czwartek, 29 stycznia 2026

Piękny skansen w Sanoku....El museo etnográfico en Sanok

      No proszę,  poniedziałek, więc wejście darmowe a tu przewodnik... jego wynajęcie kosztowne bo 140 zł ale ten rudzielec nie był zainteresowany, temperatury dobrze minusowe  i sloneczko grzeje, 

 A ciepełko jest bezcenne.

      Un lunes de bajas temperaturas, decidimos  visitar el museo  etnográfico  de arquitectura popular con la sede en Sanok, museo contiene  la mas  grande colección de objetos   relacionados con la vida  de los pueblitos del pasado lejano de Polonia. 

   Lunes es el día de entradas gratuitas, sin embargo el servicio de guias cuesta,  en el puesto  hubo uno de  ellos, pero este pelirojo no me prestó ninguna atención,  entendí ... el sol proporcianaba el calorcito muy agradable y ningun dinero podría hacer que el guia prestara atención a alguno de los turistas

                                                

odwrócił się i tyle

voltió su cabecita peliroja  y nada mas.


Jeszcze do ekipy przewodniczej należały dwa osobniki, mocny brunet i albinosowaty blondyn..ale co tam, słoneczko grzało  tak hojne,  że nic z tego ...

ruszam bez przewodnika .

Hubo dos mas representantes del equipo de  guias, un catire y un moreno, pero la situación se repitió..Ok..comencé el paseo sin ellos!!



Zaraz przy wejściu do skansenu   miasteczko galicyjskie...urocze, w białej pierzynce, 

A la entrada  al museo un pueblo de Galicia polaca, casitas típicas  rodean la placita, todo envuelto en  el manto blanco de nieve fresca., 

zdobne lodową biżuterią.

Con carámbanos  de adorno





Ale moją uwagę skupiłam na gołębiach, które trzepotały skrzydłami  zrywały się do lotu, przysiadały  tu i  tam

 Pero mi atención atrapó el revolteo de las palomas,




 
W miasteczku jak to w miasteczku, domy mieszkalne, fryzjer, piekarnia, stolarz, krawiec, zegarmistrz, sklep etc...wszystko jak to bywało w początkach XX  wieku.

Es una réplica deL pueblito de inicios del siglo XX.  con  casas de vivienda,  de panaderia,  sastre, carpintero, relojero, peluquero...



Malutka galeria sztuki też jest
Una pequeña galería el arte






Piekarnia ma milutką kawiarnię ze smakołykami chrupiącymi, świeżutkimi, prosto z pieca.. Trudno było nie spróbować.

La panadería hornea pancitos, pasteles,  dulces, se puede  degustar en el lugar, frescas, crocantes sabrosas, no pude resistirme.


    Skansen sanocki zajmije pierwsze miejsce w kraju jeżeli chodzi o ilośc zgromadzonych obiektów, położony na prawym brzegu Sanu , u stop Białej Góry wśród bardzo malowniczych pagórków.
    
Powstał w 1958 roku,  podzielono go na sektory gdzie umieszczono obiekty związane z kulturą  Bojków, Łemków, Pogórzan,  Dolinian 
Więc wchodzę w  scieżki , uliczki... zachwycają pięknie wyplecione płoty.

    El museo fue fundado en un  lugar muy favorecedor, a la orilla del río San, al pie  de la montaña  Biala Gora,  creado en el año 1958, el terreno fue dividido a los sectores destinados a diferentes etnias  de la región  , a  Los Boykos, Lemkos, a los pobladores  de  Pogorze y los llamados Dolinianie
Caminé en  los senderos y callecitas  admirada por esas lindas cercas tejidas de palitos.
...








Cerkiew grecko-katolicka  p.w. św.  Onufrego Pustelnika z Rosolina z 1750 roku.  sektor bojkowski

La iglesia ortodoxa greco - católica de Rosolin del año 1750,  en el sector de los Boykos










Kamienna Droga Krzyżowa rzeźbiarza ludowego  Tadeusza Śnieżka, tworzy ją 43 figur,  znajduje się wzdłuż  rosnącego tu lasu na  pograniczu sektorów łemkowskiego i pogórzańskiego.

Vía Crucis tallada en piedra realizada por  artista popular Tadeusz Sniezek,  la conforman  43 figuras puestas en el borde de un bosque.



 
Cerkiew z Ropek p.w, Narodzenia Bogurodzicy z zachodniej Łemkowszczyzny z 1801 roku.
Una tipica en sus características arquitectonicas iglesia ortodoxa  de los Lemkos del año 1801. ,
 



Dwót ze Święcan, sektor Pogórzan zachodnich,  z 1861 roku
La hacienda de la gente mas pudiente del año 1861.



Odlew lodowy   rynny.
 





Śliczny Nepomucen ze wsi Krajna koło Birczy z II połowy  XIX wieku .
Un lindo San Nepomuceno de la II mitad del siglo XIX.

 

 
Kościół z Bączala  Dolnego w sektorze Pogórzan Wschodnich z 1667 roku,
La iglesia católica del año 1667






Wnętrze plebanii. 
El interior de la casa parroquial




I tutaj znajduje się deskal Arkadiusza  Andrejkowa.
El mural de Andrejkow, un artista que pinta en  las paredes viejas  de madera, su popularidad crece día tras  día.


Kolorowe jagody kaliny,   posilały się nimi gile, przepiękny widok, niestety nie udało mi się im zrobić zdjęcia...😟
Un elemento de color, las fruticas rojas, que en tiempo de invierno proporcionan alimento para los pajaros.



A to San nad którym rozsiadł się skansen.
Y saliendo del museo el río San repleto de aguas..


pozdrawiam y saludos

46 komentarzy:

  1. Calosc bardzo klimatyczna, szczegolnie w zimowej szacie, ale najbardziej urzekl mnie ten pleciony plotek bardzo malowniczo wyglada. Oryginalna jest tez ta kamienna droga krzyzowa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zimowa szata dodaje bajkowego charakteru całej tej scenerii ale ja już wyobrażam sonie to miejsce na wiosnę kiedy zakwitną drzewka owocowe i pokażą się kwiaty...ajajajaj!!!
      płotki cudne a droga krzyżowa niezwykła, rzeźbiarz wykonał niesamowitą pracę...wykuwał ją dla kościoła w swojej miejscowości, Jasienicy Rosielnej ale z jakiś przyczyn tam nie pozostała i znalazła miejsce w skansenie. Jasienica straciła dzieło bardzo cenne.

      Usuń
  2. A to ci przewodnicy! nie chcieli zarobić? No ale tak dobrze odżywieni że co się będą na mrozie narabiać ;)
    Okoliczności do zwiedzania jak marzenie!!! A te domy w białych czapach i soplową czupryną niezwykle fotogeniczne, kalina z soplowymi brodami też.
    Szkoda że ci się nie udało sfotografować gilów, nigdy nie widziałam w naturze tych ptaków. Widziałam kiedyś, ale dawno już, stadko jemiołuszek posilających się na głogach rosnących na ulicy w środku mojego miasta, szłam na zakupy aparatu więc ze sobą nie miałam ;)
    Duży i bardzo ciekawy jest ten skansen i pięknie go sfotografowałaś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle żałuję, że te gile nie udało mi się uwiecznić, przepięknie się prezentowały wśród czerwonych jagód, one same w kolorach czerwieni, bieli, czerni, niebieskoszarości...ciągle je widzę. I to był drugi raz w życiu kiedy spotkałam to cudo, raz udało mi się mi zrobić zdjęcie w lesie kabackim.

      Usuń
  3. Wszystko pięknie, szczególnie śnieg i przewodnicy. Tylko Nepomucen ze wsi Krajna, a nie Krajno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawione na Krajna...dzięki a i literówki też się znalazły. Mam nadzieję ,że wszystkie.

      Usuń
  4. Wiele razy byłam w tym skansenie. Trzeba przyznać, że robi wrażenie, ale... to nie moje klimaty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie z młodzieżą szkolną, ciekawe dlaczego to nie Twoje klimaty, chociaż przecież może się nie podobać po prostu. Ja się wychowałam w takich klimatach i bardzo w tym się odnajduję.

      Usuń
  5. Świetne miejsce na prawdziwy zimowy spacer... no i Twoje ulubione elementy krajobrazu Nepomucen i ptaki. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ptaki i nepomuki ale ptaki na pierwszym miejscu :D. A zima był a naprawde wymarzona. Tez pozdrawiam

      Usuń
  6. Piękny skansen i cudne zimowe zdjęcia, ale jednak wolałabym zwiedzać w cieplejszej porze roku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wolałabym? nie...też chciałabym tam pojechać na wiosnę, w lecie czy jesieni, za kazdym razem byłoby i inaczej i pięknie. A Ty widzę za zimą nie przepadasz, a tego roku jest taka jaka zima powinna być, ja jestem zachwycona. pozdrawiam serdecznie

      Usuń
    2. Ależ wręcz przeciwnie, lubię zimę! Jednak zwiedzać wolę w ciepłej porze, bez ciepłych ubrań i zimowego obuwia. Owszem, jeśli spacerujesz po skansenie, wszystko jest ok, ale każde wejście do wnętrza to albo zdejmowanie okryć, albo pocenie się, bo za ciepło ;)

      Usuń
  7. Uwielbiam, jak dokładnie pokazujesz każdy detal – od rzeźbionej Drogi Krzyżowej po lodowe rynny i kolorowe jagody dla ptaków. A te historyczne cerkwie i domy… aż chce się tam pojechać zimą, kiedy wszystko jest przykryte śniegiem. Świetnie oddałaś też atmosferę: słoneczko, mróz, wolny spacer bez przewodnika – to naprawdę wciąga czytelnika. Dzięki za taki relaksujący „wyjazd na papierze”! 🌨️🕊️

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam tutaj...bardzo spodobał mi się Twój komentarz, ładnie odebrałeś moją pisaninę...pozdrawiam serdeczne

      Usuń
  8. Jakże inaczej wygląda skansen zimą:) Pięknie sfotografowane, kontrast ciemnego drewna budowli i śniegu jeszcze podkreśla ich urodę. Miałaś wspaniałą pogodę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bylam w tym skansenie po raz pierwszy i szczęśliwie w wyjątkową poodę, zima jak marzenie...ale ochoty nabrałam i na inne pory roku, tyle tam rzeczy jest do oglądnięcia i poznania, że starczy na kilka razy, widziałam, że byłaś tam wiosną...właśnie wiosna też musi być tam cudna..

      Usuń
  9. Dobrze, że śnieg spadł. Bez tak białej zimy jak obecna, skansen by nie miał tyle uroku.

    W cerkwi grecko-katolickiej z lewej chyba też był Nepomucen na obrazie.

    A poza tym dziękuję za korkową kartkę z Portugalii :) Dotarła właśnie do Kętrzyna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Snieg i taki to na pewno wielki upiększacz ale wiosna jasnozielona z zóltymi mleczami i jasnoróżowymi drzewami jabłoni też nieźle się przyczyni do piękna tego miejsca.
      Kartka doszła...hurra!!!

      Usuń
    2. Doszła, doszła i w idealnym stanie :) A pamiętam, że wcześniej taką korkową wysyłałaś w kopercie, bo się obawiałaś, że może się uszkodzić.
      Jeszcze raz dziękuję :)

      Usuń
    3. Tak było, ale teraz widziałam, że jednak kartka może znieść trudy podróży pocztowej... są korkowe buty, torebki i wytrzymują złe traktowanie to kartka też podoła.

      Usuń
  10. My byliśmy właśnie wiosną i tak jak piszesz zieleń i kwitnące kwiaty dają zupełnie inny odbiór tego miejsca. Dość rozległy jest ten skansen, można tam spędzić dobrych kilka godzin. Chaty z tymi śnieżnymi czapami wyglądają bajkowo, w dodatku pogoda dopisała i zdjęcia są przepiękne. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szukałam na Twoim blogu wpisu o skansenie sanockim ale nie znalazłam...chyba jest jedno zdjęcie z 2015 roku, ładne bardzo. Skansen uważany za największy i najbogatszy w Polsce więc by go dobrze poznać trzeba kilku godzin..pozdrawiam serdecznie też

      Usuń
    2. U mnie jak zwykle wszystko z opóźnieniem. Teraz grzebię się z przygotowaniem postu sprzed trzech lat, więc skansen dopiero w planach.

      Usuń
    3. A no to poczekam i się cieszę na zapas....

      Usuń
  11. Podziwiam, że chce Ci się zwiedzać zimą. Owszem, śnieg dodaje uroku, ale też zakrywa trochę ciekawostek. Bardzo mi się podoba sanocki skansen, ale najbardziej lubię oglądać Beksińskiego i ikony na zamku, zapewne też zdasz relację...
    Pozdrawiam Cię serdecznie.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Celu, nie wierzę. że zimy ne lubisz, mieszkasz w takim miejscu gdzie zima musi być przepiękna, ja lubię chłód i w chlodzie funkcjonuję dobrze. Dzisiaj byłam w lesie kabackim o temperaturach około - 12 i cieszyłam się chlodem, lasem, bielą..bardzo mi to odpowiada. Sciskam serdecznie

      Usuń
  12. Grażyno, dziękuję za dwie kartki! Rzadko wychodzę z mieszkania, pewnie wcześniej dotarły ale dopiero niedawno je wyjąłem, dziękujemy i pozdrawiamy serdecznie, także mama Zosia 😀😀

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że to choróbsko jest wstrętne i trzeba się oszczędzać, dobrze, że oko w porządku, ściskam Was a szczególnie Zosię,

      Usuń
  13. Staroświecki urok, gdy zima pokryje chylące się do ziemi dachy. Ja też zaglądałam tam kilka razy, jak również do Kolbuszowej. Lubię to małym wnuczętom pokazywać, bardzo są zainteresowane. Ostatnio parę lat temu 14 października, pamiętam dokładnie, bo zrobiłam sobie wycieczkę z okazji dnia nauczyciela. A potem nad Solinę. Mam prześliczne zdjęcia z wnuczką w jesiennej aurze i z tymi dawnymi domostwami.
    U nas nadal mroźnie, śnieżnie, A ja wybieram się do kuzynki pod Sandomierz. Ciekawe czy mi samochód zapali.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Lubie takie uroki, Kolbuszową też zwiedziłam. Mam to po ojcu, który z młodzieżą wystawiał folklorystyczne tradycyjne zwyczaje.
      Ciekawa jestem czy dojechałaś do kuzynki, ale myślę ,że drogi są w dobrym stanie o czarnej, bezśnieżnej powierzchni, pozdrawiam serdecznie

      Usuń
  14. Tak, drogi były suche, nawet taka wąska co prowadziła do oddalonej wsi. Główna, to droga Lublin - Kielce, a boczna na Wilczyce Sandomierz, a potem jeszcze jedna na Daromin, miejsce urodzenia mojego ojca.
    Gdy wracałam , to policja łapała na prędkość, Bo tam z górki w miejscowości Stodoły😃 samochód mi pali bez problemu, Bo jest sucho i chyba dlatego.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ależ wspaniały ten skansen ... także Twoje zdjęcia i opis dodają mu jeszcze większego uroku. Jesteś niezrównana w opisach i zdjęciach ze swoich wędrówek. Moje uznanie Grażynko.
    A gdybyś chciała przeczytać co o tych "obrazach" które pokazałam u siebie pisze Malarka i rzeźbiarka Joanna Rodowicz to zajrzyj jeszcze do mnie - jest dopisek gdzie szukać opinii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam ...hmmmm..aż musiałam sobie przypomnieć definicję sztuki... więc dla mnie nie jest dziełem sztuki , co więcej nie wierzę , że ktoś może uważać że jest, ale czy ja wiem...hmmmm..jednak nie wierzę ,że to malarstwo może kogoś zafascynować :(

      Usuń
    2. Jeśli masz ochotę i czas to zajrzyj proszę do mnie bo piszę o Muzeum Prado...

      Usuń
  16. Una preciosidad el museo, con nieve se ve tan bonito. Me ha encantado tu reportaje has hecho unas fotografías preciosas. Abrazos.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teresa..me encantan los museos etnograficos, y en Polonia hay muchos, cuando puedo los visito ...abrazos calidos

      Usuń
  17. This is a wonderful museum! Your photos are so beautiful! I love the cats, birds and views! Warm greetings from Montreal, Canada. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Skansen wydaje się niezwykle rozległy i taki na bogato. Nie mam dużego doświadczenia, jeśli idzie o skanseny, bo odwiedziłam jedynie skansen wsi lubelskiej, ale on choć bardzo mi się podobał znacznie mniejszy. Jedna cerkiewka w skali mikro, a tu i cerkwie i kościółek i droga krzyżowa i plebania. No i galeria sztuki :) miód na moje serce. Piękne krzaki kaliny z tymi soplami lodu. No i piekarnia, w której jak rozumiem można było się posilić. To co nas zawiodło w skansenie lubelskim to była brak możliwości posilenia się, była tam jakaś karczma, ale powiedziano nam, że tylko dla zorganizowanych wycieczek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja wizytuję wszystkie skanseny jakie mi się trafiają po drodze. Bardzo lubię wczuwać sie w ich klimaty, przenoszę się w ich świat i zapominam o teraźniejszości.
      Skansen lubelski znam i też mi się bardzo spodobał, jest urokliwy zresztą jak wszystkie skanseny, wizytowałam nawet skansen w Norwegii. był niezwykły, bardzo bogaty inny , bo skandynawski.
      W piekarni sanockiego skansenu były przesmaczme drożdżówki prosto z pieca...hmmm, dobre.

      Usuń
  19. Może rudy przewodnik miał długi weekend albo syndrom poniedziałku, wiem jak to jest bo bywa że i ja odwracam się po weekendzie ogonem 😀.
    Miałaś piękną pogodę, spacer ku przeszłości otulony świeżym białym puchem, domyślam się że w tej ciszy najgłośniej było słychać Twoje kroki, z tym jakże przyjemnym chrup chrup w tle. I nawet spotkałaś Nepomucena.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miał rzeczywiście syndrom poniedziałku, bo to był poniedziałek :D
      chrup chrup było...był cudny rześki ranek.

      Usuń
  20. To miejsce jest bardzo ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
  21. Hej hej Grażyna, wiesz o tym pokazie?
    https://www.facebook.com/groups/atrakcjewarszawa/posts/2081882282570442/
    "W stolicy pojawiła się nowa propozycja dla tych, którzy lubią wystawy działające na zmysły. Eonarium Genesis to około 30-minutowy pokaz światła i dźwięku, który prowadzi widzów przez kolejne etapy stworzenia świata.
    Dużą rolę odgrywa tu sama przestrzeń — pokaz odbywa się w kościele ewangelicko-reformowanym, którego wnętrze idealnie współgra z całą formą wydarzenia ⛪️
    Całość oparta jest na videomappingu, dopasowanym do architektury budynku, dzięki czemu światło i dźwięk naprawdę robią wrażenie i wciągają od pierwszych minut."
    Wstęp płatny od 40 zł.

    OdpowiedzUsuń