Od kiedy wróciłam do Polski po blisko 40 latach egzystowania w tropikalnym kraju, marzyła mi się prawdziwa zima , biała, mroźna, z dużą ilością śniegu a dowiedziawszy się o lodospadach w Rudawce Rymanowskiej pojawiło sie jeszcze jedno życzenie, dotrzeć tam, kiedy uformują się w całe swoje niezwykłe piękno a to się dzieje tylko wtedy kiedy wcześniej mają miejsce obfite opady deszczu wzbogacające wody gruntowe, które wolno sączą sie do rzeki Wisłok i kiedy nastają wystarczajco niskie temperatury w wystarczająco długim czasie, powoli zamarzaja tworząc sople, nacieki a czasem kiedy wody gruntowe sa obfite mogą nawet tworzyć cale ściany lodowe..
I tak właśnie zdarzyło się w tym roku, cały czas z Artenką monitorowałyśmy wiadomości przychodzące z Rudawki i kiedy byłyśmy pewne że to już... ruszyłyśmy w drogę.
Były i inne atrakcje ale ta byla najwazniejsza w tej podróży.
Rano z naszego miejsca gdzie zatrzymałyśmy się, wyruszyłyśmy, termometr wskazywał - 17 stopni i ani jednej chmurki na niebie ...udało się..zabaczyłyśmy to na co czekałyśmy kilka lat.
Całe szczęście, że zjawiłyśmy się na miejscu dosyć wcześnie, potem okazało się, że uformowała się wielokilometrowa kolejka samochodów i chętni zobaczenia tego cudnego zjawiska spędzili w niej po kilka godzin
Desde que dejé a Venezuela y regresé a Polonia después de vivir casi 40 años bajo el sol tropical, soñé con disfrutar de un invierno como lo he pasado de niña, blanco, frío, con paisajes cubiertas de gruesas capas de nieve, respirando aire helado... y este año asi sucedió y además se cumplió otro mi anhelo ... ver las cataratas de hielo en Rudawka Rymanowska localizada en el surestee polaco, alli se forman pero deben cumplirse unas condiciones muy especiales, tengan que haber días de heladas fuertes pero un tiempo antes deben ocurrir intensas lluvias que empapan tierras de las altas orillas de rio Wislok de aguas, que filtran por sus paredes y lentamente con la helada se congelan dando lugar de fantásticas estructurea de diferentes formas ...este año las condiciones se dieron...yo y mi amiga Artenka al saberlo no dudamos salir de viaje y ese es el resultado...
pięknie było...fue un momento maravilloso
Jestescie obie z Artenka SUPERWOMEN, ze nie wspomne o aucie Artenki, ktore w takie mrozy dalo rade w ogole pojechac. Ja przewracalabym sie w lozku na drugi bok, a lodospady obejrzala u kogos na blogu :))) albo w innej telewizji. Robi wrazenie! No zbiera sie szczeke z podlogi, zaiste.
OdpowiedzUsuńRozbawiłaś mnie Twoim komentarzem, dobrze, bo po powrocie do Warszawy ogarnęła mnie jakaś niemoc, bo cóż tu robić w tej Warszawie po takiej fajnej aktywności wśród sniegów. Chociaż i w Warszawie jest śnieg a w lesie kabackim też, ale w ramach zwalczania gnuśności zaprosiłam koleżankę , sąsiadkę na spacer po lesie ale upadła na wyślizganych dróżkach przez narciarzy na biegówkach i skończyła w szpitalu, ale całe szczęście nic sobie nie złamała...więc w Warszawie bezruch ale mam raczki więc jednak wyruszę w biel.
UsuńArtenka jest niespokojnym duchem a ja też , chyba... tym razem wyjechałyśmy i staralyśmy się wybierać drogi przetarte... tylko raz się zakopałyśmy ale to dlatego, że chciałyśmy sobie podjeść śniadanko popijając gorącą herbatką z termosu, Artenka chciała być porządną obywatelką i stanęła na poboczu za bardzo i jedno koło zakopało się w pryzmie sniegu, dodam, że droga była leśna i ruchu na niej nie było żadnego..ale poprawność obowiązuje..nie wiem jakby się to skończyło gdyby nie dwaj, niezwykle przystojni leśnicy i o dobrze muskularnych ciałach, w tej bieli nas zauważyli i wypchali beż żadnego widocznego wysiłku. A na dodatek byli bardzo mili, więc fajna to była przygoda.
Ooo, toscie mialy jeszcze inne atrakcje po drodze, nie tylko lodospady. Mysle, ze Ty sama tez dalabys rade wypchnac Artenke razem z autem, raczkami bys sie zaparla i wio! :))) No ale oczywiscie lepsi i skuteczniejsi sa przystojni lesnicy. ;)
UsuńPróbowałam wypchać samochód ale niestety, nie udało mi się. leśnicy byli zbawieniem, pojawili się we właściwym momencie.
UsuńOczywiście, że atrakcji było więcej, przemierzyłyśmy pół Polski, trzeba było to należycie wykorzystać...
Tak, zima bywa niezwykle malownicza, a lodowe sople to jeden z piękniejszych elementów zimowego wystroju. A w takim zmasowaniu jak lodospady to już w ogóle zachwyt z otwartom gembom!!!. I jeszcze słońce wam te śliczności opromieniało. Fajowsko że spełniłyście swoje marzenie!
OdpowiedzUsuńDla mnie jednakoż za ślisko, zadawalam się więc oglądaniem twoich pięknych zdjęć :)
Na temat lodospadów taka ciekawostka, nie wiem czy o niej wiesz? Na kieleckiej Kadzielni jest sztuczny lodospad, który funkcjonuje jako ścianka wspinaczkowa, właśnie w tym celu jest tworzony. https://www.kielce.eu/pl/aktualnosci/lodospad-na-kadzielni-po-raz-siodmy-ten-moze-byc-rekordowy.html
Ja założyłam raczki i szło mi się całkiem nieźle.
UsuńO ciekawostce w Kielckim nie wiedziałam, ale takie szticzności mnie nie bawią, a wspinaczki na pewno nie będę uprawiać... : D...POZDRAWIAM SERDECZNIE
Zdięcia wspaniałe! Rudawka Rymanowska jest jakieś 100 km od nas, ale to dla nas byłaby wyprawa na cały dzień. Nie możemy na tak długo zostawić psów, więc pozostają nam tylko zachwyty nad czyimiś zdjeciami. Patrzę wiec z zachwytem i dziekuję za te wyprawdę i za to patrzenie!:-))
OdpowiedzUsuńJacusia można zabrać ze sobą i inne pieski też, dużo piesków widziałyśmy tam na trasie.
UsuńKręciłyśmy się gdzieś w pobliżu Pogorza Dynowskiego , więc pewnie blisko Was..pozdrawiam serdecznie
Ach, można się poczuć jak w bajce! O lodospadach w Rudawce Rymanowskiej słyszałem w tym sezonie już kilkukrotnie, podobno trzeba uważać, bo można wylądować w nawet dwukilometrowym korku! Po Twoich zdjęciach jednak chyba nie ma się co dziwić...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie!
Tak, bajkowe miejsce, marzyłam o tym, ale zazdroszczę Ci , że załapałeś sie ma zorzę w Polsce. Mnie to ominęło. SERDECZNOŚCI....
UsuńLodospady robią wrażenie, zima potrafi zaczarować krajobraz a to zjawisko jest wyjątkowo fotogeniczne. Pozdrawiam serdecznie :)
OdpowiedzUsuńBardzo ciekawe i piękne zjawisko..udało nam się ..pozdrawiam serdecznie
UsuńAaa... To dzięki temu zawdzięczam ostatnią kartkę z pozdrowieniami :D
OdpowiedzUsuńWidok faktycznie ciekawy, robi wrażenie.
To już doszła? no popatrz jak świetne działa nasza poczta, oooo...nie do wiary.
UsuńWidok godny przemierzenia pół Polski...
W czwartek dostałem, czyli w trzy dni doszła, faktycznie szybko, że aż trudno uwierzyć :D
UsuńTa ekspresowa dostawa może dlatego, że poczta była na stacji kolejowej w Przeworsku, więc blisko do wagonu pocztowego, tak sądzę. ale to nie umniejsza zasług tej instytucji. : D
UsuńCieszę się, że mogłaś zrealizować swoje marzenie o zobaczeniu lodospadów. Teraz czas na kolejne.
OdpowiedzUsuńSafari w Afryce?
UsuńKiedy?
UsuńJutro? no może pojutrze :D
UsuńTy to masz fantazję.
UsuńSzkoda że gdzieś wcześniej nie wspomniałaś, że się tam wybierasz. Z Warszawy pewnie jechałyście przez moje miasto, chyba, że na Lublin- Rzeszów? Chętnie bym się wtedy z wami zabrała.
OdpowiedzUsuńSłyszałam o tej atrakcji, ale też nigdy nie złożyło się pojechać, chociaż w Rzeszowie zimą jestem co roku.
Zdjęcia są niezwykłe. Podziwiam, że chciało wam się jechać tyle kilometrów.
Chciało sie nam i ro bardzo, a była to trochę skomplikowna wyprawam bo ja o świcie wyjechałam pociągiem z Warszawy i wysiadłam w Lezajsku i tam czekała na mnie Artenka i już dalej była podróż samochodem. A gdzie mieszkasz Alicjo? pozdrawiam serdecznie
UsuńNigdy nie słyszałam o tym miejscu, a tam taki efekty :) Piękna wycieczka zimowa....
OdpowiedzUsuńW tym roku wyjątkowo głośno jest o tym miejscu, ale już dawno o nim wiedziałyśmy czekałyśmy na moment, kiedy lodospady się pojawią, w tym roku udało się. Wycieczka była prawdziwie zimowa..bardzo lubię takie klimaty ..pozdrawiam serdecznie
UsuńO rety, dla takich cudów natury warto się tam pchać taki kawał drogi. Naprawdę robią wrażenie te lodospady, że ho ho. Wspaniałości! Niestety nigdy tam nie byłam i nie widziałam tego Cudu! Tyle u nas niesamowitych miejsc, że może życia braknąć żeby być wszędzie.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci cudownego tygodnia.
Gdybyś przypadkiem znalazła chwilę to wpadnij poczytać moją nową opowieść.
A Ty masz chyba nie tak daleko...chociaz może z 200 km będzie, już teraz trochę ich zamrożone piękno znika...ale może jeszcze będą dni mroźne, a może w przyszłym roku
UsuńZajrzę do Ciebie.
Widziałam u Arteńki. Są cudowne. Też chce je zobaczyć. Tylko to czekanie na odpowiedni moment mnie przeraża. Chociaż wiem, że warto. Pozdrawiam serdecznie:*
OdpowiedzUsuńO jak miło Cię czytać! Pozdrawiam serdecznie całą Twoją rodzinę, dziewczynki pewnie już panny.
UsuńWow! Muszę przyznać, że aż takich widoków się nie spodziewałam bo nie dość, że lodospady, to jeszcze na tle niebieskiego nieba. Bardzo się cieszę, że udało Ci się spełnić kolejne z marzeń, w dodatku w doborowym towarzystwie Artenki. Zrobiłaś wspaniałe zdjęcia, które oddają magię lodospadów chociaż domyślam się, że na żywo wszystko było jeszcze bardziej niesamowite. Ja wczoraj też stałam w korku aby zobaczyć kry lodowe na Łabie, które są ewenementem nie widzianym od lat, a które przyciągnęły tłumy. Ale było warto bo widoki niepowtarzalne.
OdpowiedzUsuńRadosnego tygodnia.
Miałyśmy dzień bez jednej chmurki i były odpowiednie minusy temperaturowe...
UsuńMam nadzieję, że zamieścisz post o tych krach na Łabie, bardzo jestem ciekawa..pozdrawiam.
Ooooo.... jakie piękne:) Cudowne! Może coś z nich dla mnie na koniec tygodnia też zostanie, bo się wybieram w Beskidy, jeśli pogoda nie zwariuje:)
OdpowiedzUsuńŚpiesz się bo temperatury rosną, ciekawa jestem co tam zastaniesz.
UsuńCzyli można rzec, kto rano wstaje, ten ogląda takie cuda. Widoki przecudne. Bardzo mi się podobają lodospady. Przyznam, że nie marzyłam nigdy, bo nawet nie miałam pojęcia, że coś takiego występuje w naturze. Pozdrawiam
OdpowiedzUsuńJa jestem ranny ptaszek więc wstawanie nie jest dla mnie problemem, a jestem przekonana, że warto choćby dla lodospadów..: D....ja już od dawna wiedziałam o tym zjawisku w Rudawce i bardzo mnie to ekscytowało ale trzeba mieć szczęście i cierpliwość by złapać odpowiedni moment, w tym roku było łatwiej bo i opady i mrozy dopisały.
Usuńpozdrawiam
Maravillosas fotografías, tuviste mucha suerte de verlas así. Me ha encantado verlas a través de tus fotos. Un abrazo.
OdpowiedzUsuńSiii, corri con suerte esta vez y estoy feliz...besos y abrazos
Usuń