Jak co roku tak i w tym, w sierpniu organizuje się w Warszawie pokaz najpiękniejszych odmian róż, wystawiają je ogrody botaniczne ( powsiński i Uniwersytetu Warszawskiego ) i prywatne ośrodki ogrodnicze.
Musiałam tam być! Ten piękny spektakl zawsze ma miejsce w Starej Oranżerii warszawskich Łazienek.
Przy wejściu witały dziewczyny w kreacjach nawiązjących do różanego tematu.
Cada año en agosto en el parque mas bello de Varsovia, Lazienki, tiene lugar la exposición de rosas.
En la exhibición participan los jardines botanicos y los cultivadores privados.
Tuve que ir...imposible perder ese evento...
A la entrada...bellos atuendos relaciondos con el tema de exposción






Bukiety robią wrażenie, same róże też bardzo ładne. Ale ubiór tych pań witających zwiedzających - coś strasznego! :D
OdpowiedzUsuńbukiety i róże, zgadzam się a kreacje? przecież one zostaly stworzone jako dodatkowa atrakcja i oprawa spektaklu i pewnie miały wpasować się do wnętrz i do tych bogato ułożonych kompozycji kwiatowych, czy mi się podobały...chyba też nie, popatrzylam i przeszłam do róż ,,
UsuńNie ma to jak kwiaty w naturze. Bukiety jakieś zwiędłe, niestety zdjęcia nie oddają wrażeń estetycznych i zmysłowych.A.
OdpowiedzUsuńMoże zdjęcia nieudolne ale to na co patrzyłam było piękne i urzekło mnie...niektóre róże np.róża pomarszczona może sprawiać wrażenie zwiędłej a taka jest jej uroda, dużo teraz jest odmian o bardzo ciasno ulożonych płatkach i one często mogą sprawiać wrażenie wymiętych , mnie się bardzo podobają... sprawa gustu
UsuńZgadzam się z A. że w naturze kwiaty wyglądają najpiękniej, chciałabym te róże zobaczyć w ogrodzie w ciekawym świetle przesączającym się przez chmury. Jednakoż te kompozycje kwiatowe bardzo mi się podobają. Jeśli chodzi zaś o róże to zdecydowanie najmniej podobają mi się te bukiety gdzie róża tkwi koło róży tworząc zbitą masę, znacznie bardziej podobają mi się te bukiety w których różany kwiat ma wkoło siebie przestrzeń. A jak się dokładnie przyjrzeć zdjęciom tych "zmasowanych" róż to widać, że są tak jak napisała A. podwiędłe.
OdpowiedzUsuńA jeśli chodzi o te panie pokazane na początku to tak jak i Dariuszowi zdecydowanie mi się nie podobają, nazwałabym je "rokokowymi" damami, przeładowane bez finezji.
Jednakoż Grażyno pomimo moich krytycznych uwag wystawę na pewno warto było zobaczyć :)
Ciekawa jestem czy znasz kompozycje Izy Tkaczyk florystki, bardzo pozytywnie zakręcona osoba. Na fejsie pokazuje swoje kompozycje i są one takie jak lubię, ciekawe i zwiewne.
linki do jej stron jakbyś miała czas to popatrz :)
https://www.facebook.com/p/Iza-Tkaczyk-Floral-Design-100045429828746/
https://www.facebook.com/iza.tkaczyk.31/?locale=pl_PL
Można pójść do ogrodów botanicznych czy do ogrodów prywatnych plantatorów róż i zachwycać się... tu chodziło o zgromadzenie jak najwięcej odmian i wybranie najpięknieszej...ja z kolei bardzo lubię taką obfitosć kwiatów w jednym bukiecie. Czy były podwiędłe?..E tam....może jakieś były ,to był trzeci dzień wystawy ale nie psuły absolutnie ich urody.
Usuńdo linku zajrzę oczywiście
Miałam pecha i pojechałam do Łazienek wcześnie rano w sobotę, niestety wejść do parku nie można było z powodu niepogody. Z innych powodów nie pojadę też do Kutna we wrześniu, więc na różane spektakle poczekam rok.
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci za piękne zdjęcia, kocham róże w każdym bukiecie.
Pozdrawiam Cię serdecznie.
też byłam w sobotę rano i niestety bramy były zamknięte, więc wróciłam w niedzielę....a do Kutna się wybieram, też kocham róże jak i wszystkie kwiaty ale róże należą do grona moich faworytek. Pewnie o Kutnie napiszę. Pozdrawiam serdecznie
UsuńByłam w Kutnie dwa razy, w tym roku nie dotrę. Czekam więc na relację.
UsuńPozdrawiam.
Bardzo jestem ciekawa jak będzie w Kutnie, nigdy nie bylam, cieszę się bo chcemy jeszcze zajrzeć do afloparku, byłaś? - będą dwa dni w kwiatach.
UsuńPrzepiękne zdjęcia zrobiłaś Grazynko!
OdpowiedzUsuńMoje uznanie!!!
A na następną wystawę koniecznie musimy się umówić:-)
Dobrze...do spotkania wśród róz!
UsuńHahaha, dokładnie — życie ostatnio pisze scenariusz, którego sama bym nie przepchnęła, bo uznałabym go za zbyt absurdalny. 😄 Dzięki za dobre słowo ❤️ A lisy oczywiście będę dokumentować, skoro już zostały moją najbardziej stabilną ekipą. 🦊
OdpowiedzUsuń???
UsuńLubię róże i ich zapach, ale wolę te jednobarwne. Każda odmiana pewnie ma swoich zwolenników. Takie nagromadzenie w jednym miejscu może przyprawić o ból głowy, bo jakże znaleźć tę jedyną ?
OdpowiedzUsuńCzeka mnie Kutno i ich święto, ciekawe ile tam będzie odmian. Z róż chyba najbardziej podobają mi się białe albo te lekko zielone,
Usuńpozdrawiam
Uwielbiam kwiaty, choć róże akurat nie należą do moich ulubionych. Natomiast głęboko zniesmaczyły mnie te kreacje. Są OKROPNE!
OdpowiedzUsuńJa mam fisia na punkcie kwiatów...róż też, ale wszystkie mnie wprowadzają w euforię... Kreacje rzeczywiście mocno przefajnione
UsuńKreację niespecjalnie mi się podobają, ale róże przecudowne! Myślałam o tej wystawie, ale nie mogłam być w tym terminie w Warszawie. Może się uda w przyszłym roku.
OdpowiedzUsuńOczywiście miało być "kreacje"!
UsuńKreacje rzeczywiście przefajnione. Daj znać kiedy wizytować będziesz Warszawę, może się spotkamy?
UsuńRóże piękne, obejrzałam z przyjemnością, szczególnie, że nasze lokalne święto róż mnie ominęło, bo byłam na wyjeździe, a czekałam na nie rok, no ale trzeba było wybrać i wybrałam wyjazd. Pozdrawiam z Hiszpanii.
OdpowiedzUsuńOooo, pozdrowienia ślę do Hiszpanii, mam nadzieję, że co nieco już chłodniejszej. Ja wybieram się na róze do Kutna. Nigdy róż za dużo.
UsuńPięknie! Ciekawe, czy ta wystawa długo trwa? Jeśli tak, to muszą te kwiaty w wazonach wymieniać na świeże.
OdpowiedzUsuńCudowne , naprawdę bardzo mi się podobały niektóre z kwiatów które sfotografowałaś. A reszta też mi się podobała, bo róże tak mają.
Może podałabyś nazwy paru odmian? Np. tej co wygrała, i tej którą Ty wybrałaś.
A aranżacje kwiatowe bardzo ciekawe w większości, a niektóre wręcz przewrotne. Ta z kapuścianymi liśćmi rozbawiła mnie.
Natomiast dziewczęta w sukniach inspirowanych ( powiedzmy ), niezbyt mi podpasowały. I do róż nie, i do tych wnętrz też nie.
Dzięki za Twój reportaż.
Wystawa trwała trzy dni...
UsuńRóża, która wygrała nazywa sie Moab, koloru sieny z domieszką beżu, moreli etc...wyhodowana w Ekwadorze. nazwy tej mojej nie pamiętam.
Bukiet z liścmi kapusty miał jeszcze śliczniutkie pomidory.
pozdrawiam serdecznie...aaa w sobotę będe na święcie róż w Kutnie...
Maravillosos ramos de rosas, todas me gustan. Me habría encantado verlas. Un abrazo y feliz septiembre.
OdpowiedzUsuń