

      Usuń
    2. W czwartek dostałem, czyli w trzy dni doszła, faktycznie szybko, że aż trudno uwierzyć :D

      Usuń
    3. Ta ekspresowa dostawa może dlatego, że poczta była na stacji kolejowej w Przeworsku, więc blisko do wagonu pocztowego, tak sądzę. ale to nie umniejsza zasług tej instytucji. : D

      Usuń
  7. Cieszę się, że mogłaś zrealizować swoje marzenie o zobaczeniu lodospadów. Teraz czas na kolejne.

    OdpowiedzUsuń
  8. Szkoda że gdzieś wcześniej nie wspomniałaś, że się tam wybierasz. Z Warszawy pewnie jechałyście przez moje miasto, chyba, że na Lublin- Rzeszów? Chętnie bym się wtedy z wami zabrała.
    Słyszałam o tej atrakcji, ale też nigdy nie złożyło się pojechać, chociaż w Rzeszowie zimą jestem co roku.
    Zdjęcia są niezwykłe. Podziwiam, że chciało wam się jechać tyle kilometrów.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciało sie nam i ro bardzo, a była to trochę skomplikowna wyprawam bo ja o świcie wyjechałam pociągiem z Warszawy i wysiadłam w Lezajsku i tam czekała na mnie Artenka i już dalej była podróż samochodem. A gdzie mieszkasz Alicjo? pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  9. Nigdy nie słyszałam o tym miejscu, a tam taki efekty :) Piękna wycieczka zimowa....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym roku wyjątkowo głośno jest o tym miejscu, ale już dawno o nim wiedziałyśmy czekałyśmy na moment, kiedy lodospady się pojawią, w tym roku udało się. Wycieczka była prawdziwie zimowa..bardzo lubię takie klimaty ..pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  10. O rety, dla takich cudów natury warto się tam pchać taki kawał drogi. Naprawdę robią wrażenie te lodospady, że ho ho. Wspaniałości! Niestety nigdy tam nie byłam i nie widziałam tego Cudu! Tyle u nas niesamowitych miejsc, że może życia braknąć żeby być wszędzie.
    Życzę Ci cudownego tygodnia.
    Gdybyś przypadkiem znalazła chwilę to wpadnij poczytać moją nową opowieść.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A Ty masz chyba nie tak daleko...chociaz może z 200 km będzie, już teraz trochę ich zamrożone piękno znika...ale może jeszcze będą dni mroźne, a może w przyszłym roku
      Zajrzę do Ciebie.

      Usuń
  11. Widziałam u Arteńki. Są cudowne. Też chce je zobaczyć. Tylko to czekanie na odpowiedni moment mnie przeraża. Chociaż wiem, że warto. Pozdrawiam serdecznie:*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak miło Cię czytać! Pozdrawiam serdecznie całą Twoją rodzinę, dziewczynki pewnie już panny.

      Usuń
  12. Wow! Muszę przyznać, że aż takich widoków się nie spodziewałam bo nie dość, że lodospady, to jeszcze na tle niebieskiego nieba. Bardzo się cieszę, że udało Ci się spełnić kolejne z marzeń, w dodatku w doborowym towarzystwie Artenki. Zrobiłaś wspaniałe zdjęcia, które oddają magię lodospadów chociaż domyślam się, że na żywo wszystko było jeszcze bardziej niesamowite. Ja wczoraj też stałam w korku aby zobaczyć kry lodowe na Łabie, które są ewenementem nie widzianym od lat, a które przyciągnęły tłumy. Ale było warto bo widoki niepowtarzalne.
    Radosnego tygodnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałyśmy dzień bez jednej chmurki i były odpowiednie minusy temperaturowe...
      Mam nadzieję, że zamieścisz post o tych krach na Łabie, bardzo jestem ciekawa..pozdrawiam.

      Usuń
  13. Ooooo.... jakie piękne:) Cudowne! Może coś z nich dla mnie na koniec tygodnia też zostanie, bo się wybieram w Beskidy, jeśli pogoda nie zwariuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śpiesz się bo temperatury rosną, ciekawa jestem co tam zastaniesz.

      Usuń
  14. Czyli można rzec, kto rano wstaje, ten ogląda takie cuda. Widoki przecudne. Bardzo mi się podobają lodospady. Przyznam, że nie marzyłam nigdy, bo nawet nie miałam pojęcia, że coś takiego występuje w naturze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jestem ranny ptaszek więc wstawanie nie jest dla mnie problemem, a jestem przekonana, że warto choćby dla lodospadów..: D....ja już od dawna wiedziałam o tym zjawisku w Rudawce i bardzo mnie to ekscytowało ale trzeba mieć szczęście i cierpliwość by złapać odpowiedni moment, w tym roku było łatwiej bo i opady i mrozy dopisały.
      pozdrawiam

      Usuń
  15. Maravillosas fotografías, tuviste mucha suerte de verlas así. Me ha encantado verlas a través de tus fotos. Un abrazo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siii, corri con suerte esta vez y estoy feliz...besos y abrazos

      Usuń